30/05/2026
Kto ma ochotę na wyprawę wgłąb siebie, tego zapraszamy na sesje Co-chingu :)
"Przystępuj do pracy tak, jakbyś był niemotą, jakbyś przybył z innej planety i nic nie rozumiał" (A. Mindel w "Psychologia procesu - teoria i praktyka)
Arnold Mindel to twórca psychologii procesu. Uwielbiam te metodę pracy wewnętrznej właśnie dlatego, że nie narzuca interpretacji na osobę, z którą pracuje terapeuta. Umysł początkującego, umysł dziecka, pozwala zachować ciekawość i otwartość. Pozwala podążyć za tym, co przyciąga, przyjrzeć się z ciekawością temu, co odpycha czy bulwersuje i nie nadawać temu etykiet "dobre" lub "złe". Wszystko co się pojawia, jest informacją o tym, za czym tęsknisz, czego potrzebujesz lub o tym, czego nie jesteś świadom/świadoma, że już to masz w samym sobie.
Nurkujemy razem w Twój proces, by na koniec wydobyć esencję, która jest jedyna w swoim rodzaju. Procesu jednej osoby nie da się porównać z procesem kogoś innego. Interpretacja przez terapeutę zachowań może okazać się niekorzystna, bo jest uogólnieniem i odcina klienta od jego indywidualnej historii i kryjących się za nią skarbów. By sięgnąć po te skarby terapeuta musi zachować w sobie nieskalaną otwartość, powstrzymać się przed interpretacją i pozwolić, by rzeczy działy się, podążając za nimi. W takich warunkach można się dowiedzieć, jakie smoki strzegą skarbów (jakości, które chcą zaistnieć w Twoim życiu, a które przejawiają się w relacjach, snach, symptomach) i zobaczyć jakie strachy się tu czają i bronią dostępu do skarbca.
Każdy ma swoje niepowtarzalne smoki i dlatego taka sama reakcja u kilku różnych ludzi może mieć całkiem inne znaczenie i podłoże. Praca z procesem przygląda się Twojej indywidualnej historii. Innymi słowy - podczas sesji wreszcie jesteś w centrum uwagi, akceptowany ze wszystkim, co się w Tobie wydarza i otrzymujesz takie wsparcie, jakie dokładnie Tobie jest potrzebne. To środowisko, które uzdrawia poprzez obecność i akceptację. Zapraszam Cię do takiej osobistej wyprawy