15/09/2026
Wieczorny silny głód (taki, który trudno Ci okiełznać) po popołudniowym treningu bardzo często wcale nie jest tym, czym się wydaje, tj. mocnym ssaniem po aktywności, co wiążemy z jej wyjątkową intensywnością czy po prostu takim reagowaniem na ćwiczenia.
Bardzo często jest konsekwencją tego, co działo się w ciągu dnia i skupia te wszystkie wydarzenia jak w soczewce. Niedojadanie, kawa zamiast posiłku, zbyt mało węglowodanów okołotreningowo, a do tego wszystkiego stres - związany z pracą, logistyką dnia czy innymi.
Wieczór jest wtedy tym momentem „rozluźnienia” i odreagowania. Czasem ten głód jest fizjologiczny, ale może być również emocjonalny. Warto wtedy przyjrzeć się nie tylko ostatniemu posiłkowi przed treningiem, ale też temu, jak wyglądał cały Twój dzień.
Oczywiście, czasem może być to kwestia intensywności wysiłku i dużej puli „spalonych” kalorii, o których uzupełnienie organizm się domaga. Jednak jeśli taki głód pojawia się notorycznie wieczorami, a nie ma tego efektu podczas treningów porannych (np. w weekendy), to raczej nie o sam trening tu chodzi 😉 i dobrze jest się temu przyjrzeć.