04/06/2026
Uzależnienie niszczy Cię w trzech obszarach:
Twoje myśli, bo przestajesz je kontrolować. Stają się efektem tego, co akurat zażyłeś/zażyłaś. Kiedy mija działanie substancji, nie potrafisz ich pozbierać. Właściwie nie wiesz, co naprawdę myślisz a co jest wytworem urojeń. Nie rozmawiasz z innymi bo trudno Ci się wysłowić, przez narkotyki wypadłeś/wypadłaś z normalnego życia, nie potrafisz myśleć i rozmawiać o zwykłych sprawach.
Twoje emocje bo wciąż jesteś na huśtawce pomiędzy nienawiścią do siebie i świata a euforią. Nie ma już niczego pośredniego. Wydaje Ci się, że wszystko jest świetnie a balansowanie na krawędzi życia i śmierci to świetna zabawa. Jednak wewnątrz czujesz przerażenie i lęk. Więc ćpasz znowu, bo kto by to wytrzymał?
Twoje postrzeganie siebie samego/samej – nie wiesz kim jesteś ani jaki/jaka jesteś. Inny/Inna kiedy zażywasz, inny/inna kiedy jesteś na głodzie, inny/inna kiedy próbujesz z tym skończyć. Przez narkotyki zrobiłeś/zrobiłaś już tyle złego, że myślisz o sobie tylko źle. Może myślisz nawet, że nie zasługujesz na to by żyć. Ale kiedy znów bierzesz, czujesz się nieśmiertelny/nieśmiertelna i boski/boska. Nic z tego nie jest prawdą o Tobie. Żeby ją odkryć, musiałbyś/musiałabyś się zatrzymać. Możesz poprosić o pomoc.
Agata Radecka