11/09/2020
Gala fame mma 7 już za nami i jak na galę freakową jej poziom był bardzo wysoki, moim zdaniem najlepszy do tej pory że wszystkich edycji. Gala przyniosła aż 8 skończeń - 6 nokautów, 2 poddania, tylko dwie walki skończyły się decyzja, w tym jednna z nich była naprawdę na wysokim poziomie.
W walce otwierającej galę zobaczyliśmy pojedynek mającego w organizacji dwa nieco dyskusyjne zwycięstwa Sebastiana Ztrolowanego Nowaka z powracającym po porażce przez poddanie z rąk Don Kasjo Króla - Maćka Rataja. Tak jak mówiłem, pomimo porażki w pierwszej walce większe umiejętności i predyspozycje do tego sportu(pomimo niskiego poziomu obu) widziałem u Rataja i sprawdziło się to. W 1 rundzie dopóki Rataj miał sporo tlenu mi wyraźna przewagę, posłał Ztrolowanego na deski, następnie bardzo mocno obijając go z góry, w moim odczuciu sędzia powinien przerwać walke. Następne dwie rundy można odsunąć w zapomnienie. W 2 pomimo, że obaj nie robili za wiele aktywniejszym i trafiającym mocniej zawodnikiem był Maciek, 3 runda - najgorsza z tej i tak miernej walki mogła iść w dwie strony, Rataj trafiał więcej w glowe rywala, ale Ztrolowany był aktywniejszy głównie za sprawą lowkicków i nieudanej próby obalenia.
Ciężko stwierdzić z kim zestawić obu w następnych walkach, bo fame mma rządzi się swoimi prawami, ale z "rankingowego" punktu widzenia Ztrolowanego można zestawić z Dariuszem Lwem Kaźmierczukiem, a Maćka Rataja z Dawidem Ambroziakiem.
W kolejne walce Łukasz Lupa ciężko znokautował w pierwszej rundzie Marcina Mielonidasa Makowskiego. Widać, że Lupa trenował przed fame mma 7 intensywnie, uderzenie zawsze miał mocne, ale teraz wyraźnie poprawil technikę, zaczął korzystać miedzy innymi z krosa. Natomiast po Mielonie widać było, że do walki nie jest przygotowany, oraz, że nokaut liściem na punch downie siedzi mu nadal w głowie. Był spięty, statyczny, oraz mało aktywny. Zamiast pójść w nogi próbował bić się w stójce co było wodą na młyn dla Lupy, najpierw dwukrotnie posłał Marcina na deski, za 3 razem Mielonidas padł na deski już półprzytomny, po chwili sędzia przerwał walke.
Lupa prawdopodobnie poczeka niezależnie od werdyktu walki Najman vs Don Kasjo na walkę z Kasjuszem prawdopodobnie na fame mma 9. Niewiadomo co z Mielona, bo jak na razie jest raczej traktowany przez fame jako rywal dla większych gwiazd, nie jest też zawodnikiem skonfliktowanym z nikim z polskiej sceny. Może walka z Kastim który jest zbliżony wagowo byłaby ciekawą opcją.
W kolejnej walce Dariusz Lew Kaźmierczuk przegrał po żenująco słabym starciu z Marcinem El Testosteronem Najmanem przez poddanie(odklepanie po ciosach w 1 rundzie). W walce tej nie działo się kompletnie nic, Lew próbował obaleń - bez powodzenia oraz tańcował wokół Najmana kąsając go przeciwnymi technikami w stójce. Najman spokojnie stał na środku oktagonu nie zadając chyba żadnego celnego ciosu. W końcu El Testosteron skontrolował tragiczna próbę obalenia Lwa bombardując go z góry ciosami(również nielegalnymi w tył głowy) Lew odklepał walke, po czym tłumaczył się kontuzja ręki, następnie przegrana przez ciosy w tył głowy... Ze sportowego punktu widzenia to najlepiej żeby obu już w fame nie było, ale prawdopodobnie(Najman na pewno) dostaną jeszcze szanse, ze względu na dość "specyficzne" zachowania podczaj konferencji.
Marcina Najmana zobaczymy w co main evencie gali fame mma 8 z Don Kasjo Królem, natomiast Lew nie wiadomo czy jeszcze zawalczy, a jeśli zawalczy to z kim, ale sportowo Ztrolowany jest chyba jedynie w tej wadze na jego poziomie. W opcji jest jeszcze Bonus BGC, co mogło by się sprzedać bardzo dobrze, ale ten zapowiedział, że wróci tylko na rewanż z Wojtkiem Golą.
