03/03/2026
Galu i Leniu, Leniu i Galu - na jednym i drugim zdjęciu stoją obok siebie podczas dekoracji pierwszych piątek turniejów. Pierwsze zrobione podczas turnieju kadr wojewódzkich w 2021 roku, gdzie rywalizowali przeciwko sobie w finale, te drugie podczas niedawno zakończonych finałów Mistrzostw Polski do lat 19tu, gdzie walczyli o 3 miejsce.
Ta rywalizacja rozpoczęła się nawet troszkę wcześniej niż turniej kadr, ale tak naprawdę rozkręciła się na dobre gdy Maks dołączył do drużyny Śląska Wrocław - lokalnego rywala zespołu Kuby czyli WKK Wrocław.
Od tego czasu grali przeciwko sobie kilkadziesiąt razy i jestem absolutnie pewny, że podczas tych meczy dawali z siebie więcej niż przysłowiowe 100%.
Występując na tej samej pozycji, mają zupełnie inną charakterystykę jako zawodnicy, ale tak naprawdę mają więcej podobieństw niż różnic. Łączy ich wielka ambicja, pracowitość, inteligencja i skromność. To pewnie to sprawia, że podczas zgrupowań kadr narodowych skumplowali się ze sobą i nawet po najbardziej zaciętym meczu przeciwko sobie, w którym żaden z nich nie daje taryfy ulgowej drugiemu, chętnie idą ze sobą na pizzę.
Ich pojedynki to przykład czystej, zdrowej, sportowej rywalizacji, która z pewnością wpłynęła pozytywnie na ich sportowy rozwój i napędzała do jeszcze większej pracy.
Teraz kończą młodzieżowe granie, ale mam przeczucie graniczące z pewnością, że ich koszykarskie drogi się jeszcze skrzyżują. Mają przecież podobne marzenia i cele. Oby niezwykła determinacja i pracowitość doprowadziła ich do miejsca, w którym będą się realizować. Chociaż do tego będą potrzebować jeszcze na pewno szczęścia...
Za to już niedługo czeka ich matura, a tu szczęście nie będzie potrzebne. Jestem o ich wyniki spokojny.
Kuba Galewski Maks Leniec - trzymamy za Was kciuki! Dzięki za wszystkie emocje!