Wyprawy małe i duże

Wyprawy małe i duże To stronka ludzi z różnymi pasjami. Będzie wiec trochę o górach, lataniu i sporcie.

🇸🇰 Bratysława – city break, który naprawdę pozytywnie zaskakuje ✨My zaczęliśmy zwiedzanie od UFO 🛸. To nietypowy punkt w...
21/03/2026

🇸🇰 Bratysława – city break, który naprawdę pozytywnie zaskakuje ✨

My zaczęliśmy zwiedzanie od UFO 🛸. To nietypowy punkt widokowy na miasto na moście SNP. Mieści się na 84m i wraz z restauracją stanowi obowiązkowy punkt zwiedzania.
Wieczorna panorama miasta z góry? Magia ✨ Dunaj, światła i spokojna atmosfera, która od razu wprowadza w klimat tego miejsca.

Kolejnym punktem była Brama Michalska 🏰 – jedyna zachowana średniowieczna brama miejska. To idealne wejście do świata starej Bratysławy.

➡️ Dalej: klimatyczne uliczki, pastelowe kamienice i…
😄 Čumil – najsłynniejszy „podglądacz”, który wywołuje uśmiech u każdego.

➡️ Rynek i ratusz 🏛️ – serce miasta, spokojne, eleganckie, bez tłumów
➡️ Brama Laurinská – ślad dawnych murów miejskich

💡 Ciekawostka: na starówce można znaleźć autentyczne ślady po kulach armatnich z czasów Napoleona!

⛪ Katedra i… bajkowy kontrast

Katedra św. Marcina 👑 to miejsce wyjątkowe – koronowano tu aż 19 władców Węgier.
Tak, Bratysława była kiedyś ich stolicą!

A chwilę później… totalna zmiana klimatu:
💙 Niebieski Kościół – wygląda jak z bajki i zachwyca detalami.

🏰 Na koniec – Zamek Bratysławski.
Widok na Dunaj i trzy kraje jednocześnie 🌍 robi ogromne wrażenie.

💡 Co ciekawe: przez ponad 100 lat zamek był ruiną po wielkim pożarze!

🗿 Mały bonus po drodze
Na jednej z ławek spotkaliśmy… Napoleona 😄
To pamiątka po wydarzeniach z 1809 roku, kiedy jego wojska zdobyły miasto.

🍽️ A jedzenie? Absolutny hit!

👉 bryndzové halušky – klasyka, którą trzeba spróbować
👉 Bratislavské rožky - z makiem i masą orzechową ☕
👉 kołacze – miękkie, słodkie, uzależniające
👉 i genialne lody 🍦

✨ Nasze wrażenia?

Bratysława to:
✔️ idealne tempo „slow city”
✔️ świetne miejsce na wyjazd z dziećmi 👨‍👩‍👧‍👧
✔️ połączenie historii, luzu i dobrego jedzenia

To nie jest miasto, które przytłacza.
To miasto, które… pozwala odpocząć ❤️ i chyba najskromniejsza stolica jaką widzieliśmy.

Byliście już w Bratysławie? Co Was najbardziej zaskoczyło?

❄️ Zimowa wyprawa w Karkonosze – mróz, zamieć i buraczane policzki 😄–18°C odczuwalne.Ubrani jak cebulki 🧅, buzie wysmaro...
19/01/2026

❄️ Zimowa wyprawa w Karkonosze – mróz, zamieć i buraczane policzki 😄

–18°C odczuwalne.
Ubrani jak cebulki 🧅, buzie wysmarowane kremem jak u małych narciarzy… a i tak czerwoni jak buraczki. Ale warto było KAŻDEGO odmrożonego policzka.

Wyruszyliśmy z Karpacza, spod Świątyni Wang, żółtym szlakiem w kierunku Pielgrzymów, a następnie do Słonecznika. Już od pierwszych metrów było bajkowo – ośnieżone świerki, skrzypiący śnieg pod butami i totalna cisza przerywana tylko wiatrem.

Co po drodze?
❄️ leśne odcinki jak z zimowej pocztówki
🪨 monumentalne formacje skalne Pielgrzymów
🏔️ piękne widoki na Śnieżkę
🌲 otwarte przestrzenie typowe dla karkonoskiego klimatu
Na górze przy Słoneczniku… widoczność ZERO 😅. Zamieć śnieżna zrobiła nam ekspresowy kurs „jak wygląda biała ściana”. Szybkie zdjęcie, łyk gorącej herbaty z termosu ☕ i ewakuacja w dół.
Kilka konkretów (ważnych!):
🟡 Szlak: żółty
📏 Długość trasy: ok. 10 km w obie strony
⏱️ Czas przejścia: niecałe 3 godziny (zimą!)
🐕 Można z psem – co w Karkonoszach nie jest oczywiste
🧊 Raczki: obowiązkowe zimą
🎫 Wstęp do Karkonoski Park Narodowy – bilet płatny 11 zł od osoby.

Mróz szczypał, wiatr testował charaktery, ale widoki i klimat wynagrodziły wszystko.
👉 Polecamy! Zimą, z głową, raczkami na butach i herbatą w termosie – Karkonosze są magiczne ❤️

𝟯 𝙙𝙣𝙞 𝙬 𝘽𝙞𝙚𝙨𝙯𝙘𝙯𝙖𝙙𝙖𝙘𝙝 𝙩𝙤 𝙗𝙖𝙡𝙨𝙖𝙢 𝙙𝙡𝙖 𝙙𝙪𝙨𝙯𝙮...Bieszczady to trochę inny świat – tu czas płynie wolniej, zasięg telefonu zni...
24/08/2025

𝟯 𝙙𝙣𝙞 𝙬 𝘽𝙞𝙚𝙨𝙯𝙘𝙯𝙖𝙙𝙖𝙘𝙝 𝙩𝙤 𝙗𝙖𝙡𝙨𝙖𝙢 𝙙𝙡𝙖 𝙙𝙪𝙨𝙯𝙮...