Mariusz Hejter Słoński poddaję balachą w pierwszej rundzie faworyzowanego Tomka Olejnika, w stójce widzieliśmy jeden wielki chaos i brak umiejętności obu, ale to Hejter był agresywniejszy i trafiał więcej. W końcu Słoński przeniósł walke do parteru, a tam już była dominacja z jego strony nad fatalnym w tych aspektach Olejnikiem, szybko zdobył dosiad z którego przeszedł do balachy. Olejnikowi trzeba oddać to, że trochę walczył o uwolnienie ręki, ale poza tym nie pokazał kompletnie nic.
Ciężko ocenić z kim zawalczy Hejter. W podobnej do niego wadze jest chyba jedynie Kruszwil, ale czy będzie zainteresowany taką walka? Olejnik natomiast powinien z organizacji wylecieć bowiem w dwóch walkach nie pokazał żadnych umiejętności, na konferencjach również nie błyszczy.
Maksymilian Wiewiór Wiewiórka w rewanżowej walce wypunktował ponownie jednogłośnie Kamila Hasiego Hassana. Walka była niemalże kopią pierwszego starcia, z tym, że teraz zobaczyliśmy wyraźny progres stójkowy, a także siłowy u Wiewióra. Co prawda w 1 rundzie ponownie Hassan miał swoje momenty, trafil kilkoma obrotówkami, jedna nawet podłączając Wiewióra, po czym ten udawał kopnięcie w krocze(należało się odjęcie punktu), ale boksersko to nawet Wiewiór w rundzie 2 i 3 zwłaszcza prezentował się lepiej. Największą przewagę miał jednak ponownie w parterze, gdzie rozbijał z góry rywala, przechodził pozycje oraz szukał poddań. Raz nawet był blisko poddania skrętówką o których legalność przed walką obaj się spierali.
Wiewióra widziałbym w walce o pas kategorii 77kg z Dawidem Malczynskim, natomiast nie wiem kto mógłby być rywalem Hasiego. W podobnej wadze jest chyba tylko P***k, ale jest/był on kolegą Hasiego, oraz Rafonix, ale niewiadomo czy Hasi byłby zainteresowany walka z dużo mniej doświadczonym rywalem będącym po dwóch porażkach. Także pewnie o ile Hasi zostanie w fejmie to dostanie jakiegoś debiutanta, prawdopodobnie także stojkowicza.
Paweł Tybori Tyburski masakruje wykroczną nogę Arka Aroya Tanculi czym uniemożliwia jego wyjście do 3 rundy. Od początku to Tybori był zawodnikiem agresywniejszym i tak jak nie zaskoczyło mnie to, że będzie miał przewagę w stójce, tak mocno pozytywnie zaskoczyła mnie jego siła fizyczna oraz moc w ciosach i kopnięciach. Wydawało się, że to Tańcula jest zawodnikiem sporo silniejszym, natomiast widać było przewagę w tym aspekcie w klinczu oraz w zapasach Tyboriego. W stójce natomiast trafiał od początku atomowymi lowkickami, kilkukrotnie wycinając Tancule z nóg. Już w połowie pierwszej rundy widać było, że Aroy ma kompletnie wyłączoną przednią nogę i nie może się swobodnie poruszać. Inkasował też coraz więcej ciosów. Tancula co prawda udanie obalił Tyboriego, ale ten obrócił pozycje i znalazł się na górze. Runda wyraźnie wygrana przez bliźniaka. Do drugiej odsłony obaj wyszli mocno zmęczeni, ale Tancula do tego był rozbity. Mimo to Aroy ruszył z mocnymi ciosami na początku rundy, trochę wojny, ale Tybori trafia celniej, za chwilę spycha rywala pod siatke tam trafiając kilkoma kopnieciami na głowę, Tancula mocno naruszony! Aroy zdołał obalić rywala, ale był już na tyle rozbity, że nie utrzymał go na dole za długo. Następnie ruszył do kolejnego obalenia, ale Tybori z łatwością je wybronił i znalazł się na górze. Bombarduje ciosami twarz Tańculi. Charakterny Aroy przetrwał, ale nie był w stanie się podnieść(mocno rozbita noga wykroczn) i wyjść do 3 rundy. Do werdyktu musiał pomóc mu dojść narożnik.
