26/08/2026
Na sierpniowej okładce Magazynu Ula !
-----------------------------------------------
- Kiedy zaczęłaś swoją przygodę z CrossFitem na Magazynie i co Ciebie do tego skłoniło? 🏋️♀️"
Swoją przygodę zaczęłam we wrześniu zeszłego roku. Szukałam sportu, który będzie mi dawał satysfakcję. Kilka lat wcześniej uwielbiałam zajęcia ze sztangą i takie, po których czuję się mocno zmęczona. Próbowałam chodzić na fitness, na tańce – cały czas szukałam... aż w końcu trafiłam tu i to jest to miejsce dla mnie.
- Jak CrossFit wpłynął na Ciebie? 🚀
Przede wszystkim widzę, że jestem sprawniejsza i cieszę się z każdej małej rzeczy, którą osiągnę: z tego, że dłużej wiszę na drążku, że plączę stoliczek na linię, czy że czasem uda mi się skoczyć double na skakance. Bardzo doceniam te drobne postępy, bo naprawdę widzę progres. Mam więcej siły i czasem wytrzymuję treningi, co do których byłam pewna, że nie dam rady.
- Jaki masz główny cel treningowy na 2026? 🎯"
Regularnie trenować. Marzy mi się wejście na linę, ale nie wiem, czy to nie za wcześnie.
- Jaką radę byś dała osobie, która zaczyna swoją przygodę z crossfitem? 📝
Żeby się nie zniechęcać. Początki są trudne, ale efekty, które przychodzą później, dają ogromną satysfakcję.
- Jaki byłby Twój najbardziej znienawidzony od pierwszego wejrzenia trening, a jaki najfajniejszy?
Myślę, że połączenie burpees, wbs’ów i przysiadów jednonóż – to byłby mój znienawidzony trening. Najfajniejsze są dla mnie z kolei wszystkie treningi siłowe ze sztangą 😉.
- Czego Załoga może o Tobie nie wiedzieć?
Pracuję w korporacji w finansach i mam dwójkę dzieci: Marysię (8 lat) i Jasia (10 lat). Bardzo lubię, kiedy robimy coś wspólnie – wyjazdy, gry, jazda na rowerze. Poza tym uwielbiam grać z mężem w badmintona w ogródku oraz w rummikuba. Układanie puzzli też mnie niesamowicie odstresowuje, choć mam ich już tyle, że rozdaję je po rodzinie!