18/08/2026
DISC D3 w onboardingu – dlaczego "patrz na Kowalskiego" to za mało?
Znacie ten schemat? Nowa osoba dołącza do zespołu, a wdrożenie wygląda mniej więcej tak: ktoś doświadczony dostaje nieformalne zadanie "pokaż jej, jak to działa", a szef rzuca na odchodnym: "patrz na Kowalskiego i się ucz, on jest dobry". I proces onboardingu uznany jest za załatwiony.
Kowalski faktycznie jest dobry. Tylko że dobry na swój sposób – uczył się metodą prób i błędów, lubił rzucić się na głęboką wodę i sam dochodzić, jak coś działa. I świetnie, jeśli nowa osoba ma podobny styl. Gorzej, jeśli ktoś potrzebuje najpierw spokojnie zrozumieć, o co chodzi, zanim zacznie działać samodzielnie – wtedy "patrzenie na Kowalskiego" może bardziej zestresować niż nauczyć.
I tu jest ciekawa rzecz: nie trzeba zgadywać, jaki styl wdrożenia zadziała najlepiej – z pomocą przychodzą nowoczesne i sprawdzone narzędzia, takie jak badanie DISC D3.
Włączone już na etapie rekrutacji, daje coś więcej niż tylko informację na ile kandydat pasuje do profilu oczekiwanego na stanowisku. Pokazuje, jak dana osoba naturalnie podchodzi do nowych sytuacji – czy potrzebuje najpierw jasnej instrukcji, czy woli działać i uczyć się w praktyce, czy komfortowo czuje się z dużą swobodą, czy raczej lepiej wchodzi w nowe zadania krok po kroku. To nie jest gotowa recepta na cały onboarding, ale całkiem niezła podpowiedź, od czego zacząć rozmowę z nowym pracownikiem – i komu z zespołu warto go przypisać na start.
Mając taką wiedzę, można spojrzeć na dobór "przewodnika" po firmie zupełnie inaczej. Czasem po prostu okaże się, że Kowalski to strzał w dziesiątkę. A czasem – że ktoś inny w zespole, spokojniejszy i bardziej metodyczny, sprawdzi się w tej roli dużo lepiej.
Nie chodzi o to, żeby onboarding zamieniać w skomplikowany proces oparty na danych. Chodzi o to, żeby zamiast działać na wyczucie, mieć pod ręką konkretną wskazówkę i trochę bardziej świadomie dobierać sposób, w jaki wprowadzamy ludzi do zespołu.
A jak to wygląda u Was, czy przy projektowaniu onboardingu bierzecie pod uwagę indywidualne różnice między nowymi pracownikami, czy macie jeden uniwersalny plan dla wszystkich?