24/08/2026
Dużo mówi się o trudnym przejściu z piłki młodzieżowej do seniorskiej — o różnicach w aspekcie fizycznym, doświadczeniu, intensywności czy poziomie rywalizacji. I rzeczywiście, jest to ogromny przeskok. Umiejętność właściwej oceny i weryfikacji młodego zawodnika na poziomie seniorskim nie należy do najłatwiejszych.
Dobrze zaplanowany proces wprowadzania młodego zawodnika do pierwszego zespołu daje jednak dużą szansę powodzenia. Dzisiaj chciałbym spojrzeć na ten proces z nieco innej perspektywy — przez pryzmat mentalności, zaufania i przede wszystkim pewności siebie.
Jeżeli zawodnik zostaje zauważony, trafia do silnego środowiska i zaczyna funkcjonować wśród lepszych, bardziej doświadczonych zawodników, jego pewność siebie często naturalnie rośnie. Sam fakt, że znalazł się w tym miejscu, jest dla niego sygnałem: „ktoś we mnie wierzy”.
Ale później może pojawić się druga strona tego procesu.
Jeżeli zawodnik nie gra, nie dostaje minut, nie ma okazji do rywalizacji i przez dłuższy czas pozostaje poza boiskiem, jego pewność siebie może zacząć spadać.
I tutaj chcę podkreślić jedną rzecz: nie chodzi o to, że minuty mu się należą. Nie. Nic nie należy się tylko dlatego, że zawodnik jest młody, utalentowany czy dobrze wyglądał w juniorach. Na miejsce w składzie trzeba zapracować.
Chodzi o coś zupełnie innego.
Jeżeli zawodnik w piłce młodzieżowej prezentował określony poziom, był odważny, podejmował decyzje, brał odpowiedzialność i wyróżniał się na tle rówieśników, a po wejściu do seniorskiej piłki nagle przestaje wyglądać tak samo, warto zadać sobie pytanie: co tak naprawdę się zmieniło?
Czy zmieniły się jego umiejętności?
Czy może zmieniło się jego postrzeganie siebie?
Bo bardzo często zawodnik nadal posiada te same umiejętności, ale przestaje korzystać z nich w taki sam sposób. Zaczyna grać bezpieczniej. Podejmuje mniej ryzyka. Zamiast zagrać do przodu, wybiera najprostsze rozwiązanie. Zamiast wejść w pojedynek, wycofuje się. Zaczyna bardziej koncentrować się na tym, żeby nie popełnić błędu, niż na tym, żeby zrobić coś wartościowego dla zespołu.
I właśnie tutaj pojawia się kwestia pewności siebie.
Zawodnik, który boi się popełnić błąd, nie zawsze jest zawodnikiem słabszym. Czasami jest po prostu zawodnikiem, który przestał wierzyć, że może popełnić błąd i nadal pozostać na boisku.
Dlatego proces wprowadzania młodego zawodnika do seniorskiej piłki powinien być planowany nie tylko pod kątem przygotowania fizycznego, taktycznego i technicznego. Powinien również uwzględniać jego rozwój mentalny.
Nie chodzi o rozdawanie minut za darmo. Chodzi o stworzenie zawodnikowi warunków, w których będzie mógł stopniowo potwierdzać swoją wartość, zdobywać doświadczenie i budować przekonanie, że potrafi funkcjonować na tym poziomie.
Bo czasami obserwujemy zawodnika, który w juniorach wyglądał bardzo dobrze, a po przejściu do seniorów nagle wygląda zupełnie inaczej.
I zanim powiemy: „on nie jest jeszcze gotowy”, warto zadać sobie jeszcze jedno pytanie:
Czy rzeczywiście zabrakło mu umiejętności, czy może po drodze zabrakło mu pewności siebie?
Bo czasami nie musimy nauczyć zawodnika grać lepiej.
Czasami musimy pomóc mu ponownie uwierzyć, że potrafi grać tak, jak wcześniej.