Bieszczady to trochę inny świat – tu czas płynie wolniej, zasięg telefonu znika szybciej niż baton z kieszeni, a spotkanie z żubrem lub niedźwiedziem jest bardziej prawdopodobne niż złapanie Wi-Fi. 😉 Jeśli szukasz miejsca, gdzie można oderwać się od codziennego pędu, naładować baterie i przy okazji spalić kilka tysięcy kalorii wędrując po górach – to jest Twój kierunek!

Przygotowałam dla Ciebie relację z naszej trzydniowej wyprawy: szlaki, które pokonałyśmy (podczas babskiego wypadu), ciekawostki o miejscach, praktyczne wskazówki oraz małą garść humoru, bo w końcu góry to nie tylko pot i zakwasy, ale też przygoda, śmiech i zachwyty. 🚶‍♀️🌄

𝘿𝙯𝙞𝙚𝙣́ 𝟭: 𝙐𝙨𝙩𝙧𝙯𝙮𝙠𝙞 → 𝙒𝙤ł𝙤𝙨𝙖𝙩𝙚 → 𝙍𝙤𝙨𝙮𝙥𝙖𝙣𝙞𝙚𝙘 → 𝙃𝙖𝙡𝙞𝙘𝙯 → 𝙏𝙖𝙧𝙣𝙞𝙘𝙖 → 𝙎𝙯𝙚𝙧𝙤𝙠𝙞 𝙒𝙞𝙚𝙧𝙘𝙝 → 𝙐𝙨𝙩𝙧𝙯𝙮𝙠𝙞

Trasa: 24 km, ok. 7 h

Zostawiamy auto niczym skrzynkę z prowiantem — w Ustrzykach — i wsiadamy w busika niczym w wehikuł czasu do Wołosatego. Ruszamy leśną drogą (ok. 8 km), cofając się do epoki ciszy, aż do Przełęczy Bukowskiej, gdzie czeka wiata z ławkami — najlepszy biwak chwilowy na trasie! Stamtąd, idąc czerwonym szlakiem przez Rozsypaniec (1280 m) — nazwa wzięła się od rozsypanych głazów przypominających skalny zasyp — wkraczamy w widokową galerię natury.
Na Haliczu (1333 m) rozpościera się panorama przez cztery strony świata: widok na dolinę Sanu, Gorgany, Połoninę Równą, Pietrosul Rodnei, Caryńską... Miejsce jak żywcem ze znaczka pocztowego. Halicz, historycznie strategiczny punkt obserwacyjny w I wojnie światowej, zachwyca do dziś.
Potem przez Przełęcz Goprowską – tu kiedyś GOPR-owska strażnica – schodzimy do Tarnicy (1346 m), najwyższego szczytu polskich Bieszczad. Na szczycie stoi krzyż jubileuszowy z okazji pontyfikatu Jana Pawła II, a w pogodne dni dostrzeżesz Tatry, Gorgany i Karpaty Wschodnie.
Z Tarnicy schodzimy granią Szerokiego Wierchu (1315 m) z czterema kulminacjami, mijamy Tarniczkę, i wkraczamy leśnym tunelem do Ustrzyk. Taki widokowy rollercoaster w górach!

𝘿𝙯𝙞𝙚𝙣́ 𝟮: 𝘽𝙪𝙠𝙤𝙬𝙞𝙚𝙘 → 𝙕́𝙧𝙤́𝙙ł𝙖 𝙎𝙖𝙣𝙪 (𝙜𝙧𝙖𝙣𝙞𝙘𝙖 𝙐𝘼) → 𝘽𝙪𝙠𝙤𝙬𝙞𝙚𝙘

Trasa: ~22 km, ok. 5 h

Drugi dzień zaczynamy w Bukowcu — miejscu, gdzie czas się zatrzymał. Wsi już nie ma (były dwór, młyn, tartak – dziś tylko krzyże, cmentarze i 'Grób Hrabiny' – romantyczna mogiła Klary i Franciszka Stroińskich, czyli bieszczadzkich Romea i Julii).
Idziemy zielonym szlakiem przez 'Bieszczadzki Worek' – do niedawna niedostępny teren – aż do umownego źródła Sanu, które jest sympatyczną, leśną sadzawką z granicznym słupkiem i obeliskiem, gdzie można usiąść, napić się lodowatej wody i pomyśleć, że to początek wielkiej przygody — rzeka płynie aż do Wisły.
Czasem w oddali można usłyszeć pociąg na Przełęczy Użockiej, a zwój historii widzisz na ruinach Sianek i Beniowej – wiosek, które zniknęły z map. Magia i dzika nostalgia w jednym szlaku!

𝘿𝙯𝙞𝙚𝙣́ 𝟯: 𝙎𝙢𝙚𝙧𝙚𝙠 → 𝙋𝙤ł𝙤𝙣𝙞𝙣𝙖 𝙒𝙚𝙩𝙡𝙞𝙣́𝙨𝙠𝙖 → 𝘾𝙝𝙖𝙩𝙠𝙖 𝙋𝙪𝙘𝙝𝙖𝙩𝙠𝙖 → 𝘽𝙧𝙯𝙚𝙜𝙞 𝙂𝙤́𝙧𝙣𝙚

Trasa: ~15 km, ok. 5 h

Trzeci dzień zaczynamy jak w westernie — od Smereka (1222 m), skrajnego punktu połoniny, z legendarną 'Ścianą' (stromy mur skalny), gdzie stoi krzyż upamiętniający turystę porażonego piorunem (wiem, brzmi dramatycznie, ale to Bieszczady!) .
Smerek to widokowy bonusik – warto dopisać 20 min więcej dla panoramy!
Potem grzbietem Szarego Berda i Osadzkiego Wierchu (1253 m) — koniecznie zwróć uwagę na kolorowe chabry Kotschy’ego rosnące przy szlaku — docieramy do kultowej Chatki Puchatka (najwyżej położone schronisko w Bieszczadach). Nazwa pochodzi od porównania użytego przez żeglarza Teligę: "jak ta samotna Chatka Puchatka na połoninach" — magia słów i gór.
Z Chatki schodzimy do Brzegów Górnych.

