16/05/2026
Kto chociaż troszkę mnie zna ten wie, że uwielbiam jeść 🤣
Oj tak! A deser to moja ulubiona część posiłku 🤣
Tak mam od zawsze i już chyba na zawsze tak zostanie, mam to w genach 😅 a jak to mówią genów nie wydłubiesz 😉
Dlatego tak się cieszę, że lubię ruch, lubię ćwiczyć i dużo spacerować, nie muszę zmuszać się do ruchu i denerwować, że trochę za dużo zjadłam, więc czas teraz zmusić się do treningu, żeby było zdrowiej.
Nie ukrywam, że staram się pilnować, w tygodniu naprawdę dobrze się odżywiam, ale w weekendy lubię sobie dobrze pojeść 😅
I wiecie co? Wcale nie czuję się gorsza, że mam troszkę tu i tam więcej, nie biorę udziału w zawodach kto wygląda lepiej.
Nie daję się wkręcić w instagramowe ideały...
Chcę być szczęśliwa, a szczęśliwa jestem gdy nie porównuję się z innymi i nie dążę do bycia idealną...
Ale ja mam prawie 40 lat...
Nic nie muszę... nic sobie nie narzucam, nikt też nie może mnie wpędzić w kompleksy.
Natomiast "Dzieciaki" nie mają tak odpornej psychiki, a w dzisiejszym instagramowym świecie młodemu człowiekowi nie jest tak łatwo pozbyć się kompleksów, wzorują się i zapatrują na osoby których zdjęcia często są mocno poprzerabiane, wyszczuplane, mają cudownie dobrane pozy do zdjęć...
Nie jest lekko żyć w tym "idealnym" świecie 😞
A chciałabym żeby ludzie cieszyli się swoim życiem i czerpali z niego garściami, a nie wpędzali się w kompleksy poprzez patrzenie na ten idealny internetowy świat...
Zdrowie, ruch, dobre odżywianie (nawet jak trochę sobie pofolgujemy czasami) to jest ważne. A nie to, że musimy wyglądać jak jakaś "gwiazda" z internetu.
Ponieważ mój profil jest taki zwykły, nie szukam lajków czy poklasku, tylko dzielę się swoimi przemyśleniami, dziś widząc to zdjęcie z wesela postanowiłam, że wrzucę i podzielę się z Wami moją miłością do jedzenia... ale pisząc post to pomyślałam, że ja tak naprawdę mam szczęście, że myślę tak normalnie, że mogę być trochę krąglejsza, że mogę mieć troszkę brzuszka itd. Mimo, że powinnam mieć kaloryfer na brzuchu, bo przecież prowadzę fitness... ale właśnie czy powinnam? Jestem zdrowa wyniki badań jak to powiedziała lekarka "sama chciałabym mieć takie idealne jak Pani"... a więc mój ruch i moje odżywianie jest ok, mimo, że lubię sobie dobrze pojeść czasami 😉 i nie wyglądam jak instagramowe fitnesski 😉
I dobrze, bo moja głowa też jest zdrowa...
Wyszedł z tego bardzo długi post...
Ale przerażające jest to...
"Anoreksja i bulimia to najczęstsze zaburzenia odżywiania, które dotykają głównie kobiet, choć liczba przypadków wśród mężczyzn również rośnie. Choroby zazwyczaj pojawiają się przed 20. rokiem życia, ale niepokojąco obniża się wiek, w którym występują pierwsze objawy" - mówi dr n. med. Katarzyna Weterle - Smolińska, psychiatra i ordynator ośrodka psychoterapeutycznego Galileo Medical.
I tak bardzo chciałabym powiedzieć tym wszystkim młodym ludziom, że jesteście fajni i piękni tacy jacy jesteście!
Dbajcie o siebie, jedzcie zdrowo, ale też bez przesadnych ograniczeń, uprawiajcie sport i cieszcie się życiem, bo w życiu nie chodzi o bycie idealnym, chodzi o to by być zdrowym, żyć i cieszyć się każdym dniem!
💗💗💗
Ciekawe czy ktoś tu w ogóle dotarł...
Ale tak to już u mnie jest, że jak moje przemyślenia się cisną na język, to muszę to z siebie wyrzucić 🤭
Cytat zaciągnięty ze strony
https://medicalpress.pl/zdrowie-wspolna-sprawa/alarmujcy-wzrost-liczby-przypadkw-zaburze-odywiania_apAPD6JA5L/