07/10/2023
NIE WYTRZYMUJ
Czasami mówię "Więcej już nie mogę. Nie wytrzymam."
To dobry moment w życiu.
Wiesz, czego nie wytrzymuję?
Siebie.
Swoich myśli.
Wewnętrznych komentarzy.
Własnej interpretacji tego, co robię lub co robią i mówią inni.
Cudzych spojrzeń.
Braku spojrzeń.
Pustki i nadmiaru.
Bańki wokół mnie.
Nie wytrzymuję tego, co przykrywa moją istotę.
Moja istota...moja esencja jest prosta.
Chcę kochać i chcę być kochana.
Chcę widzieć i być widziana.
Chcę słyszeć i być słyszana.
Chcę tutaj być.
Dla siebie i dla Ciebie.
Chcę czuć, że jestem ważna.
Chcę być przyjęta taka, jaka jestem.
Przez innych, ale przede wszystkim przez samą siebie.
Dlatego mówię...to dobrze, że już nie mogę wytrzymać...siebie, innych, świata, ocen, czekania i rozczarowania.
To dobrze, że nie mogę wytrzymać ze sobą.
Mówię wtedy...
Puść to.
Puszczaj wszystkie wewnętrzne myśli i oceny.
Oczyszczaj swój umysł.
Zapisz je i nie zaglądaj więcej w ten bełkot.
Policz źdźbła trawy.
Weź tyle świadomych oddechów, ile masz lat( w moim przypadku to gwarancja hiperwentylacji:).
Uśmiechnij się do swojego odbicia w lustrze albo pokaż sobie język.
Przytul się do kogoś bliskiego...a może zapytaj...czy możesz mnie przytulić?
To dobrze, że już nie możesz wytrzymać ze sobą, ze swoimi myślami, z oczekiwaniami, że będzie lepiej, inaczej i cudowniej.
Bo moje życie jest tutaj, nie tam.
Teraz, nie kiedyś.
Tak długo jak opuszczam siebie w tu i teraz, tak długo moja bańka oczekiwań się napręża i ledwie trzyma mój wyimaginowany świat.
Dlatego mówię ...to dobrze, że już nie wytrzymuję.
Puszczam to, na co czekam.
Przestaję czekać.
Idę do lasu, nad rzekę, na łąkę.
Tam wiatr uczy mnie, co robić z myślami.
Woda koi moje ciało.
Ziemia przypomina mi, gdzie żyję.
A słońce mówi...chodź, poddaj się.
Jak dobrze, że już nie wytrzymuję.
Nie trzymam.
Wystarczy...już nie trzeba.
Czas na powrót do siebie ❤️.
Tu i teraz.
Słowa: Maja Wąsała
Ilustracja: Charlotte Gastaut