19/05/2024
Przez wiele lat patrzyłam na to jak żaglowiec Kapitan Głowacki niszczeje przy kołobrzeskim nabrzeżu. Bolało, bo to żaglowiec dzielny o ciekawej i dość burzliwej historii.
Kapitan Głowacki jest brygantyną zbudowaną z poniemieckiego kadłuba Kriegsfischkutter. Były to małe okręty pomocnicze niemieckiej Kriegsmarine w czasie II Wojny Światowej. Służyły jako jednostki zwiadowcze i zabezpieczenia wybrzeży, używały ich też flotylle zwalczające łodzie podwodne. Po wojnie pełniły często funkcje trałowców minowych. Ostatecznie używano ich również do połowu ryb. Kadłub wydobyty w 1945 i przekazany do Państwowego Centrum Wychowania Morskiego, został wykończony jako rybacki kecz gaflowy (Stocznia Rybacka w Gdyni). Jego specyficzną cechą był nieco przesunięty w stosunku do osi symetrii bukszpryt, zamocowany obok stewy dziobowej, a nie nad nią.
Jednostka była statkiem szkolnym Szkoły Rybołówstwa Morskiego, potem została przejęta przez Ligę Obrony Kraju w Jastarni, służyła też Bractwu Żelaznej Szekli. Po 1976 wycofano go z eksploatacji z powodu złego stanu kadłuba. Gruntowny remont przeprowadzono w latach 80. w Rybackiej Stoczni Remontowej we Władysławowie, został wtedy przebudowany z kecza gaflowego na brygantynę. W 1986 roku powrócił do pływania jako flagowy żaglowiec-szkoleniowy PZŻ. Dawniej był jednym z nielicznych współczesnych żaglowców, który stawiał na rejach boczne żagle wytykowe zwane lizlami, podobnie jak klipry.
W sierpniu 2009 Kapitan Głowacki osiadł podczas odpływu na mieliźnie nieopodal niemieckiego Cuxhaven.
W 2014 r. Kapitan Głowacki zwyciężył w regatach The Tall Ships' Races na trasie Harlingen – Esbjerg. Należąc do klasy A (grupy największych żaglowców), w której był najmniejszą jednostką, wygrał pod dowództwem kapitana Wojciecha Maleiki swoją klasę i klasyfikację generalną.
Wymagający remontu żaglowiec został krótko po tych regatach odstawiony i przez pewien czas niszczał, nie pływając. W sierpniu 2016 osiadł na dnie przy kei w Trzebieży, w październiku 2016 przeholowany został do Kołobrzegu. Rozważano nieodpłatne przekazanie jednostki Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu, co oznaczałoby wydobycie Głowackiego na brzeg i wycofanie z żeglugi. W czerwcu 2020 r. kupiła go firma 3Oceans (będąca również właścicielem bryga Fryderyk Chopin), deklarując wyremontowanie Głowackiego i przywrócenie go do żeglugi. Remont przeprowadziła pucka stocznia Complex Jacht.
Wczoraj nastąpiło uroczyste podniesienie bandery. Cieszę się, że mogłam w tym uczestniczyć. Armator, projektanci, stoczniowcy wykonali przeogromną pracę by przywrócić ten historyczny żaglowiec morzu. Wymagało to odbudowy jednostki od podstaw, oczywiście pod czujnym okiem konserwatora zabytków. Efekt... funkcjonalny, świetnie wyposażony żaglowiec, który mam nadzieję przez wiele lat służyć będzie kolejnym pokoleniom żeglarzy.