Po walce wyzwanie Tańculi rzucił Mateusz Murański czyli Adek z serialu Lombard życie Pod Zastaw w którym również grał Tańcula. Tybori natomiast chce walki z Kasjuszem, ale kolejka do popularnego Króla jest długa, a pierwszego w niej mają Najman oraz Lupa. Niewiadomo zatem czy Tybori będzie chciał czekać aż tyle czy może zawalczy o pas z Marcinem Malczynskim. Dobrą opcją pomimo przegranej z Aroyem byłby też Alan Kwieciński, który w stójce nadal jest jednym z najgroźniejszych zawodników w fame mma.
Walka kobiet także nie będę się rozpisywać gdyż mało mnie ona interesuje, w skrócie Marta Linkiewicz była lepsza w każdej płaszczyźnie walki, rozbijając Martę Rentel w stójce oraz broniąc wszystkich prób obaleń rywalki. Wygrała przez techniczny nokaut w stójce w pierwszej rundzie.
Po walce Linki dostała wyzwanie do walki przez Kamilę Wybrańczyk - partnerkę Artura szpilki, które przyjęła.
MartiRenti prawdopodobnie nie zobaczymy po tak słabym występie w fame mma, chyba, że wlodarze będą budować dywizje kobiece, wtedy walka z Zusje byłaby najlepsza opcja.
Dawid Malczyński pokonuje przez kolejną niezdolność do walki na tej gali(przerwanie przez lekarza) wlodarza Wojtka Gole. Od początku walki Malczyński spokojny, dystansuje rywala długimi prostymi oraz kopnięciami zakroczną nogą. Gola agresywny, chaotyczne sierpy i lowkicki w wykonaniu włodarza. Gola poszukał obalenia - udanie, skontrolował Dawida w parterze, jest z góry nie robił nic, sędzia podniósł walke. Kilka dobrych ciosów mistrza 77kg na koniec rundy, który przed gongiem kończącym sam zrealizował obalenie. W drugiej rundzie Gola nadal atakuje lowkickami bitymi kompletnie na oślep, jednym z nich poważnie uszkadzając sobie nogę! Malczyński aktywniejszy i konkretniejszy, Gola ucieka. Dawid szuka obalenia i je znajduje, utrzymuje Gole w parterze, przechodzi do dosiadu i obija z góry. Ze względu na kontuzje z groźnie wyglądającym rozcięciem nogi lekarz nie dopuścił Goli do 3 rundy.
Malczynski wrócił na zwycięskie tory po kontrowersyjnej przegranej na Fame MMA UK z Adrianem P***kiem, w następnej walce moim zdaniem powinien bronić pasa z Wiewiórem, w grę wchodzi także rewanż z Ferrarim i trylodia z P***kiem.
Wojciech Gola już przed galą dostał wyzwanie od Bonusa BGC, teraz gdy jest po porażce ta walka jest bardziej prawdopodobna, wszystko zależeć będzie od podejścia i wagi Łazarskiego Gladiatora, który na tą chwilę jest od Wojtka sporo cięższy. W kuluarach mówiło się też o pojedynku z drugim włodarzem - Boxdelem Baronem i pomimo, że brzmi to mało realnie to jednak to jest fame mma, tutaj wszystko jest możliwe.
Co main event gali, Adrian P***k Polański "wygrywa" z Amadeuszem Ferrarim Roślikiem przez dyskwalifikacje w drugiej rundzie. Nie będę się rozwodzić na temat słuszności tego werdyktu, bo nie to ma na celu ten post, ale moim zdaniem oraz według mojej znajomości zasad(sędzią nie jestem) to przynajmniej można było tutaj dać NC(walka nieroztrzygnieta) gdyż ciężko ocenić intencjonalność faulu Amadeusza, natomiast P***k był już półświadomy po sierpie Ferrariego który był legalny. Pierwsza runda była dosyć wyrównana, aczkolwiek delikatna przewagę miał Ferrari - był agresywniejszy, wywierał presję jego ciosy ważyły więcej, Amadeusz walczył nonszalancko z rękoma na wysokości bioder przez co zainkasował cios prosty w nos pod koniec rundy przez co odnowiło mu się złamanie jakiego doznał na jednym ze sparingów, nie miało to jednak w moim odczuciu wpływu na punktację rundy. Amadeusza należy pochwalić również za wybronienie z dziecinną łatwością obalenie Polańskiego. W drugiej rundzie Amadeusz po nieco ponad pół minuty walki trafia potężnym sierpem który zcina z nóg P***ka! Polański pół świadomy, próbuje wstawać, ale inkasuje kopnięcie na głowę które odcina mu kompletnie świadomość - w ocenie sędziego nielegalne! Polański wygrywa przez dyskwalifikacje, ale mentalnie to Ferrari może czuć się tu zwycięzca, tak jak zapowiedział ciężko znokautował rywala z którym tym samym zakończył konflikt. Po walce Ferrari przyznał, że ostatnimi czasy nie trenował prawie w ogóle ze względu na pęknięcia czaszki po ataku przez policję co zataił przed włodarzami. Trylogia z P***kiem pewnie jeszcze kiedyś dojdzie do skutku, ale na razie zmęczeni konfliktem zawodnicy udadzą się pewnie w swoje strony - Ferrari w wywiadach po walce i na swoim story wyzwał do walki rapera Filipka, potem również po kłótni z Don Kasjo wyzwał Króla do walki, samemu nadając sobie również taki tytuł. Wyzwanie to jednak było raczej czysto pod wpływem emocji, a kolejka do Kasjo długa, także raczej nie jest to zbytnio realna opcja.
