20/06/2026
Warta Poznań - Resovia Rzeszów 30.05.2026
Ostatni taniec na drugoligowym froncie!
Kto by pomyślał, że ostatnia ligowa kolejka dostarczy nam tylu emocji?
Fani z Drogi Dębińskiej przeżyli prawdziwy rollercoaster. Zainteresowanie meczem było olbrzymie i to nie z powodu ew. awansu do 1 ligi. Bilety wyprzedane zostały jeszcze przed meczem w Nowym Targu. Ostatecznie na stadionie zjawiło się 1778 fanów w tym 20-osobowa grupa kibiców Resovi, która tego dnia zasiadła na naszych sektorach ze względu na nieczynny sektor gości.
Od początku meczu ruszyliśmy z konkretnym dopingiem, wiedzielismy, że tylko w ten sposób możemy pomóc zawodnikom. W 15 minucie meczu wciągamy pasiastą sektorówkę w kształcie koszulki z widniejącymi na rękawach napisami Zielona Strefa. Dodatkowo u góry sektora machamy flagami na kijach. Oczywiście z całych sił staraliśmy się wspierać i sławić Wartę. Co wychodziło nam całkiem nieźle. Jednak to goście zdobyli pierwszego gola i wyszli na prowadzenie w tym spotkaniu. Na całe szczęście chwilę później Warciarze wykonywali rzut wolny w pobliżu pola karnego Resovii. Piłka szczęśliwie wpadła tuż przy słupku i wszystko zaczęło się od początku. Do szatni obie drużyny schodziły z wynikiem 1:1, śpiew i radość w młynie trwała jeszcze kilka minut.
Drugie 45 minut rywalizacji rozpoczęliśmy od głośnego "Tylko zwycięstwo". Dało się wyczuć na pozostałych sektorach jęk zawodu i niezadowolenie z gry Warciarzy. W tej części meczu robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, bębniarz nadawał taki rytm melodiom, które naprawdę niosły każdego. Aż do 70 minuty meczu, kiedy po błędzie tracimy bramkę i poczuliśmy się tak, jak gdybyśmy dostali lodowaty prysznic. Jako że do końca spotkania pozostawało niespełna dwadzieścia minut, nie mieliśmy innego wyjścia, jak tylko włożyć całą naszą siłę, złość w wykonanie utworu "Hej Warta gool!", który wałkowaliśmy naprawdę długo. Trwało to do chwili, w której nasze serca znów wystrzeliły w kosmos. Dokładnie w 97 minucie rzut z autu wykonywał Stefaniak, który dalekim rzutem z autu dograł piłkę, ta się po drodze jeszcze odbiła i trafiła na głowę Awdiejewa, który wpakował futbolówkę do siatki! Nie wierzyliśmy własnym oczom w to, co się właśnie wydarzyło. Emocje tak nam się udzieliły, że w moment na sektorze zostaje wciągnięta sektorówka, a po chwili zaprezentowano morze powiewających flag na kijach w asyście płonących rac, świec i stroboskopów..
Niedługo później zakończone zostało spotkanie, które zupełnie niespodziewanie zakończyło się po naszej myśli. Mogliśmy świętować z zespołem na sektorze awans do pierwszej ligi. Wrzawa przy Drodze Dębińskiej zdawała się nie mieć końca. Zaintonowaliśmy w kierunku piłkarzy donośnie „Pierwsza liga, pierwsza liga - Zieloni” oraz „Awans jest nasz..”.
W sobotnie późne popołudnie, stadion opuszczaliśmy w bardzo dobrych nastrojach. Warta w tym sezonie grała naprawdę różnie, ale dobrze wiemy, że awans na zaplecze ekstraklasy wywalczony został zasłużenie. Nowy sezon rozpoczniemy w drugiej połowie lipca. Pozostaje wierzyć, że będzie jeszcze lepszy.
ULTRAS WARTA
www.ultraswarta.pl
Foto. Foto Fanatyk
Paweł Rosolski
Łukasz Wojtyniak ᴾᴴᴼᵀᴼ
Sebastian Grześkowiak
Dariusz Skorupiński
Czas na zdjęcia