10/05/2025
Siema! Może nie będzie to jakiś mega ciekawy post, ale chciałem wam pokazać, ile można zrobić w krótkim czasie będąc konsekwentnym.
Nie będę kłamać że trzymałem się codziennie danej kaloryki, były momenty że dużo podjadłem, że rzucałem się na jedzenie, gdzie chodziłem głodny i zmęczony, ale finalnie jestem z siebie zadowolony.
Mówi się że człowiek uczy się na błędach, ja chciałem wszystko szybko szybko - a niestety nie tędy droga. Im szybciej masujemy czyli jesteśmy w dodatnim bilansie kalorycznym, im więcej tych kalorii - tym bardziej odkłada się nam tłuszcz. Jestem tego żywym przykładem. Teraz mam zupełnie inne podejście do jedzenia, podejście które na prawdę pozwala mi trzymać formę i dobrze się czuć samemu ze sobą.
Różnica na zdjęciach to jakieś 6kg. W czasie tego okresu zdarzyło mi się wypić alkohol, zjeść kebaba, czy napić się coli. Jesteśmy tylko ludźmi pamiętajmy.
To zdrowe nawyki budują naszą sylwetkę, a nie chroniczne liczenie wszystkiego co popadnie. (Nie mówię, że liczenie kalorii nie pomaga- bo w pewnym momencie jest potrzebne). To zmiana podejścia do jedzenia tworzy naszą sylwetkę. To praca i odmawianie sobie czasami tego co chętnie byśmy zjedli, na rzecz efektu który zobaczymy na końcu.
Aktualnie jestem w okresie masowym, sylwetka będzie coraz mniej wyraźna- ale to normalna kolej rzeczy. Trenuje czysto siłowo i niedługo pochwalę się jak wygląda moja droga w różnych bojach.
Zapraszam do kontaktu! 📩