04/05/2026
Zakończyły się Mistrzostwa Śląska Juniorów w Żorach. Na takich zawodach łatwo nie ma… Nie dość, że trzeba poświęcić czas, który można by przeleżeć w majówkę, to jeszcze na dodatek trzeba rywalizować naprawdę silnymi przeciwnikami. Grają najlepsi w województwie, a z kolei województwo śląskie od lat wygrywa krajową rywalizację dzieci i młodzieży. A mimo to, możemy śmiało powiedzieć, że wróciliśmy z tarczą!
Na pewno miło wspominać będzie zawody Adam Kuczmik, Franek Wrzoł, którzy zyskali sporo „oczek” do góry. Kilka oczek na plus wyszedł też Jan Mrozek.
Szachy chyba są jednak jak przyroda, w której nic nie ginie. Punkty elo z kolei pogubił Jacek Bąk i Kuba Bogucki. Karina Przybyła z kolei jeszcze nie miała czego gubić, bo jeszcze nie wskoczyła na ranking międzynarodowy w długich partiach. I w losowaniach miała tam średnio, bo albo dostała przeciwników zdecydowanie silniejszych, albo słabszych. Tak to już niestety jest w 7- rundowym szwajcarze.
Grający w najmłodszej grupie Franek otrzymał cenną lekcję, że Mistrzostwa Śląska, to jednak nie lokalny turniej, a szachy wymagają cierpliwości i entuzjazmu. Franek (z resztą nie on jeden) postawił bardziej na entuzjazm i to nie przyniosło dobrych efektów.
Bardzo dobre zawody zanotował Leon i Oliwier Kalinowski. Obaj cieszą się z awansu do Półfinału Mistrzostw Polski. Obaj zajęli 7 miejsce w swoich grupach! Szczególnie dobrze wygląda wynik Oliwiera, gdzie ranking przeciwników robi spore wrażenie. Wynik rankingowy też niezgorszy, brakło 0,5 punktu do zdobycia II kategorii. Wynik Leona jakby troszkę gorszy, ale… trzeba pamiętać, że Leon to grupa C9.
A ja… a ja się cieszę paradoksalnie z kilku porażek- bo są partie, które każdy szachista musi przegrać- każdy kiedyś podstawi mata na 8 linii i każdemu czasem ucieknie pionek. I zwykle taką porażkę trzeba samemu przeżyć, bo wtedy się pamięta. Więc, kolejny etap "odfajkowany"