26/08/2026
RUDNIKI: KTO LIKWIDUJE LOTNISKO?
Aeroklub Polski: nie ma postępowania ULC w sprawie likwidacji. Jest wypowiedziana umowa nieodpłatnego korzystania z prywatnego terenu.
Od kilku tygodni opinia publiczna słyszy, że Lotnisko Częstochowa–Rudniki ma zostać zlikwidowane. Organizowane są konferencje, publikowane apele i petycje nawołujące do „ratowania Rudnik”. Problem w tym, że z informacji posiadanych przez Aeroklub Polski (Aeropartner, którego właścicielem jest Aeroklub Polski jest Zarządzającym Lotniskiem Rudniki) nie wynika, aby Urząd Lotnictwa Cywilnego prowadził postępowanie zmierzające do likwidacji Lotniska Częstochowa–Rudniki. Co więcej – w dniach 11–13 sierpnia 2026 r. na lotnisku prowadzone były czynności z udziałem Aeropartnera i ULC w ramach procesu recertyfikacji, zaplanowanego i opłaconego wcześniej przez Aeroklub Częstochowski. Mamy więc do czynienia z sytuacją co najmniej zastanawiającą: publicznie budowany jest przekaz o likwidacji lotniska, podczas gdy organ nadzoru lotniczego nie prowadzi znanego nam postępowania likwidacyjnego, a równolegle lotnisko przechodzi proces służący dalszemu funkcjonowaniu.
Ta rozbieżność budzi już nie tylko nasze zdziwienie, ale również poważne zaniepokojenie sposobem przedstawiania sytuacji Rudnik opinii publicznej.
Poproszono Aeroklub Polski o obronę Rudnik. Najpierw chcieliśmy poznać fakty.
Jako Prezes Aeroklubu Polskiego zostałam poproszona o zabranie głosu podczas konferencji poświęconej „obronie Lotniska Rudniki”. Przed publicznym zajęciem stanowiska chciałam zrobić rzecz oczywistą: ustalić, przed kim i przed czym właściwie mamy lotnisko bronić.Chciałam poznać stanowisko Aeroklubu Częstochowskiego, stan prawny gruntów, charakter zagrożenia, sytuację właścicielską i informacje o ewentualnych postępowaniach dotyczących likwidacji lotniska. Nie znaleziono dla mnie czasu w Aeroklubie Częstochowskim na udzielenie odpowiedzi na te zasadnicze pytania. Po konferencji, której przekaz wzbudził nasze zdziwienie, Aeroklub Polski wraz z Aeropartnerem wystąpił więc formalnie, na piśmie, o przedstawienie faktów. W naszym piśmie wskazaliśmy jednoznacznie, że Aeropartner, wykonujący funkcję zarządzającego lotniskiem, nie posiada żadnych oficjalnych ani potwierdzonych informacji wskazujących na prowadzenie przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego postępowania zmierzającego do likwidacji Lotniska Rudniki lub zakończenia jego funkcjonowania jako lotniska cywilnego.
Odpowiedzi, które następnie otrzymaliśmy od Aeroklubu Częstochowskiego, pokazują sytuację istotnie inną od obrazu tworzonego przez hasło „likwidacja lotniska”.
To nie ULC likwiduje Rudniki. Właściciel wypowiedział nieodpłatne użyczenie swojej nieruchomości - w grę wchodzi ewentualna zmiana dzierżawcy a nie likwidacja.
Z informacji przekazanych Aeroklubowi Polskiemu przez sam Aeroklub Częstochowski wynika, że:
około 97% gruntów tworzących teren lotniska jest własnością prywatną;
Aeroklub Częstochowski jest właścicielem około 3% terenu;
w odniesieniu do kolejnych około 7% prywatnego terenu posiada ograniczone prawo rzeczowe;
około 90% terenu, tj. ok. 170 ha, było użytkowane na podstawie nieodpłatnego użyczenia;
właściciel wypowiedział tę umowę ze skutkiem na 31 grudnia 2026 r. To jest rzeczywisty problem Rudnik.
Jest poważny. Wymaga działania. Ale nie jest to administracyjna likwidacja lotniska. Wypowiedzenie umowy nieodpłatnego korzystania z prywatnych 170 hektarów nie jest decyzją ULC o likwidacji lotniska. Zmiana Dzierżawcy nie jest likwidacją lotniska. Mieszanie tych dwóch zupełnie różnych sytuacji tworzy w przestrzeni publicznej obraz, który nie odpowiada znanemu nam stanowi formalnoprawnemu. Właściciel nie tylko wypowiedział umowę. Przedstawiał propozycje dalszej współpracy. I tu pojawia się kolejny fakt, o którym w publicznej narracji o „likwidacji Rudnik” mówi się zdecydowanie mniej.
