02/09/2026
Szybowcowy zabytek tygodnia po wakacyjnej przerwie poświecimy ciekawej polskiej konstrukcji, która powstała zaledwie w 22 egzemplarzach , wliczając w to 2 prototypy - SZD 15 Sroka. Ten jednomiejscowy szybowiec szkolno - treningowy, konstrukcji Zbigniewa Badury powstał z zamiarem zastąpienia innej konstrukcji o przedwojennym rodowodzie IS-B Komar. Jedyny w stanie lotnym egzemplarz posiada Bartek Kot w swej kolekcji Muzeum Szybownictwa Polskiego i od wiosny tego roku chętnie go prezentuje m.in przy takich okazjach jak tegoroczny, majowy Zlot VGC Polska. Pięknie odrestaurowana Sroka ma ciekawą historię w której był nawet okres gdy ... była przerobiona na motoszybowiec ... Szczęśliwie po smarach i zapachu benzyny nie ma już śladu a Sroka cichutko tnie powietrze swymi podpartymi na zastrzałach skrzydłami. Współcześnie to bardzo ciekawy pilotażowo szybowiec, który można użytkować zarówno w wersji z zakrytą jak i otwartą kabiną . W sterowaniu wydaje się być bardzo przyjemny z umiarkowanymi siłami na sterach (zupełnie jak współczesne szybowce) choć jego osiągi dość szybko przypominają o tym że jednak pilotujemy zabytkowy, szkolno - treningowy szybowiec z połowy lat 50 -tych a jego doskonałość wynosząca 19 jednostek zmusza do bardzo racjonalnego dysponowania wysokością. Z punktu widzenia pilota , który może porównać Srokę do różnych odmian Grunau Baby najważniejsze różnice to obszerna kabina z możliwością regulacji oparcia, ergonomicznie rozmieszone stery i dźwignie oraz wspomniane własności pilotażowe ze znacznie lepszą statecznością. To była dla nas duża frajda móc przelecieć się tym pięknym szybowcem - oczywiście startując za motolotnią Christopha 😉 Dziękuję Bartek ! :)