Różnica stanowiąca to, czy ktoś wygrywa, czy przegrywa, nie ma nic wspólnego z genetyką, nie ma nic wspólnego z potencjałem. I tak właśnie powinno być. To znaczy, że używasz mięśni, których nigdy wcześniej nie używałeś. Twoje ciało wreszcie się budzi. Przygotuj swoją broń, by stawić czoła perfekcji, którą możesz osiągnąć. Ale jeśli tego nie wiedziałeś, nie przygotowałeś się na to psychicznie, myśl
isz, że coś jest nie tak, że czas przerwać. To właśnie czas, by napierać do przodu, jak nigdy! Nawet jeśli chodzisz na siłownię, wkładasz w to swój czas, wypełniasz swój obowiązek: ,,Tak byłem na siłce, było ok” wracasz i spoglądasz w lustro mówiąc: ,,Nie widzę w sobie niczego więcej. Nie widzę żadnych zmian” A dlaczego? Bo nie dałeś z siebie tyle, by Twoje ciało miało impuls do zmiany! Jeśli bym poświęcił czemuś całego siebie, dzień w dzień i nie widział żadnych zmian, pewnie też bym sobie odpuścił. Kiedy rozpoczniesz tę podróż, musisz wiedzieć, że będziesz spadał w dół, zanim zaczniesz piąć się w górę. Ale kiedy to już nastąpi, wzniesiesz się wyżej, niż kiedykolwiek byłeś. POŚWIĘĆ DZISIEJSZY DZIEŃ DLA JUTRA. Nie mogę się zatrzymać, gdy padam na kolana. Godzę się z tym, bo wiem, że następnego dnia znów powstanę i zrobię to ponownie, i znowu, będę próbował być lepszy, niż ostatnio. W życiu nie wygrywa ten z najlepszą genetyką, nie wygrywa ten, w którym widziano największy potencjał. Wygrywa ten, w którym będzie najwięcej WYTRWAŁOŚCI. Ten kto będzie skłonny powstać i próbować po raz kolejny i kolejny! To właśnie jest ten, który będzie unosił ręce w górę. Takim właśnie musisz być. Zapisuj wszystko. Co jesz, jak trenujesz, jak się czujesz. Zrób sobie zdjęcie kiedy rozpoczniesz i zawieś na lustrze. ,, To osoba, którą już nigdy nie będę.” To początek, pożegnaj się z nim. Na tym zdjęciu zapisz swoją wagę, swój wzrost, wszystkie dane, procent tłuszczu. Zmierz wymiary swoich ramion, pasa, ud, zapisz to jakim byłeś. I gdy Twoja walka staje się naprawdę trudna, czujesz, że nie robisz żadnych postępów, wróć do swoich początków, sprawdź swoje wymiary, a przekonasz, się że kurewsko warto!! To nie łatwa droga.. W życiu, nie wygrywa ten z najlepszą genetyką, czy ten z największym potencjałem. Wygrywa ten, który ma w sobie WYTRWAŁOŚĆ. Ten kto podnosi się i znów próbuję. Taki właśnie musisz się stać. Gdy będziesz mierzyć się ze strachem, ten strach albo cię wzmocni, albo zniszczy. Uwielbiam strach. Każdy lęk skrywa osobę, którą chcesz się stać. Lęk jest czymś, co sam sobie narzucasz. To znaczy, że tak naprawdę nie istnieje. Jeśli możesz go stworzyć, to możesz go także zniszczyć. Jest niematerialny. Jeśli stawicie mu czoła, zdacie sobie sprawę, że strach wcale nie jest taki wielki. A gdy już się z nim zmierzysz, dostaniesz olśnienia, tyle razy przed nim uciekałeś, a teraz widzisz jaki jest on mały. Jeśli tylko byś stanął w miejscu, to nie tylko byś się z nim zmierzył – pokonałbyś go. Energia nigdy nie znika, jest tylko przekazywana. Gdy ta negatywna energia, ten strach zostaje zniszczony powraca do Ciebie jako pewność siebie z pytaniem „Do czego jeszcze jestem zdolny?, Co jeszcze mogę zrobić, co jeszcze mogę zrealizować?, Przed czym jeszcze niepotrzebnie uciekam?, Co jeszcze mogę przezwyciężyć?!”
Goń więc za tym i dawaj z siebie wszystko. Jeśli ci się nie uda, to przynajmniej wiesz, że próbowałeś. ,, Nie udało mi się” sprawi, że będziesz 10 razy silniejszy, niż ten kto mówi: ,,A co gdybym…?” Ponieważ gdybając nigdy nie stoczysz prawdziwej walki.