02/04/2026
Jest czwartek przed długim weekendem.
..w teorii biuro powinno już pustoszeć, a w praktyce ktoś jeszcze domyka raport, ktoś odpisuje na „szybkiego maila”, a ktoś inny przekleja dane z Excela do ERP-a, bo jest jedynym szamanem tej wioski, który nie przekazał jeszcze wiedzy plemiennej swojemu następcy, a tylko dzierży tę wiedzę w garści.
W głowach wielu pojawia się myśl: „Musimy w końcu wejść w AI i automatyzację”, ale to nie takie proste. Co Was blokuje?
Za każdym razem, kiedy to słyszę, wiem już, co zobaczę dalej.
Nie problem z technologią.
Nie brak narzędzi.
Nie brak „innowacyjności”...
Tylko trzy rzeczy, które wracają w firmach bez przerwy.
🐥 Pierwsza to iluzja cyfryzacji:
Na spotkaniu mówi się o agentach AI, a kluczowy proces w firmie nadal działa dzięki temu, że trzy osoby pamiętają, co trzeba przekleić, gdzie kliknąć i do kogo wysłać maila.
🐥 Druga: shadow AI.
Firma mówi, że na strategię AI przyjdzie czas „po wakacjach” albo „w następnym kwartale”. W tym samym czasie pracownicy już dawno znaleźli własne rozwiązania. Wklejają dane do publicznych narzędzi, testują coś po cichu, obchodzą brak decyzji. Biznes nie znosi próżni.
Jeśli firma nie daje bezpiecznych narzędzi, ludzie organizują je sobie sami... Tu polecam Dokodu, pomagamy wdrażać rozwiązania oparte na AI zgodnie z prawem ;)
🐥 Po trzecia: brak czasu na naprawę braku czasu.
To jest najgorsze. Bo żeby zautomatyzować proces, najpierw trzeba go zatrzymać, rozpisać, zrozumieć. A firma odpowiada: „Chętnie, ale teraz nie mamy kiedy”. I tak właśnie działa ten mechanizm, jest to problem, który powtarza się bardzo często. Nie ma czasu, bo wszystko jest ręczne. A wszystko jest ręczne, bo nie ma czasu tego uporządkować.
Dlatego dziś myślę o tym prościej niż kiedyś: blokerem prawie nigdy nie jest technologia. Blokerem jest moment, w którym firma musi uczciwie przyznać, że od lat nie ma procesu, tylko ludzkie obejścia.
I to jest ten trudny moment. Bo rakietę chce budować każdy.
Ale mało kto chce najpierw przestać nosić paliwo w wiadrach.
Czasem warto zacząć od analizy potrzeb, szkolenia, wykorzystania Gemini od Google lub Copilota od Microsoftu, skoro te narzędzia w firmie są to czemu z nich nie skorzystać?
A u Ciebie? Co najbardziej trzyma zespół po 16:00:
chaos, brak decyzji czy proces, którego nikt nie chce ruszyć? 👇