✈️ Gruzja z nami wariatami – nasza niezwykła podróż! 🇬🇪Właśnie wróciliśmy z pełnej wrażeń, magicznej podróży po Gruzji i...
20/08/2025

✈️ Gruzja z nami wariatami – nasza niezwykła podróż! 🇬🇪

Właśnie wróciliśmy z pełnej wrażeń, magicznej podróży po Gruzji i musimy się z Wami tym podzielić! 😍

Nasza przygoda rozpoczęła się lotem z Poznania do Kutaisi, gdzie na lotnisku czekał na nas nasz kierowca i przewodnik z ekipy GRUZJA Z NAMI WARIATAMI. Od pierwszej chwili wiedzieliśmy, że czeka nas coś wyjątkowego. 🚐

🕳️ Jaskinia Prometeusza

Pierwszym punktem naszej wyprawy była Jaskinia Prometeusza – jedno z najbardziej spektakularnych miejsc w całej Gruzji! 🌿
Gigantyczne stalaktyty, kolorowe podświetlenia i podziemne jeziora tworzą niesamowitą atmosferę. To miejsce pełne legend – według jednej z nich to właśnie tutaj przykuto Prometeusza. 🔗

🏛️ Katedra Bagrati – symbol Kutaisi

Następnie odwiedziliśmy Katedrę Bagrati – majestatyczną świątynię z XI wieku, wpisaną na listę UNESCO. To prawdziwy symbol historii Gruzji i jej duchowości. Z tarasu rozciąga się wspaniały widok na Kutaisi i okoliczne wzgórza.

Po pełnym wrażeń dniu udaliśmy się na odpoczynek do miejscowości Tskaltubo – dawnego „miasta sanatoriów”. To niesamowite miejsce, gdzie w czasach ZSRR wypoczywała elita, a dziś wiele ogromnych budynków stoi opuszczonych, tworząc klimat miasta-widma. 🏚️

🏔️ W stronę Swanetii – kraina wież i lodowców

Następnego dnia ruszyliśmy w stronę Swanetii – regionu, który absolutnie nas oczarował! Po drodze zatrzymaliśmy się w Ushguli – najwyżej położonej wiosce Europy (2200 m n.p.m.), wpisanej na listę UNESCO. Trudno opisać ten klimat – czas jakby się tu zatrzymał, a widoki są wręcz bajkowe. 🌄

Wieczorem dotarliśmy do Mestii, malowniczej stolicy Swanetii, gdzie czekał na nas zasłużony odpoczynek.

🧊 Lodowiec Chaladi i majestatyczna Szchara

Kolejny dzień rozpoczęliśmy trekkingiem do lodowca Chaladi. To niesamowite uczucie iść przez góry Kaukazu, a w tle podziwiać Szcharę – najwyższy szczyt Gruzji (5193 m). 🏔️

Potem wyruszyliśmy autem na wysokość 3000 m w stronę szczytu Tetnuldi, a w schronisku na 2700 m podziwialiśmy panoramę, która zapiera dech w piersiach. To był jeden z najbardziej magicznych momentów całej wyprawy. ✨

🌊 Zapora Enguri, kanion Martvili i droga do Tbilisi

Następnego dnia ruszyliśmy w kierunku Tbilisi, ale zanim dotarliśmy do stolicy, odwiedziliśmy kilka wyjątkowych miejsc:

Zapora Enguri – najwyższa w Gruzji, robi ogromne wrażenie!

Kanion Martvili – turkusowa woda, łodzie i niesamowite widoki – to obowiązkowy punkt każdej wycieczki. Udało nam się tutaj zaliczyć krótki rafting 🚣‍♀️

Po drodze zatrzymaliśmy się na nocleg, by zebrać siły na kolejne przygody.

🏛️ Gori, skalne miasto i święte miejsca

Kolejny dzień to podróż do Gori – miasta, w którym urodził się Józef Stalin. Zwiedziliśmy muzeum poświęcone jego życiu oraz rekonstrukcję domu, w którym dorastał.

Potem ruszyliśmy do Uplisciche – niezwykłego skalnego miasta z czasów starożytnej Gruzji. Na trasie odwiedziliśmy także Mcchetę – najstarszą stolicę kraju i jej przepiękną katedrę Sweti Cchoweli, wpisaną na listę UNESCO. To miejsce ma niesamowitą atmosferę i ogromne znaczenie dla Gruzinów.

Wieczór spędziliśmy w Tbilisi, spacerując po klimatycznych uliczkach i chłonąc atmosferę miasta. 🌃

🛣️ Gruzińska Droga Wojenna i Stepancminda

Kolejny dzień to podróż słynną Gruzińską Drogą Wojenną aż do Stepancmindy (dawniej Kazbegi), tuż przy granicy z Rosją. Po drodze zatrzymaliśmy się w kilku wyjątkowych miejscach:

Twierdza Ananuri – średniowieczny zamek nad malowniczym jeziorem

Kurort Gudauri – raj dla narciarzy i zimowa stolica bogatych Gruzinów ⛷️

Pomnik przyjaźni gruzińsko-rosyjskiej – imponujący, kolorowy łuk na tle gór

Klasztor Cminda Sameba – położony na wzgórzu, z którego rozciąga się wspaniały widok na Kazbek (5033 m) 🌄

Wieczorem wróciliśmy do Tbilisi, a na koniec wjechaliśmy kolejką na wzgórze z pomnikiem Matki Gruzji – to punkt widokowy, który koniecznie trzeba odwiedzić.

🏖️ Gruzińskie morze – Kobuleti

Ostatnie 3 dni spędziliśmy w kurorcie Kobuleti, drugim największym nadmorskim mieście Gruzji, tuż obok słynnego Batumi.
Morze Czarne w Gruzji jest kamieniste – bez specjalnych butów ani rusz! 🌊

Po drodze odwiedziliśmy jeszcze klasztor Jvari, skąd roztacza się przepiękny widok na Mcchetę.

🐄 Psy, krowy i gruzińska codzienność

Gruzja zachwyca nie tylko krajobrazami, ale też swoją… swobodą życia. 🐄🐕
Krowy, kozy, konie i świnie spacerują tu po drogach jak u siebie – nawet w górach! Wieczorem same wracają do swoich gospodarzy. Do tego spotkaliśmy mnóstwo bezpańskich psów – wszystkie przyjazne i zadbane. Gruzini dbają o nie, kastrując je i oznaczając kolczykiem w uchu.

