14/11/2022
Rozgrzewka, czy to smutna konieczności?
Rozglądając się po obiektach sportowych widzę jak wyglądają rozgrzewka wielu osobom, jest beznadziejna, bez celu. Nie dziwi mnie to, ponieważ część prekursorów tego świata fitness nie ma o niej zielonego pojęcia.
Jeśli chcesz sprawić, aby Twój dalszy plan na ćwiczenia był bardziej efektywny - a to jeden z celów rozgrzewki wykonają ćwiczenia które będą zbieżne z tym co planujesz robić, po co rozgrzewać barki przed biegiem, albo robić krążenia kolan jeśli chcemy mieć kolano mało wiotkie...?
Wrzuć opór w wartości połowicznej tego co możesz maksymalnie dźwignąć, daj impuls oporu do ciała i mózgu, pobudzić musisz krążenie i hormony, robienie tego na pół gwizdka jest stratą czasu.
Jeśli masz zamiar biegać czy jeździć z większą mocą e części głównej pobudzaj się tak długo aż oddech nieco przyspieszy, wartość 60 proc HRmax to minimum utrzymane przez ok10min.
Możesz zastosować technikę samych napięć, jeśli nie masz dostępu do ćwiczeń w których opór możesz ograniczyć, jak przy podciąganiu na drążku.
Krążenia, wymachy, rzuty, skoki, każde ćwiczenie powinni mieć swoją kolejności w dobrze zaplanowane rozgrzewce.
Ja rozgrzeje w dyscyplinach wytrzymałościowych traktuję jako diagnostykę dyspozycji dnia, wartość tętna, samopoczucie przy stałym obciążeniu w trakcie rozgrzewki jest w stanie nam dużo powiedzieć jak ciężko dziś powinniśmy trenować.
Oczywiście znajdą się tacy, którzy wolą się naćpać kofeiną, zamiast posłuchać organizmy i odpuścić zmaganiach, które i tak tego dnia będą bezwartościowe.
Słuchaj tego co mówi Tobie układ nerwowy. Sport i mądry rozwój fizyczny nie jest dla szałaputów.