28/05/2026
Wiesz, że pilates oryginalnie wcale nie nazywał się pilatesem?
Joseph Pilates nazwał swój system Contrology (Kontrologia). I słowo „system” jest tu kluczem.
Dziś często patrzymy na to tak: „idę na matę”, „idę na Reformer”, „idę na krzesło”. A prawda jest taka, że to wszystko to jedno i to samo uniwersum. Klasyczny pilates to genialnie przemyślana machina. To, co robisz na macie, ma swoje przełożenie na Reformerze, a sprężyny w Cadillacu pomagają ci zrozumieć ruch, który nie wychodził ci gdzieś indziej. Jeśli brakuje Ci stabilizacji, Krzesło bezlitośnie (ale z miłością!) to wyłapie.
Wszystkie te sprzęty ze sobą rozmawiają. Ćwiczenia płynnie przechodzą z jednego na drugi. Dopiero kiedy połączysz to w całość, nagle w głowie (i w ciele!) klika takie: „Aaa, o to chodziło!”.
Jeżeli ćwiczysz tylko na jednej maszynie, to tak, jakbyś czytała tylko co trzeci rozdział super książki. Ma to sens, ale dopiero w całości widać cały obrazek.
Dlatego kiedy połączysz te kropki w całość, zaczyna się prawdziwa zabawa ❤️