25/02/2018
Dobry wieczór!
Jak Wam mijają ostatnie godziny weekendu? Część z Was pewnie w tej chwili zastanawia się ile mieliście zrobić w tym wolnym od pracy czasie.
Jutro poniedziałek! Mogę Wam to zagwarantować! :)
Być może właśnie popijasz swoją ulubioną, owocową herbatę i zastanawiasz się jak przetrwać kolejny tydzień?
Jestem! Zamierzam Ci pomóc!
Weź do ręki kartkę papieru i coś do pisania... Proponuję, żebyś wyłączył TV, wylogował się z mediów społecznościowych. Najlepiej, gdybyś znalazł miejsce, w którym doskonale będziesz słyszał swoje myśli...
A teraz do dzieła!
1) Pomyśl o tym co chciałbyś osiągnąć w ciągu najbliższych 5 dni i zanotuj :)
2) Zastanów się co powinieneś robić codziennie, żeby osiągnąć swój cel - zanotuj!
3) Pomyśl o przeszkodach z jakimi możesz się spotkać w trakcie swojej drogi do celu.(Nie zakładaj, że wszystko się uda bez utrudnień - musisz być gotowy na wszystkie ewentualności). To również zanotuj :)
4) Zastanów się i zapisz jak sobie poradzisz z każdą możliwą przeszkodą. Odnotuj plan na potencjalne utrudnienia.
5) Pomyśl o tym jak dobrze będziesz się czuł, kiedy w piątkowy wieczór nagrodzisz siebie - myśląc:"Dobra robota!". Zapisz dlaczego tak bardzo chcesz wykonać swój plan?
6) Wróć i podziękuj w komentarzu - ja też lubię być nagradzany :)
Kiedy pisałem ten post przypomniał mi się film "Wyścig z czasem". Kojarzycie? Akcja odbywa się w przyszłości, a ludzie przestają się starzeć w wieku 25 lat. Od dnia swojego ćwierćwiecza na ich rękach pojawia się cyfrowy zegar, który odlicza lata, dni, godziny i sekundy jakie pozostały im do końca życia. Ci, którym zostało niewiele żyją w pełnym biegu,, wykonują kilka czynności jednocześnie, nie mają czasu na plany!!! Wróćmy jednak do rzeczywistości..
Jak bez bólu wejść w nowy tydzień? Jak pokochać poniedziałki?
Każdy z Was powinien sam odpowiedzieć sobie na te pytania.
Ja jednego jestem pewien! Jeżeli masz plan, żeby osiągnąć określony przez siebie cel i dobrze przemyślałeś poszczególne etapy, to nawet największe utrudnienia nie są w stanie Cię zatrzymać, bo przygotowałeś się również na nie.
A teraz spróbuj nie myśleć o tym, jaką dumą będziesz przepełniony, kiedy zrealizujesz swoje plany. Nie myśl też jak dobrze będziesz się czuł, po prostu nie myśl o tym.
Mam nadzieję, że dotarliście do końca tego posta i nie przegraliście walki z ukrytym we wnętrzu każdego z nas pierwiastkiem lenistwa. Jeżeli tak, to gratuluję! Zostaw kciuka, żebym wiedział, że ktoś to w ogóle czyta. Dziękuję :)
A teraz ..... Do dzieła, bo poniedziałek nadchodzi!