31/03/2024
Drzewo - symbol życia.
Tak bardzo podobne do człowieka. Zachwyca swą potęgą i siłą, a jednocześnie skrywa swą wrażliwość, przewraca się, łamie… Niezadowolone skrzypi, bezsilne szumi, puste cząstki siebie chowa przed resztą świata. Usycha i ponownie się odradza. Jednak to co w nim najbardziej szlachetne to korzenie. To jego poczucie przynależności. Drzewo wie kim jest, nie rywalizuje z innymi drzewami, nie wywyższa się mimo wzrostu, ponad niższe piętra lasu. Niewzruszone przeczeka burzę, zniesie ból tnących je wpół piorunów, przetrzyma gniew wiatru. Nigdy nie ucieknie. Nie zasłoni się innym drzewem, nie nałoży filtrów udając, że wygląda inaczej. Z wrodzonym sobie spokojem wysłucha, da schronienie, dotrzyma tajemnicy. Z jakiegoś powodu człowiek od tysięcy lat otacza się drzewem. Na kartkach papieru spisuje swoje historie, wzniecając ogień ogrzewa się a płomieniem rozświetla mroczne drogi życia. Życzę Wam świątecznej ciszy i spokoju, po którą uciekamy do lasu, by w tak dogodnych warunkach odrodzić w sobie pogubione człowieczeństwo i odzyskać utraconą potęgę życia. Alleluja!