05/06/2026
Ekstraklasa kocha logistyczne łamigłówki
No i mamy to. Chcielibyście już planować urlopy pod wyjazdy za Radomiakiem, ale Departament Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy SA z Marcinem Stefańskim na czele rzuca nam tradycyjne: „poczekajcie”.
Pełny terminarz na sezon 2026/27 miał być lada moment, a dowiemy się wszystkiego dopiero do końca przyszłego tygodnia. Dlaczego?
Bo wielki i potężny beniaminek z Krakowa paraliżuje system.
Trzech to już tłok: Kraków w tym sezonie ma w elicie aż trzy ekipy: Cracovię, Wisłę i Wieczystą. Ostatni raz taka sytuacja z trzema klubami z jednego miasta miała miejsce w sezonie 1994/95 w Poznaniu (L**h, Olimpia, Warta).
Kto bogatemu zabroni grać... u sąsiada?
Cała zabawa rozbija się o stadion dla Wieczystej. Według wniosku licencyjnego ekipa z bogatej krainy ma grać w Krakowie przy ul. Reymonta (czyli na Wiśle). Problem w tym, że Wisła też tam gra, a papierologia i rozmowy wciąż trwają.
Koncertowe dylematy:
Żeby było śmieszniej, układanie terminarza przy Reymonta musi uwzględniać m.in. sierpniowy koncert Sanah. Wyobrażacie to sobie? Ekstraklasa SA oficjalnie negocjuje z miastem, żeby imprezy masowe nie zepsuły murawy. Prioritety.
Przypominamy, że sezon rusza 24 lipca 2026, a kończy się 22 maja 2027. Tytułu broni L**h Poznań, a my po prostu czekamy, aż krakowskie trio ustali, kto kiedy sprząta wspólne podwórko, żebyśmy wiedzieli, kiedy Radomiak jedzie po swoje.