09/08/2026
Są w życiu zawodnika takie miejsca, do których nie trzeba wracać, żeby wiedzieć, że zawsze są w sercu. Dla mnie takim miejscem jest Klub Sportowy Wisła Puławy.
To tutaj w 2002 roku rozpoczęła się moja przygoda z piłką. Tutaj stawiałem pierwsze kroki, uczyłem się futbolu, przeżywałem pierwsze zwycięstwa, porażki, emocje i marzenia. To klub, który mnie wychował i dał mi fundamenty, na których później budowałem swoją piłkarską drogę.
Dziś wracam do Wisły w zupełnie innym momencie. Wiem, w jak trudnej sytuacji znajduje się klub i właśnie dlatego ten powrót ma dla mnie szczególne znaczenie. Nie wracam tutaj tylko po to, żeby grać. Wracam również po to, żeby pomóc — swoim doświadczeniem, charakterem, wiedzą i wszystkim tym, czego nauczyła mnie piłka przez te wszystkie lata.
Wierzę, że w trudnych momentach najbardziej potrzebna jest jedność. Zawodników, trenerów, ludzi pracujących w klubie i przede wszystkim Was — kibiców Wisły. Bo ten klub to nie tylko wyniki i tabela. To ludzie, wspomnienia, emocje i historia, którą tworzymy razem.
Dla mnie ten powrót jest czymś więcej niż transferem. To powrót do miejsca, w którym wszystko się zaczęło. I być może… prawdopodobnie jest to również ostatni przystanek w mojej piłkarskiej przygodzie.
Jeżeli rzeczywiście tak będzie, nie mógłbym chyba wymarzyć sobie lepszego miejsca na zakończenie tej drogi. W miejscu, w którym w 2002 roku postawiłem pierwszy krok z piłką przy nodze.
Wracam do domu.
I zrobię wszystko, żeby pomóc Wiśle wrócić tam, gdzie jej miejsce. 💙🤍❤️
Fot. Seweryn Marczuk