Z odpowiedzi przekazanej Aeroklubowi Polskiemu wynika, że właściciel nieruchomości proponował Aeroklubowi Częstochowskiemu modele dalszej współpracy.
Jednym z nich było utworzenie spółki zarządzającej w formule:
33% – Aeroklub Częstochowski,
33% – właściciel nieruchomości,
33% – trzeci inwestor.
Aeroklub Częstochowski tę propozycję odrzucił, wskazując jako przyczynę ryzyko związane z posiadaniem pakietu mniejszościowego. To jest fakt niezwykle istotny dla oceny całej sytuacji.
Nie mamy więc wyłącznie właściciela, który wypowiada nieodpłatne użyczenie i chce zakończenia działalności lotniczej. Z informacji przekazanych nam przez sam Aeroklub Częstochowski wynika, że ten sam właściciel przedstawiał propozycję wspólnego modelu dalszego funkcjonowania.
To zasadniczo zmienia obraz sprawy.
Jeżeli propozycja 33/33/33 została odrzucona, naturalnym kolejnym krokiem powinny być negocjacje nad innym rozwiązaniem.
Trudno natomiast zrozumieć sytuację, w której odrzuca się przedstawiony model współpracy, a następnie głównym komunikatem kierowanym do opinii publicznej staje się hasło o „likwidacji lotniska”. Tymczasem ULC nie likwiduje lotniska – lotnisko przechodzi proces recertyfikacji
Ten fakt wymaga szczególnego podkreślenia.
W dniach 11–13 sierpnia 2026 r. na Lotnisku Rudniki odbyły się czynności w ramach procesu recertyfikacji prowadzonego z udziałem Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Proces był zaplanowany od miesięcy i został wcześniej opłacony przez Aeroklub Częstochowski.
Już wcześniej, jeszcze przed jego przeprowadzeniem, Aeroklub Polski oficjalnie wskazywał, że przygotowywanie i finansowanie procesu recertyfikacji pozostaje trudne do pogodzenia z przekazem o rychłej likwidacji lotniska.
Powiedzmy więc rzecz jasno:
Aeroklub Polski nie posiada informacji o prowadzonym przez ULC postępowaniu zmierzającym do likwidacji (decyzję o likwidacji może wydać tylko ULC) Lotniska Rudniki.
Nie należy tworzyć wrażenia, że to administracja lotnicza podejmuje działania mające zakończyć funkcjonowanie lotniska. Nawet Aeroklub Częstochowski przewiduje dalsze funkcjonowanie
Jest jeszcze jedna istotna sprzeczność.
W odpowiedzi przekazanej Aeroklubowi Polskiemu Aeroklub Częstochowski wskazuje, że nawet w przypadku braku porozumienia dotyczącego około 90% prywatnego terenu bierze pod uwagę tzw. „Plan B” – dalsze prowadzenie działalności na około 10% terenu pozostającym w jego dyspozycji prawnej. A więc z jednej strony publicznie słyszymy o „likwidacji lotniska”, a z drugiej sam Aeroklub Częstochowski wskazuje wariant dalszego funkcjonowania działalności lotniczej.
Tym bardziej zasadne jest pytanie: co dokładnie ma zostać zlikwidowane, przez kogo i na podstawie jakiej decyzji?
Na te pytania Aeroklub Polski nadal nie otrzymał odpowiedzi potwierdzającej publicznie prezentowaną tezę o planowanej likwidacji lotniska.
Poproszono nas o ratowanie Rudnik. Zaczęliśmy więc działać
Aeroklub Polski potraktował publiczne apele poważnie.
Skoro problemem jest utrata możliwości korzystania ze 170 hektarów prywatnego terenu, to trzeba rozmawiać przede wszystkim z człowiekiem, który jest właścicielem tego terenu.
Dlatego zaprosiłam na spotkanie właściciela nieruchomości oraz Wójta Gminy Rędziny.
Cel był i pozostaje jednoznaczny:
znaleźć rozwiązanie pozwalające zachować lotniczy charakter Rudnik.
I właśnie wtedy wydarzyło się coś, co budzi nasze szczególne zdziwienie.
Inicjatywa Aeroklubu Polskiego spotkała się z bardzo nerwową i negatywną reakcją ze strony Aeroklubu Częstochowskiego, łącznie z telefonami dotyczącymi rzekomego cofnięcia nam pełnomocnictw do rozmów z właścicielem. Mimo wcześniejszej informacji, że spotkanie ma charakter zamknięty i uczestniczą w nim wyłącznie osoby zaproszone - do siedziby Aeroklubu Polskiego przybyło dwóch przedstawicieli Aeroklubu Częstochowskiego. Nie przedstawili się w sekretariacie i nie byli uczestnikami spotkania. W rozmowie z Prezesem Aeropartnera - Piotrem Niewiarowskim kwestionowali prawo do prowadzenia rozmów z właścicielem nieruchomości bez upoważnienia Aeroklubu Częstochowskiego, grożąc w związku z tym zawiadomieniem prokuratury…?
