09/09/2026
6 lat temu wydarzyło się coś, co do dziś wydaje mi się trochę niewiarygodne…
Zamknęłam za sobą drzwi korporacji.
Po ponad 20 latach pracy na etacie postanowiłam zaufać sobie i zrobić miejsce na coś zupełnie nowego — na jogę, na nauczanie, na własną drogę.
Nie było wtedy pewności.
Nie było gwarancji.
Było za to dużo pytań.
Czy dam radę?
Czy ludzie będą chcieli ze mną praktykować?
Czy z tego można stworzyć prawdziwą pracę?
Czy za chwilę nie będę musiała wrócić?
Ale była też wiara, że jeśli coś robi się z serca, uczciwie i z zaangażowaniem — warto spróbować.
Dzisiaj mija kolejna rocznica mojej działalności jako HanaYoga i kiedy patrzę wstecz, wiem jedno:
gdyby nie ludzie, których spotkałam na tej drodze — nie byłoby mnie tutaj.
Nie byłoby tych wszystkich zajęć, warsztatów, wyjazdów, spotkań o poranku, chwil ciszy na macie i pięknych historii, które wydarzyły się między nami.
To Wy — moi Uczniowie — daliście mi odwagę, żeby uwierzyć, że mogę zrobić z tego swoją codzienność.
To Wy przyszliście pierwszy raz na zajęcia. To Wy wracaliście. To Wy tworzyliście tę społeczność.
Dziękuję Wam za zaufanie. Za każdą rozmowę. Za każde „do zobaczenia na macie”. Za to, że jesteście🤍
Ogromną wdzięczność czuję też do wszystkich miejsc, które otworzyły dla mnie swoje drzwi:
Dziękuję:
♡ Centrum Fitness Club Oświęcim
♡ Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Oświęcimiu
♡ Studio Jogi Pełnia Oświęcim
♡ Medicome
♡ Dyplomowana Pasjonatka Ajurwedy Magdalena Budzowska-Barcik & Capitals Residence
♡ Family Studio
Dziękuję wszystkim miejscom, które przyjmują mnie z moją jogową ekipą. Tym, gdzie mogę tworzyć warsztaty, wyjazdy i spotkania. Wielu z Was to już nie tylko współpracownicy — to ludzie, których mogę nazwać Bliskimi & Przyjaciółmi. Rodziną.
♡ Leśniakówka
♡ Chata Miłośliwka - magiczne miejsce w Beskidach
♡ Tylko Radość Agroturystyka
♡ BlissHouse Kraków
♡ Wyspowa Dolina
♡ Willa Liliowa Dębki
♡ Szarki Laliki
Dziękuję też wszystkim osobom, które pomagają mi tworzyć projekty, wspierają mnie, inspirują i idą kawałek tej drogi razem ze mną. Jest Was tak dużo, że nie sposób wymienić wszystkich. Ale każdy z Was zostawił i zostawia we mnie ślad 👣
Ale dzisiaj chcę też powiedzieć coś, o czym rzadko mówi się przy prowadzeniu własnej działalności.
Bo ta droga ma również swój CIEŃ.
Bo były momenty rozczarowania.
Były sytuacje, w których ktoś skorzystał z mojego czasu, zaangażowania, pomysłów czy wiedzy, nie dając od siebie tego samego.
Były chwile, kiedy trzeba było zmierzyć się z nieuczciwością, przekraczaniem granic, wykorzystywaniem relacji i pracy, którą wcześniej włożyłam.
I to są trudne lekcje.
Bo kiedy wkładasz w coś całe serce, kiedy tworzysz, budujesz, dbasz o szczegóły i ludzi — boli, kiedy ktoś traktuje to tylko jako okazję dla siebie.
Pojawia się wtedy pytanie:
„Czy warto być uczciwym, skoro nie wszyscy tacy są?”
I właśnie wtedy wracam do fundamentów jogi.
Do wartości, które chcę mieć nie tylko na macie, ale przede wszystkim w życiu:
Ahimsa — nie krzywdź - innych i SIEBIE.
Satya — mów prawdę - NAWET NIEWYGODNĄ DLA KOGOŚ.
Asteya — nie kradnij - cudzej PRACY, ENERGII, ZASOBÓW i POMYSŁÓW.
Brahmacarya — szacunek i uważność w relacjach ale i NIEWYCZERPYWANIE SIEBIE. Dawanie innym bez wypalania własnego źródła.
Aparigraha — umiejętność PUSZCZANIA tego, co nie służy.
I chyba największą lekcją tych sześciu lat jest dla mnie to, że nie wszystko trzeba zatrzymać.
Nie każda współpraca jest dla nas.
Nie każda relacja musi trwać.
Nie każdą szansę trzeba przyjąć.
Czasami największą troską o siebie jest odejście od tego, co nie jest zgodne z naszymi wartościami.
Dzisiaj patrzę na HanaYoga z ogromną wdzięcznością.
Za ludzi.
Za doświadczenia.
Za piękne chwile.
Za lekcje — również te trudne.
Bo wszystko to stworzyło miejsce, które jest czymś więcej niż tylko zajęciami jogi.
To jest społeczność.
To są spotkania.
To moja droga.
Sanskryckie słowo ṣaṭ (षट्) oznacza „sześć”.
Ale dziś szczególnie bliskie jest mi inne słowo — sat (सत्).
Sat oznacza PRAWDĘ, to, co prawdziwe i autentyczne.
I chyba właśnie o to chodziło przez te wszystkie lata.
Dziękuję, że jesteście.
Namaste 🙏
Ps. To jedno z moich ulubionych zdjęć. Powstało podczas sesji zdjęciowej dla marki YUV YOGA , którą mam zaszczyt współtworzyć.
Ta historia sięga wielu lat wcześniej, jeszcze przed odejściem z korpo, ale to już na inną opowieść ♡