🍷 Wrażenia po podróży

Gruzja zachwyca górskimi krajobrazami, pysznym jedzeniem, winem i gościnnością ludzi. 🥂
Ale nad morzem czas jakby zatrzymał się 20 lat temu – infrastruktura jest skromna, brakuje inwestycji… choć pewnie wkrótce się to zmieni, bo Gruzja stara się o wejście do Unii Europejskiej.

To była podróż pełna emocji, przygód i zachwytów.
Na pewno na długo zostanie w naszej pamięci ;)

07/03/2025

🇬🇧 𝗟𝗼𝗻𝗱𝘆𝗻 𝘇 𝗱𝘇𝗶𝗲ć𝗺𝗶 𝘄 𝟯 𝗱𝗻𝗶 – 𝗻𝗮𝘀𝘇𝗮 𝗽𝗿𝘇𝘆𝗴𝗼𝗱𝗮 𝗽𝗲ł𝗻𝗮 𝗺𝗮𝗴𝗶𝗶, 𝗺𝘂𝘇𝗲ó𝘄 𝗶 𝗲𝗺𝗼𝗰𝗷𝗶! 🚀✨

𝗗𝘇𝗶𝗲ń 𝟭 – 𝗣𝗶𝗲𝗿𝘄𝘀𝘇𝗲 𝗸𝗿𝗼𝗸𝗶 𝘄 𝘀𝘁𝗼𝗹𝗶𝗰𝘆 𝗔𝗻𝗴𝗹𝗶𝗶

Przylecieliśmy na lotnisko Stansted wcześnie rano, bo już o 8:00. Stamtąd pociągiem Stansted Express dostaliśmy się do centrum Londynu. Chcąc nie tracić czasu, zarezerwowaliśmy przechowanie bagaży przez aplikację Bounce, zostawiliśmy je w pobliskim sklepie i od razu ruszyliśmy na zwiedzanie.

Naszym pierwszym celem był legendarny **Tower Bridge** oraz **Tower of London**. Spacerując wzdłuż Tamizy, podziwialiśmy widok na **HMS Belfast**, historyczny okręt-muzeum. Z tego miejsca można zrobić kilka świetnych zdjęć na tle Tower Bridge. Na drugą stronę rzeki przeszliśmy przez **London Bridge** – nie tak widowiskowy, ale za to obrośnięty legendami. Po drodze zwróciliśmy uwagę na licznych Londyńczyków biegających w krótkich spodenkach, mimo zimowej aury i temperatury zaledwie kilku stopni. Podobno to u nich normalne!

Dalej skierowaliśmy się w stronę majestatycznej **Katedry św. Pawła** i **Mostu Millenijnego**, rozpoznawalnego z wielu filmów i sesji zdjęciowych. Po drodze mijaliśmy ciekawe posągi i instalacje artystyczne, które dodały uroku naszej wędrówce.

Na koniec dnia odwiedziliśmy zarezerwowany wcześniej, darmowy **punkt widokowy Sky Garden**. To jedno z nielicznych miejsc w Londynie, gdzie można podziwiać panoramę miasta bez konieczności płacenia za wstęp. Choć bilety rezerwuje się na konkretną godzinę, obsługa nie była zbyt rygorystyczna i udało nam się wejść dwie godziny przed planowaną wizytą. Widoki były spektakularne i na pewno warto dodać to miejsce do listy must-see w Londynie.

Po intensywnym dniu udaliśmy się do hotelu, oddalonego o około 15 minut metrem ze stacji **Tower Gateway** na linię **Elizabeth Line**. Zasłużony odpoczynek w hotelu i skorzystanie z jego atrakcji było idealnym zakończeniem dnia.

# # # **Dzień 2 – Muzea, magia i zakupy**

Drugi dzień rozpoczęliśmy od wizyty w **Madame Tussauds**, legendarnym muzeum figur woskowych. Znajdują się tam postacie historyczne, celebryci, bohaterowie filmowi oraz postacie z komiksów. Największe emocje wzbudziły figury Harry’ego Pottera, Jamesa Bonda oraz królowej Elżbiety II. Wrażenie zrobiła również sekcja poświęcona superbohaterom Marvela, a także realistyczna przejażdżka „Spirit of London”, opowiadająca historię miasta. Bilety nie należały do najtańszych, ale zdecydowanie warto było wydać około **160 funtów dla czteroosobowej rodziny**.

Następnie udaliśmy się na **stację King’s Cross**, gdzie mogliśmy zobaczyć słynny **peron 9 i ¾** – obowiązkowy punkt dla fanów Harry’ego Pottera! Kolejka do zdjęcia z wózkiem w ścianie była spora, ale atmosfera magiczna. Potem odwiedziliśmy **stację Paddington**, gdzie spotkaliśmy figurki Misia Paddingtona. Choć najbardziej znana brązowa rzeźba nie była tak efektowna jak kolorowa wersja z Madame Tussauds, miejsce miało swój urok.

Kolejnym przystankiem było **British Museum**, które zachwyciło nas bogactwem eksponatów. Od egipskich mumii, przez greckie rzeźby, po Kamień z Rosetty – kolekcja jest ogromna. Po dwóch godzinach zwiedzania byliśmy zmęczeni, ale można tam spokojnie spędzić nawet pół dnia.

Na zakończenie dnia udaliśmy się na **Oxford Street**, raj dla miłośników zakupów. Przechadzaliśmy się po sklepach znanych marek, a dzień zakończyliśmy wizytą w gigantycznym, trzypiętrowym **sklepie M&M’s**, pełnym kolorowych słodyczy i gadżetów. Po drodze odwiedziliśmy także **China Town**, podziwiając klimatyczne uliczki i dekoracje.

# # # **Dzień 3 – Ostatnie atrakcje Londynu**

Trzeci dzień rozpoczęliśmy od wizyty w **Muzeum Historii Naturalnej**, gdzie największe wrażenie zrobiły na nas ogromne szkielety dinozaurów i wielorybów. Już na wejściu przywitał nas gigantyczny szkielet diplodoka. Muzeum jest pełne interaktywnych wystaw i angażujących ekspozycji dotyczących ziemi, geologii i przyrody. Spędziliśmy tam około 2-3 godzin i zgodnie uznaliśmy, że było nawet ciekawsze niż British Museum.