P***k natomiast prawdopodobnie będzie celował w 3 walke z Dawidem Malczyńskim, ale także walka z Wiewiórem z którym wcześniej Adrian był skonfliktowany może wchodzić w grę, o ile ten nie dostanie szansy zawalczenia o pas w 77 kilogramach.
W końcu w main evencie gali zmierzyli się ze sobą bardzo popularni w świecie show biznesu - Damian Stifler Zduńczyk oraz Paweł Popek Mikołajuw. Absolutny debiutant w mma w osobie Stiflera od początki walki sprawiał bardzo dobre wrażenie, wyglądał jakby w ogóle nie lękał się Popka w stójce trafiając kilkoma dobrymi ciosami. Popek od początku agresywniejszy, ale jego sierpy prują powietrze. Próba gilotyny w wykonaniu Króla Albanii, ale świetnie broni się Stifler! Walka wraca do stójki, lecz nie na długo, Popek efektownym rzutem rodem z judo obala Zduńczyka, przechodząc następnie do dosiadu! Kanonada uderzeń z góry rapera ale Stifler wydaje się niewzruszony! Sam odpowiada nawet z dołu ciosami, kilkukrotnie dosięgając głowy Pawła! Popek jednak pięknie wybiera rękę Stiflera i przechodzi z dosiadu do balachy! Dźwignia ciasno zapięta, koniec walki! Popek wygrywa przez poddanie w pierwszej rundzie walki.
Stifler po walce wyzwał na czysto sportowy pojedynek dysponującego podobnym doświadczeniem Daniela Majewskiego. Popek natomiast wyraził chęć walki z Brucem Lee, lecz z przykrością stwierdził, że niestety nie żyje. A poza tym wyraził zainteresowanie walką z Marcinem Najmanem. Ten ostatni jednak na fame mma 8 zawalczy z Don Kasjo i tylko w przypadku gdy tą walkę wygra, to opcja ta będzie realna. Poza tym bardzo możliwe jest starcie Popka ze zwycięzcą walki Bestii Piechowiaka z Piotrem Szeliga, oraz możliwe że fame mma uda się doprowadzić do hitowego rewanżu z Tomaszem Oswiecińskim o którym nadal sporo osób pisze.
Na następnej edycji fame mma - 8 która odbędzie się znowu prawdopodobnie w Łodzi, zobaczymy w main evencie piosenkarza Kacpra Blonskyego, z nieznanym jeszcze rywalem oraz starcia:
Don Kasjo vs Marcin Najman
Piotr Bestia Piechowiak vs Piotr Szeliga
Oraz prawdopodobnie wspomniane walki
Mateusza Murańskiego znanego jako Adek z Arkadiuszem Aroyem Tańculą oraz Marty Linkiewicz z Kamilą Wybrańczyk, możliwe, lecz już nie takie pewne jest także, że dojdzie do niedoszłej walki Krychy z Szewcem. Chęć szybkiego powrotu do oktagonu wyraził także Tyburski. Wątpliwe jest natomiast, że zobaczymy na następnej gali Popka, gdyż main i co main event są już ogłoszone, a raczej to są pozycje na kartach zarezerwowane dla Króla Albanii.
Wyróżnienia:
Walka wieczoru: Maksymilian Wiewiórka vs Kamil Hassan
Występ wieczoru: Paweł Tyburski
Nokuat wieczoru: Łukasz Lupa(niestety nie mogę dać tutaj Ferrariego z wiadomych przyczyn)
Poddanie wieczoru: Paweł Mikołajuw
Zaskoczenie gali: Paweł Tyburski, Łukasz Lupa
Rozczarowanie gali: Arkadiusz Tańcula, Kamil Hassan