16/07/2026
Czuwaj!
Po kilku dniach nieobecności i przerwie w relacjach z kolonii zuchowejbozu wracamy, żeby nadrobić wszelkie zaległości. W ostatnim czasie wiele się działo, dlatego zapraszamy do lektury i jednocześnie zachęcamy do przejrzenia zdjęć.
Poprzednie kilka dni kolonii zuchowej stało pod znakiem dalszej realizacji fabuły kolonii zuchowej oraz przygotowań do biegu zuchowego, który odbędzie się lada moment. Nie samą nauką człowiek jednak żyje, dlatego sobotni dzień upłynął nam pod znakiem przygód w krainie Azteków. Do zadań naszych podopiecznych należało m.in. stworzenie tradycyjnej mozaiki, czy złożenie ziaren kakao w pradawnej świątyni. Z kolei wieczorem odbyło się wyczekiwane “Mam Talent”. Zuchy, jak zawsze, wykazały się nieocenioną odwagą i kreatywnością, a śmiechom nie było końca.
Niedziela, standardowo na obozie, jest dniem odwiedzin, dlatego na pełne obrotny wróciliśmy w poniedziałek rano rozgrywając drugą rundę podchodów. Ponadto realizowaliśmy programy sprawności indywidualnych. Po południu odbył się obozowy MasterChef - w tym roku przygotowaliśmy podpłomyki oraz jabłka z ogniska, z kolei wieczorem wzięliśmy udział we wspólnym ognisku, wraz z 91 Szczepem “Welodrom” oraz komendantem Hufca Poznań-Grunwald, phm. Maciejem Nowakiem.
Wczoraj, na naszym podobozie przywitaliśmy sensei Łukasza z klubu Klub Ju-Jitsu MOHIKAN, który wraz ze swoimi uczniami przeprowadził dla nas zajęcia z samoobrony. Przed obiadem zuchy sprawdziły również swoją gotowość do natychmiastowego wymarszu nad… jezioro, biorąc udział w alarmie kąpielowym. Po prysznicach i ciszy poobiedniej wzięliśmy udział w teleturnieju “Kłamca, kłamca”. Wieczorem odbyła się projekcja filmowa.
Dzisiejszy dzień rozpoczął się od inauguracji Zuchowych Igrzysk Olimpijskich Próchnówko 2026, które były przeplatane grą planszową XXL. Celem gry była powtórka i ugruntowanie wiedzy niezbędnej do zaliczenia biegu zuchowego. Po nauce oraz serii konkurencji indywidualnych i grupowych, wzięliśmy udział w zajęciach z pierwszej pomocy, prowadzonych przez pana doktora Romualda Olszewskiego, lekarza z ogromnym doświadczeniem zawodowym, a prywatnie dziadkiem jednego z harcerzy😉. Zajęcia dotyczyły tematyki ukąszeń kleszczy, owadów, itd. Przed kolacją, rozpoczęliśmy również budowę pełnoprawnych szałasów, zaś po posiłku odbyło się obrzędowe świecznisko gromady, podczas którego nadana została nasza maskotka.
Nie od dziś wiadomo, że na obozie czas płynie inaczej - szybciej, bardziej dynamicznie, tak, że nie wiadomo, kiedy kończy się kolejny dzień. Dużo się dzieje, dlatego zachęcamy do śledzenia kolejnych relacji. Do usłyszenia👋