Po wyjściu przeszliśmy przez **Hyde Park**, podziwiając piękne ogrody i relaksując się przed kolejnym punktem programu – **Pałacem Buckingham**. Choć nie udało nam się zobaczyć króla, tłumy turystów czekały pod bramą w nadziei na dostrzeżenie kogoś z rodziny królewskiej.

Kolejnym punktem była **Westminster Abbey** i słynny **Big Ben**. Zrobienie zdjęcia z czerwonej budki telefonicznej z Big Benem w tle to obowiązkowy punkt każdej podróży! Niestety, nie udało nam się przejechać legendarnymi czarnymi taksówkami – będzie pretekst, by wrócić!

Na chwilę zatrzymaliśmy się na **Downing Street**, znanej jako miejsce rezydencji brytyjskiego premiera. Niestety, wejście na ulicę jest ograniczone i można ją podziwiać tylko zza bramy.

Ostatnią atrakcją było **London Eye**, skąd podziwialiśmy panoramę miasta. Na koniec odwiedziliśmy **Waterloo**, gdzie zrobiliśmy ostatnie zakupy pamiątek. Po trzech intensywnych dniach zwiedzania wiedzieliśmy jedno – Londyn ma jeszcze wiele do zaoferowania i na pewno tu wrócimy! 🇬🇧✨

# # # **Ciekawostki o Londynie**

✅ **Londyńskie metro** – Jest najstarszym metrem na świecie, otwartym w 1863 roku! Ma aż **272 stacje** i codziennie przewozi miliony pasażerów. Warto pobrać aplikację Citymapper, by łatwo poruszać się po mieście.

✅ **Ceny w Londynie** – Londyn jest jednym z najdroższych miast świata. Średnia cena biletu na metro to **5,60 GBP**, ale warto kupić **Oyster Card** lub korzystać z płatności kartą zbliżeniową, by zaoszczędzić.

✅ **Pogoda** – Zmienia się jak w kalejdoskopie! Nawet jeśli rano świeci słońce, za godzinę może padać deszcz. Parasol to must-have w Londynie! ☔

✅ **Pałac Buckingham** – Flaga na maszcie oznacza, że król jest w pałacu. Jeśli jej nie ma, oznacza to, że rodzina królewska jest poza Londynem.

Podróż do Londynu była dla nas niezapomnianą przygodą i choć udało nam się zobaczyć wiele, to miasto ma jeszcze mnóstwo do zaoferowania. Na pewno tu wrócimy! 🇬🇧✨

06/03/2025

🇬🇧 𝗟𝗼𝗻𝗱𝘆𝗻 𝘇 𝗱𝘇𝗶𝗲ć𝗺𝗶 𝘄 𝟯 𝗱𝗻𝗶 – 𝗻𝗮𝘀𝘇𝗮 𝗽𝗿𝘇𝘆𝗴𝗼𝗱𝗮 𝗽𝗲ł𝗻𝗮 𝗺𝗮𝗴𝗶𝗶, 𝗺𝘂𝘇𝗲ó𝘄 𝗶 𝗲𝗺𝗼𝗰𝗷𝗶! 🚀✨

𝗗𝘇𝗶𝗲ń 𝟭 – 𝗣𝗶𝗲𝗿𝘄𝘀𝘇𝗲 𝗸𝗿𝗼𝗸𝗶 𝘄 𝘀𝘁𝗼𝗹𝗶𝗰𝘆 𝗔𝗻𝗴𝗹𝗶𝗶

Przylecieliśmy na lotnisko Stansted wcześnie rano, bo już o 8:00. Stamtąd pociągiem Stansted Express dostaliśmy się do centrum Londynu. Chcąc nie tracić czasu, zarezerwowaliśmy przechowanie bagaży przez aplikację Bounce, zostawiliśmy je w pobliskim sklepie i od razu ruszyliśmy na zwiedzanie.

Naszym pierwszym celem był legendarny 𝐓𝐨𝐰𝐞𝐫 𝐁𝐫𝐢𝐝𝐠𝐞 oraz 𝐓𝐨𝐰𝐞𝐫 𝐨𝐟 𝐋𝐨𝐧𝐝𝐨𝐧. Spacerując wzdłuż Tamizy, podziwialiśmy widok na 𝐇𝐌𝐒 𝐁𝐞𝐥𝐟𝐚𝐬𝐭, historyczny okręt-muzeum. Z tego miejsca można zrobić kilka świetnych zdjęć na tle Tower Bridge. Na drugą stronę rzeki przeszliśmy przez 𝐋𝐨𝐧𝐝𝐨𝐧 𝐁𝐫𝐢𝐝𝐠𝐞 – nie tak widowiskowy, ale za to obrośnięty legendami. Po drodze zwróciliśmy uwagę na licznych Londyńczyków biegających w krótkich spodenkach, mimo zimowej aury i temperatury zaledwie kilku stopni. Podobno to u nich normalne!

Dalej skierowaliśmy się w stronę majestatycznej 𝐊𝐚𝐭𝐞𝐝𝐫𝐲 ś𝐰. 𝐏𝐚𝐰ł𝐚 i 𝐌𝐨𝐬𝐭𝐮 𝐌𝐢𝐥𝐥𝐞𝐧𝐢𝐣𝐧𝐞𝐠𝐨, rozpoznawalnego z wielu filmów i sesji zdjęciowych. Po drodze mijaliśmy ciekawe posągi i instalacje artystyczne, które dodały uroku naszej wędrówce.

Na koniec dnia odwiedziliśmy zarezerwowany wcześniej, darmowy 𝐩𝐮𝐧𝐤𝐭 𝐰𝐢𝐝𝐨𝐤𝐨𝐰𝐲 𝐒𝐤𝐲 𝐆𝐚𝐫𝐝𝐞𝐧. To jedno z nielicznych miejsc w Londynie, gdzie można podziwiać panoramę miasta bez konieczności płacenia za wstęp. Choć bilety rezerwuje się na konkretną godzinę, obsługa nie była zbyt rygorystyczna i udało nam się wejść dwie godziny przed planowaną wizytą. Widoki były spektakularne i na pewno warto dodać to miejsce do listy must-see w Londynie.