Wyjaśnijmy to jednoznacznie:
Aeroklub Polski nie potrzebuje pełnomocnictwa Aeroklubu Częstochowskiego, aby rozmawiać z właścicielem prywatnej nieruchomości, Wójtem Gminy Rędziny czy Urzędem Lotnictwa Cywilnego czy z kimkolwiek innym.
Nie działamy w imieniu Aeroklubu Częstochowskiego.
Nie zawieramy za niego umów.
Nie rozporządzamy jego majątkiem.
Szukamy rozwiązania problemu, w którego rozwiązanie Aeroklub Polski został publicznie wezwany do zaangażowania.
Ta postawa zaczyna budzić nasze zaniepokojenie
Z jednej strony Aeroklub Częstochowski publicznie alarmuje, że Rudniki trzeba ratować.
Z drugiej – z przekazanych nam informacji wynika, że:
ULC nie prowadzi znanego nam postępowania likwidacyjnego; lotnisko przechodzi proces recertyfikacji; właściciel przedstawiał propozycje dalszej współpracy; Aeroklub Częstochowski jedną z takich propozycji odrzucił; sam Aeroklub Częstochowski przewiduje możliwość dalszej działalności na części terenu; a kiedy Aeroklub Polski podejmuje rozmowę z właścicielem, spotyka się to ze sprzeciwem.
Taki ciąg zdarzeń budzi nasze zdziwienie i uzasadnione zaniepokojenie. Powstaje bowiem pytanie, czy rzeczywistym celem prowadzonych działań jest znalezienie rozwiązania pozwalającego zachować lotnisko, czy utrzymanie jednego konkretnego modelu jego funkcjonowania – opartego na dalszym nieodpłatnym korzystaniu ze znacznej części prywatnej nieruchomości? Nie przesądzamy odpowiedzi na to pytanie. Ale jako Aeroklub Polski mamy obowiązek je postawić.
Prywatna własność nie przestaje być prywatną własnością
Ochrona infrastruktury lotniczej jest jednym z najważniejszych interesów naszego środowiska. Aeroklub Polski udowodnił, że potrafi o nią walczyć.
Ale nie można budować rozwiązania na założeniu, że prywatny właściciel ma bezterminowo udostępniać około 170 hektarów swojej nieruchomości nieodpłatnie.
Jeżeli dotychczasowy model się wyczerpał, trzeba znaleźć nowy.
Dzierżawa. Spółka. Inwestor. Partnerstwo. Inny podział praw i obowiązków.
To są tematy do negocjacji.
Nie można natomiast sprowadzać całej sytuacji do hasła „likwidacja lotniska”, jeżeli rzeczywisty spór dotyczy przede wszystkim warunków dalszego korzystania z prywatnej nieruchomości.
Aeroklub Polski będzie działał na rzecz zachowania Rudnik
Nasze stanowisko jest jednoznaczne:
Rudniki powinny pozostać lotniskiem.
Takie stanowisko przedstawiliśmy Aeroklubowi Częstochowskiemu na piśmie. Zadeklarowaliśmy gotowość współpracy z właścicielem nieruchomości oraz organami administracji w celu znalezienia rozwiązania zapewniającego dalsze funkcjonowanie lotniska.
Dlatego będziemy rozmawiać. Z właścicielem. Z samorządem. Z ULC. Z Aeroklubem Częstochowskim – jeżeli będzie gotowy do rzeczowej rozmowy.
Będziemy szukać rozwiązania, które zachowa funkcję lotniczą Rudnik, ale jednocześnie będzie respektowało prawo własności i będzie ekonomicznie możliwe do utrzymania.
Nie będziemy natomiast wzmacniać przekazu o administracyjnej „likwidacji lotniska”, jeżeli nie znajdujemy dla niego potwierdzenia w faktach.
Lotniska Rudniki nie trzeba bronić przed decyzją ULC o likwidacji – bo według posiadanych przez nas informacji takiej decyzji ani postępowania nie ma.
Trzeba natomiast znaleźć porozumienie dotyczące dalszego korzystania z prywatnego terenu.
I właśnie temu powinny dziś służyć energia, czas i zaangażowanie całego środowiska.Nie petycja przeciwko nieistniejącej decyzji, lecz negocjacje w sprawie realnego problemu mogą uratować Rudniki.
Aeroklub Polski jest do takich rozmów gotowy.
✈️ RUDNIKI POTRZEBUJĄ INWESTORA, NIE WOJNY Z NIEISTNIEJĄCĄ DECYZJĄ O LIKWIDACJI
Prezes AP Serafina Ogończyk-Mąkowska
Na zdjęciu: Wójt Gminy Rudniki, właściciel Lotniska Rudniki, urząd gminy Rudniki, SOM. Wyświetl mniej