18/10/2020
Nasz ekipa na jesień znowu odwiedziła przybytek Mality w Toporni. Wyjazd był niezwykle udany. Raz, że przypadł on w okresie urodzinowym naszych dwóch mordeczek, to w dodatku dołączył do nas Gibon i pomimo dużej różnicy lat pomiędzy nim, a najstarszymi deskarzami cała ekipa świetnie się dogadywała i razem bawiła, a o wspólnej jeździe nawet nie wspominamy. Trzy dni spędziliśmy na wspólnym katowaniu trików, grillowaniu, piwkowaniu i ogólnie cieszyliśmy się wspólnym towarzystwem.
W piątek, dnia pierwszego, ekipa zjeżdżała się przez cały dzień, ponieważ dorosłe życie rozrzuciło nas po całej Polsce, a najdalszą drogę jak zwykle do pokonania miały osoby z Trójmiasta. Jednak pomimo tego Folcu wraz z Aneta jako organizatorzy na miejscu byli pierwsi i witali wszystkich przybywających na miejsce. Mieliśmy też reprezentanta Warszawy, Łodzi, no i oczywiście Radomska. Każdy kto przyjeżdzał od razu wbijał na minirampe, a w międzyczasie spontanicznie zostało odśpiewane “Sto lat” dla Rzepskiego. Dzień zakończyliśmy wspólnym nocnym obchodem po wszystkich skateparkach na obiekcie.
W drugim dniu minirampa już całkowicie skradła nasze serca i to na niej wyspani, najedzeni zaczęliśmy śmiganie tego dnia. Po dotarciu na “street” już mało kto miał siłę katować, więc dość szybko zawinęliśmy się do domków żeby się odświeżyć. Wieczór spędzony pod znakiem grillowania na molo, “Sto lat” dla Justy, tortu i popychaniu pierdół. Na koniec jeszcze wjechała wódeczka przy minirampie i można było się rozejść.
W niedziele ćlowanie na mini plazie, klasyczny grill i od południa, bogatsi o nowe siniaki, stłuczenia oraz otarcia stopniowo zaczynaliśmy się rozjeżdżać i wracać do rzeczywistości z bananem na ustach.
Podziękowania dla Monika Cichosz Photography&Design za przybycie, świetną wspólną zabawę i te oto wspaniałe fotki, które możecie tutaj wszyscy zobaczyć.