Po intensywnym dniu udaliśmy się do hotelu, oddalonego o około 15 minut metrem ze stacji Tower Gateway. Zasłużony odpoczynek w hotelu i skorzystanie z jego atrakcji było idealnym zakończeniem dnia.

𝐃𝐳𝐢𝐞ń 𝟐 – 𝐌𝐮𝐳𝐞𝐚, 𝐦𝐚𝐠𝐢𝐚 𝐢 𝐳𝐚𝐤𝐮𝐩𝐲

Drugi dzień rozpoczęliśmy od wizyty w 𝐌𝐚𝐝𝐚𝐦𝐞 𝐓𝐮𝐬𝐬𝐚𝐮𝐝𝐬, legendarnym muzeum figur woskowych. Znajdują się tam postacie historyczne, celebryci, bohaterowie filmowi oraz postacie z komiksów. Największe emocje wzbudziły figury Harry’ego Pottera, Jamesa Bonda oraz królowej Elżbiety II. Wrażenie zrobiła również sekcja poświęcona superbohaterom Marvela, a także realistyczna przejażdżka „Spirit of London”, opowiadająca historię miasta. Bilety nie należały do najtańszych, ale zdecydowanie warto było wydać około 160 funtów dla czteroosobowej rodziny.

Następnie udaliśmy się na 𝐬𝐭𝐚𝐜𝐣ę 𝐊𝐢𝐧𝐠’𝐬 𝐂𝐫𝐨𝐬𝐬, gdzie mogliśmy zobaczyć słynny 𝐩𝐞𝐫𝐨𝐧 𝟗 𝐢 ¾ – obowiązkowy punkt dla fanów Harry’ego Pottera! Kolejka do zdjęcia z wózkiem w ścianie była spora, ale atmosfera magiczna. Potem odwiedziliśmy 𝐬𝐭𝐚𝐜𝐣ę 𝐏𝐚𝐝𝐝𝐢𝐧𝐠𝐭𝐨𝐧, gdzie spotkaliśmy figurki Misia Paddingtona. Choć najbardziej znana brązowa rzeźba nie była tak efektowna jak kolorowa wersja z Madame Tussauds, miejsce miało swój urok.

Kolejnym przystankiem było 𝐁𝐫𝐢𝐭𝐢𝐬𝐡 𝐌𝐮𝐬𝐞𝐮𝐦, które zachwyciło nas bogactwem eksponatów. Od egipskich mumii, przez greckie rzeźby, po Kamień z Rosetty – kolekcja jest ogromna. Po dwóch godzinach zwiedzania byliśmy zmęczeni, ale można tam spokojnie spędzić nawet pół dnia.

Na zakończenie dnia udaliśmy się na 𝐎𝐱𝐟𝐨𝐫𝐝 𝐒𝐭𝐫𝐞𝐞𝐭, raj dla miłośników zakupów. Przechadzaliśmy się po sklepach znanych marek, a dzień zakończyliśmy wizytą w gigantycznym, trzypiętrowym 𝐬𝐤𝐥𝐞𝐩𝐢𝐞 𝐌&𝐌’𝐬, pełnym kolorowych słodyczy i gadżetów. Po drodze odwiedziliśmy także 𝐂𝐡𝐢𝐧𝐚 𝐓𝐨𝐰𝐧, podziwiając klimatyczne uliczki i dekoracje.

𝗗𝘇𝗶𝗲ń 𝟯 – 𝗢𝘀𝘁𝗮𝘁𝗻𝗶𝗲 𝗮𝘁𝗿𝗮𝗸𝗰𝗷𝗲 𝗟𝗼𝗻𝗱𝘆𝗻𝘂

Trzeci dzień rozpoczęliśmy od wizyty w 𝐌𝐮𝐳𝐞𝐮𝐦 𝐇𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐢 𝐍𝐚𝐭𝐮𝐫𝐚𝐥𝐧𝐞𝐣, gdzie największe wrażenie zrobiły na nas ogromne szkielety dinozaurów i wielorybów. Już na wejściu przywitał nas gigantyczny szkielet diplodoka. Muzeum jest pełne interaktywnych wystaw i angażujących ekspozycji dotyczących ziemi, geologii i przyrody. Spędziliśmy tam około 2-3 godzin i zgodnie uznaliśmy, że było nawet ciekawsze niż British Museum.

Po wyjściu przeszliśmy przez 𝐇𝐲𝐝𝐞 𝐏𝐚𝐫𝐤, podziwiając piękne ogrody i relaksując się przed kolejnym punktem programu – 𝐏𝐚ł𝐚𝐜𝐞𝐦 𝐁𝐮𝐜𝐤𝐢𝐧𝐠𝐡𝐚𝐦. Choć nie udało nam się zobaczyć króla, tłumy turystów czekały pod bramą w nadziei na dostrzeżenie kogoś z rodziny królewskiej.

Kolejnym punktem była 𝐖𝐞𝐬𝐭𝐦𝐢𝐧𝐬𝐭𝐞𝐫 𝐀𝐛𝐛𝐞𝐲 i słynny 𝐁𝐢𝐠 𝐁𝐞𝐧. Zrobienie zdjęcia z czerwonej budki telefonicznej z Big Benem w tle to obowiązkowy punkt każdej podróży! Niestety, nie udało nam się przejechać legendarnymi czarnymi taksówkami – będzie pretekst, by wrócić!

Na chwilę zatrzymaliśmy się na 𝐃𝐨𝐰𝐧𝐢𝐧𝐠 𝐒𝐭𝐫𝐞𝐞𝐭, znanej jako miejsce rezydencji brytyjskiego premiera. Niestety, wejście na ulicę jest ograniczone i można ją podziwiać tylko zza bramy.

