09/05/2014
Optymiści kontra pesymiści 1:0, bo pogodę mieliśmy przepiękną. Natomiast inni realiści jak ja gotowali się w kurtkach :)
Stricte studenckiej ekipy 22 osoby, ale spływali z nami także Juniorzy Pani Izabeli Dylewskiej, której serdecznie dziękujemy za dostarczenie kajaków. Po sprawdzeniu listy i rozdysponowaniu sprzętu pan Marek zrobił nam szybki kurs obsługi wioseł, aby każdy przyszły wioślarz wiedział, czym się różni "łyżka" od innych piór. Następnie wodowaliśmy kajaki i w drogę!
Poza atrakcjami, które zapewniała nam przyroda i prąd, który potrafił skutecznie pokrzyżować szyki nawet najdzielniejszym, można było posłuchać żartów Pana Stanocha, lub umykać przed ostrzałem bojowych Juniorów. Jedni trenowali i energicznie machali wiosłami, aby szybko dotrzeć na metę, a inni nie przejmując się czasem piknikowali na wodzie.
Na koniec jeszcze obowiązki, czyli doprowadzenie kajaków do porządku i załadunek, a później już same przyjemności, czyli jeszcze ciepła szarlotka faszerowana kotem ;) Niestety trzeba było wracać, a nasza próba przekupstwa konduktora się nie udała (może jakby został jeszcze kawałek ciasta to by się udało?) nie mniej jednak wypad uznaliśmy za udany i wracaliśmy z uśmiechami na twarzach.
Wszystkim dziękujemy i po tej rozgrzewce zapraszamy na tygodniowe spływy już w lipcu!