09/05/2026
W czwartkowy poranek pożegnałam Miłeczka. Miłego arabskiego konika, który z powodu różnych kolei losu swojej właścicielki został porzucony w mojej stajni.
Pracował w szkółce i był ulubieńcem młodych adeptów jeździectwa. Łagodny niewielki spokojny wałaszek służył dzieciom swoją energią i doświadczeniem. Na stanie stajni był od 2020 roku. To na nim w czasie półkolonii i obozów dzieci leżały, jeżdżąc tyłem do przodu.
Miłek przez tych kilka lat był szefem naszego końskiego stada i mimo drobnej postury zarządzał dużymi wałachami. Był u nasz szczęśliwy.
Jeśli macie zdjęcia Miłeczka - proszę wrzucajcie w komentarzach. Ja też poszukam na dyskach.
Miłeczku biegaj radośnie po wiecznie zielonych i soczystych łąkach po drugiej stronie tęczowego mostu,