Ostatnią atrakcją było 𝐋𝐨𝐧𝐝𝐨𝐧 𝐄𝐲𝐞, skąd podziwialiśmy panoramę miasta. Na koniec odwiedziliśmy 𝐖𝐚𝐭𝐞𝐫𝐥𝐨𝐨, gdzie zrobiliśmy ostatnie zakupy pamiątek. Po trzech intensywnych dniach zwiedzania wiedzieliśmy jedno – Londyn ma jeszcze wiele do zaoferowania i na pewno tu wrócimy! 🇬🇧✨

𝐂𝐢𝐞𝐤𝐚𝐰𝐨𝐬𝐭𝐤𝐢 𝐨 𝐋𝐨𝐧𝐝𝐲𝐧𝐢𝐞:

✅ Londyńskie metro – Jest najstarszym metrem na świecie, otwartym w 1863 roku! Ma aż 272 stacje i codziennie przewozi miliony pasażerów. Warto pobrać aplikację Citymapper, by łatwo poruszać się po mieście. Równie dobrze działa Google Maps.

✅ Ceny w Londynie – Londyn jest jednym z najdroższych miast świata. Średnia cena biletu na metro to 5,60 GBP, ale warto korzystać z płatności kartą zbliżeniową, by zaoszczędzić.

✅ Pogoda – Zmienia się jak w kalejdoskopie! Nawet jeśli rano świeci słońce, za godzinę może padać deszcz. Parasol to must-have w Londynie! ☔

✅ Pałac Buckingham – Flaga na maszcie oznacza, że król jest w pałacu. Jeśli jej nie ma, oznacza to, że rodzina królewska jest poza Londynem.

Podróż do Londynu była dla nas niezapomnianą przygodą i choć udało nam się zobaczyć wiele, to miasto ma jeszcze mnóstwo do zaoferowania. 🇬🇧✨

Zalipie to jedno z najbardziej urokliwych miejsc w Polsce! 🌸🌻 To malownicza wieś, która zachwyca kolorowymi, ręcznie mal...
01/09/2024

Zalipie to jedno z najbardziej urokliwych miejsc w Polsce! 🌸🌻 To malownicza wieś, która zachwyca kolorowymi, ręcznie malowanymi domami i budynkami. Tradycja zdobienia chat sięga tu końca XIX wieku, a każdy dom jest prawdziwym dziełem sztuki.
Spacerując po Zalipiu, można poczuć magię folkloru, podziwiać kwieciste wzory i poznać unikalną kulturę regionu. To idealne miejsce na jednodniową wycieczkę, która pozwala oderwać się od codzienności i zanurzyć w pięknie polskiej wsi. Kto jeszcze nie był, koniecznie musi to zobaczyć! 🌼🎨
My byliśmy w sierpniowy długi weekend. Żeby zwiedzić domy wewnątrz należy kupić bilet, który kosztuje 12 zł. Zagroda Felicji Cyrułowej to oddział Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Pani Felicja była prekursorką konkursu na najpiękniej pomalowany dom. Po jej śmierci konkurs jest nadal organizowany. Myślę, że warto odwiedzić to nietypowe Muzeum, bo zdobione kwiatami domy są wyjątkowe ❤️ Zalipie znajduje się ok. 80 km od Krakowa, kierując się na wschód. Wstąpcie tam koniecznie będąc w okolicy😉

Długi weekend pełen przygód – nasza wyprawa na Wschód!Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak wykorzystać długi weeke...
23/08/2024

Długi weekend pełen przygód – nasza wyprawa na Wschód!

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak wykorzystać długi weekend, aby oderwać się od codzienności i odkryć coś naprawdę wyjątkowego? My znaleźliśmy na to sposób i chcemy się nim z Wami podzielić. W czwartek ruszyliśmy na wschód Polski, a konkretnie do JuraParku w Bałtowie (https://juraparkbaltow.pl/). To miejsce okazało się prawdziwym rajem dla dzieci do 10 lat. Park jest ogromny, a ilość atrakcji jest imponująca – trudno było zobaczyć wszystko w jeden dzień!

Największe atrakcje w JuraParku? Z pewnością dinozaury w naturalnych rozmiarach, które wyglądają jak żywe, ścieżki edukacyjne, wioska czarownic, park miniatur oraz spływ tratwami po rzece Kamiennej. Dzieci były zachwycone, a my cieszyliśmy się ich uśmiechami i tą wspólnie spędzoną chwilą.

W piątek zwiedzaliśmy Sandomierz (https://www.szczyptapudru.pl/sandomierz-w-jeden-dzien-plan-wycieczki/), który znajduje się zaledwie kilkadziesiąt minut drogi od Bałtowa. Na to urokliwe miasteczko również trzeba przeznaczyć cały dzień, a nawet cały weekend. Gorący dzień sprawił, że skorzystaliśmy z przejażdżki meleksem, która pozwoliła nam zobaczyć najważniejsze atrakcje miasta bez zbytniego wysiłku, a także z relaksującego rejsu po Wiśle. Oczywiście, dużą część miasta zwiedzaliśmy też pieszo.

W Sandomierzu koniecznie trzeba zobaczyć Rynek z pięknym ratuszem, podziemia miasta, Bramę Opatowską, z której rozciąga się przepiękny widok na miasto, oraz zamek królewski. Warto również odwiedzić katedrę i wąwóz św. Jadwigi, który jest jednym z najpiękniejszych naturalnych wąwozów w Polsce.

Kolejnego dnia odwiedziliśmy Fabrykę Porcelany w Ćmielowie (https://as.cmielow.com.pl/pl/). Okazało się, że w tej okolicy są dwie fabryki, a my trafiliśmy do tej, gdzie produkcja odbywa się ręcznie. Powstaje tu ekskluzywna, kolekcjonerska porcelana. Dziewczyny miały okazję wziąć udział w warsztatach malowania filiżanek – to była naprawdę ciekawa i wartościowa atrakcja, którą serdecznie polecamy!

Następnie udaliśmy się do jednej z wielu winiarni w regionie. Jeśli jesteście miłośnikami wina, to polecamy odwiedzić kilka z nich. My wybraliśmy Winnicę TERRA (https://www.winnicaterra.pl/), gdzie można zwiedzić wąwozy, degustować wina i odpocząć na leżaku. To idealne miejsce, aby spędzić cały dzień w spokojnej atmosferze.

