19/05/2026
Monte Carlo Country Club, jedna ze „świątyń tenisa”. Brzmi ekskluzywnie, odruchowo boję się takich miejsc. A tu duże zaskoczenie…
MCCC to takie przydomowe korty dla wielu zawodników, którzy są miedzy europejskimi turniejami na kortach ziemnych. Odpadasz w Madrycie, wpadasz do domu, trenujesz sobie przed Rzymem, that kinda’ vibe. 😁
Jak tylko weszliśmy na teren obiektu usłyszeliśmy odgłosy trafiania w piłkę sugerujące mężczyznę w wieku 20-38, o poziomie gry 7. Mieliśmy okazję oglądać zza siatki cały trening obecnego numer 5; Felixa A.A. Siła, intensywność, skupienie, technika.
Po treningu przyszliśmy do niego, pomimo zmęczenia zamienił kilka słów, tak po prostu po ludzku zadawał pytania, zgodził się na wszystkie możliwe zdjęcia i poszedł robić trening siłowy (materiał na rolkę, gwarantuje że będziecie w szoku!!!!!!!!!).
W Monte Carlo Country Club americano kosztuje 1,5 euro a turniejowy „merch” jest tańszy jak w strefie tenisa. Widok na Monte Carlo i morze wart znacznie więcej. Kaktusy posadzone w mączce zabieram do domu (nie dosłownie).