27/05/2026
125cm3
Historia Chińczyka!
W Motogranda zabłąkał się turysta z Azji...
Mówi po Chińsku...
Staram się Coś zrozumieć...🇨🇳😏
Zrozumiałem że go sprzedano do Europy na inny kontynent (że przebył ocean w ciemnym miejscu,zamknięty) i że go mocno...
"Bujało na falach" w kontenerze morskim...
Później coś mówi o porcie, że wielkie stalowe jak..! żurawie nogi ,potrafiły przenieść kontener razem z nim,
a to wszystko robiły zupełnie bez wysiłku...
(Jak dalej relacjonuje VZ -2 )
Gdy wszystko ustało, otwarły się wrota..
Dwa ciężkie metalowe skrzydła morskiego kontenera
Skąd dobiegał długi skrzypiący dźwięk piszczenia, otwierającego się rygla,
jakby metal tarł o metal.
( sobie pomyślałem to chyba drzwi do Europy )
Jak sam opowiada,wtedy poraz pierwszy zobaczył Europejskie słońce,
(nic bardziej mylnego,produkcję z tego kraju były już u nas a rodzimym rynku ,i tak jak szybko się pojawiły tak szybko z równym entuzjazmem zniknęły z rynku.
Ale wróćmy do historii VZ-2
Słońce chyliło się ku zachodowi a wokół rozbrzmiewał "Przemysłowy dźwięk pracy maszyn portowych " w Gdańsku
Wspomina VZ -2
Ostatecznie trafił jak się okazało do Szczecina gdzie poznał smak paprykarza szczecińskiego.
Polacy przyjęli go gościnnie, odrazu pokazali swoje leśne dukty gdzie szybko musiał przyjąć barwy kamuflażu, z tąd kolor "jak"(zdjęcie nr 1 ) ...dzikie ścieżki graniczące z Kołbaskowem, to tam spędził swoje pierwsze 13tys km , i 10lat. Swojego żywota,
gdzie miał garaż i dach nad głową.
W tak zwanym między czasie, ówczesny właściciel sprzedał go swojemu koledze,a ten stwierdził że nie jest w jego "bajce" choć wciąż miał dach nad głową.
Wystawili mnie na sprzedaż.
Byłem brudny
Nie odpalałem
A na sobie miałem ich barwy spryskane spreyem! jakimiś barwami z krzaków!
I jeszcze mi wmawia że mam problemy elektryczne !?? O nie ,
Przyjechał po mnie nie jaki MotoGranda z Poznania,zobaczył w jakim jestem stanie,
nie zadawał dużo pytań,i po prostu mnie z stamtąd zabrał,swoim minivanem Toyota Previa.
Na dzień dzisiejszy żyje ,
oddycham jako zipper bo tak słyszałem ze mnie nazwał.
Dziś przeszedłem przegląd,
mam ubezpieczenie,
i czuję się lepiej,
narazie się poznajemy,a Robinson stara się jak może ...
Zdiagnozowano u mnie brak czujnika poziomu paliwa,problemy kontaktu z ,zapłonem w stacyjce ,
Mam też urwany kierunkowskaz ,oraz inne dolegliwości po upadkach leśnych takie jak pęknieta obudowa obrotomierza ,kiedyś miałem owiewkę,no tak małą ale le miałem !
Całe szczęście w tym nieszczęściu że się tak rozkręciłem że mój poprzedni właściciel doszedł do wniosku ze mnie sprzeda za bezscen.
Nie chce mi się już gadać..ja wiem.co zrobiłem że przestałem odpalać ...ale dziś nie chce o tym rozmawiać ...
P.s
Jestem pod Poznaniem
Czuję się dobrze mam przegląd
Mam ubezpieczenie
Motogranda dba o mnie
Trzymajcie się
125cc!