Na koniec naszej przygody odwiedziliśmy Zamek Krzyżtopór w Ujeździe (https://krzyztopor.org.pl/zamek/index.php/pl/). Choć są to już tylko ruiny, ich majestatyczny widok robi ogromne wrażenie. Niestety, z pieskiem nie mogliśmy wejść do środka, więc pozostało nam podziwiać zamek z zewnątrz. Jego historia i architektura sprawiają, że jest to miejsce, które zdecydowanie warto zobaczyć.

Na tym etapie zakończyliśmy naszą wycieczkę po Świętokrzyskim i ruszyliśmy w stronę Małopolski. Ale to już opowieść na kolejny post ;)

Czyż nie brzmi to jak idealny plan na długi weekend? Zdecydowanie polecamy!

🚴‍♂️🚂 Relacja z naszej wyprawy na 𝗞𝗢𝗡𝗜𝗘𝗖 Ś𝗪𝗜𝗔𝗧𝗔! 🌍✨Nasza przygoda rozpoczęła się pociągiem z Kórnika do Jarocina, skąd r...
28/07/2024

🚴‍♂️🚂 Relacja z naszej wyprawy na 𝗞𝗢𝗡𝗜𝗘𝗖 Ś𝗪𝗜𝗔𝗧𝗔! 🌍✨

Nasza przygoda rozpoczęła się pociągiem z Kórnika do Jarocina, skąd ruszyliśmy rowerami w kierunku miejscowości o magicznej nazwie 𝗞𝗢𝗡𝗜𝗘𝗖 Ś𝗪𝗜𝗔𝗧𝗔 (miejscowość niedaleko Kalisza w woj. Wielkopolskim). Dlaczego magicznej? To niewielka wioska, której historia sięga średniowiecza. Nazwa podobno pochodzi od tego, że dla dawnych mieszkańców był to koniec znanego im świata. Kilkadziesiąt lat temu tę część Głuszyny nazywano rogiem świata. Podczas przeglądania starych, wojskowych map dostrzeżono, że przysiółek nosi nazwę Koniec Świata. I tak się przyjęło. Na Końcu Świata stoją trzy domy, ale tylko jeden z nich jest na stałe zamieszkany.

Na miejscu stoi spora, drewniana wiata. Obok jest miejsce na ognisko, toalety i dostęp do wody. Można więc ze spokojem zrobić tutaj piknik. Podobno miejsce to jest bardzo popularne wśród motocyklistów - warkoty silników słychać tutaj bardzo często.

Po dotarciu do Końca Świata nie zatrzymaliśmy się – przed nami było jeszcze kilka kilometrów do Kalisza, gdzie zaplanowaliśmy nocleg. W sumie tego dnia pokonaliśmy na rowerach aż 100 km! 🚴‍♀️🚴‍♂️

Wieczorem, mimo zmęczenia, nie mogliśmy sobie odmówić spaceru po Kaliszu. To miasto pełne uroku, z przepięknym parkiem i klimatyczną starówką. Zdecydowanie wrócimy tam na dłużej, bo ma w sobie coś magicznego. 🌳🏰✨

Następnego dnia wróciliśmy pociągiem do domu, a z dworca pokonaliśmy jeszcze 15 km na rowerach. Cała wyprawa była niesamowita! 🚂🚴‍♂️

Co warto wiedzieć? Na prawie całej trasie jeżdżą Wielkopolskie Koleje, więc można ją zrobić rowerem lub, tak jak my, łączoną podróżą rowerowo-pociągową. Z Poznania do Końca Świata jest ponad 170 km, co dla nas, amatorów, było sporym wyzwaniem, ale daliśmy radę! 😊

To była naprawdę super przygoda, którą polecamy każdemu! 🌟🚴‍♀️🚴‍♂️

𝗦𝘇𝗹𝗮𝗸 𝗢𝗿𝗹𝗶𝗰𝗵 𝗚𝗻𝗶𝗮𝘇𝗱 liczy blisko 164 km. Jest szlakiem łączącym Częstochowę z Krakowem i obejmuje teren Jury Krakowsko-C...
07/03/2024

𝗦𝘇𝗹𝗮𝗸 𝗢𝗿𝗹𝗶𝗰𝗵 𝗚𝗻𝗶𝗮𝘇𝗱 liczy blisko 164 km. Jest szlakiem łączącym Częstochowę z Krakowem i obejmuje teren Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Trasę można pokonać pieszo, rowerem lub samochodem, w zależności od tego ile wolnego czasu posiadacie.
Na zwiedzanie najlepiej wybrać się od kwietnia, ponieważ w okresie zimowym większość zamków i warowni na trasie jest zamkniętych lub czynnych tylko w weekendy.
My odwiedziliśmy tylko niektóre z obowiązkowych punktów szlaku. Ograniczał nas czas, pora roku i piesek, który nam towarzyszył. Nie wszędzie można wejść z psem, o dziwo, zwłaszcza do Zamku na Pieskowej Skale ;)

Poniżej opis szlaku w punktach z zaznaczeniem, gdzie możemy wejść z psem.

Szlak ORLICH GNIAZD
1. Sanktuarium NMP na Jasnej Górze w Częstochowie
2. Zamek Olsztyn🐕‍🦺
3. Zamek "Ostrężnik" w rezerwacie przyrody
4. Zamek Mirów 🐕‍🦺
5. Zamek Bobolice
6. Zamek Bąkowiec 🐕‍🦺
7. Gród na Górze Birów na Podzamczu 🐕‍🦺
8. Zamek Ogrodzieniec na Podzamczu 🐕‍🦺
9. Pałac w Pilicy
10. Zamek Pilcza i Rezerwat Smoleń 🐕‍🦺
11. Zamek Bydlin 🐕‍🦺
12. Zamek w Rabsztynie 🐕‍🦺
13. Zamek Pieskowa Skała
14. Zamek w Ojcowie 🐕‍🦺
15. Zamek w Korzkwi 🐕‍🦺
16. Wawel

Zachęcam do zapoznania się ze stroną dedykowaną całemu szlakowi - https://orlegniazda.pl/

Adres

Poznan

Telefon

+48660159600

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wyprawy małe i duże umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Wyprawy małe i duże:

Udostępnij