08/08/2020
CO ROBIĆ GDY TARAS ROBI SIĘ BRZYDKI, CO NA TO WPŁYWA, JAK ZABEZPIECZYĆ GO ABY BYŁ ŁATWY W RENOWACJI?
Temat wydawałoby się trudny czy nawet niemożliwy. Na wszystko jest sposób pod warunkiem że temat potraktujemy poważnie. Temat opisuję na przykładzie drewna modrzewiowego, najpopularniejszego gatunku w naszej strefie klimatycznej.
Zaczynając od początku napomknę że podstawą zabezpieczenia deski tarasowej jest tzw. grunt zabezpieczający drewno przed różnymi chorobami, aby drewno nie psuło się od środka. Do tego celu zawsze używamy preparatów na bazie rozpuszczalnika z silną chemią. Nie nadają się do tego preparaty techniczne na bazie wody lub soli, które przeznaczone są do innych budowli, np. wieżba dachowa. W przypadku nowej deski, grunt nakładamy jako pierwszą(jedna lub dwie) warstwę. W przypadku drewna już olejowanego które wymaga renowacji, to ten temat poruszymy przy okazji omawiania desek wcześniej olejowanych ale brzydko wyglądających.
W przypadku nowego surowego drewna, miejmy na uwadze, że im jaśniejszego koloru użyjemy tym częściej będziemy zmuszeni olejować nasz taras. Kolory jasne choć ładne, to niestety zawierają słabszy filtr UV, którym jest pigment oleju. Kolory takie szybciej się starzeją, zabrudzają czy wycierają. Osoby które lubią tego typu jasne "miodowe odcienie", zazwyczaj będą zmuszeni po ok. trzech latach sciągać stare powłoki(preparatami do tego przeznaczonymi).
Kolory ciemniejsze są bardziej wytrzymałe, i wymagają zazwyczaj tylko jednej impregnacji w roku. Prędzej czy póżniej każda powłoka tarasu jest brzydka i wymaga renowacji.
W tym celu musimy posłużyć się preparatem do usuwania starych powłok tarasowych, np Remmers który występuje w postaci żelu w komplecie ze szczotką(2,5l około 100zł, wystarcza na około 12-15m2). Dodatkowo możemy zastosować preparat czyszczący do deski tarasowej. Deski wcześniej nie zagruntowane, możemy teraz pomalować dwukrotnie gruntem. Olej którego używamy do impregnacji tarasu, powinien zawierać jak najwięcej ciał stałych, i jak najmniej rozpuszczalnika, gdyż jego ilość po odparowaniu decyduje ile preparatu zostanie w drewnie i zabezpieczy nam drewno. Oleje z markietu zawierają zazwyczaj najwięcej rozpuszczalnika(nawet do 70%) i raczej nie zabezpeiczą drewna tak aby powłoka była odporna na wilgoć czy wycieranie(nawet przy dwóch czy trzech warstwach). Olej profesjonalny zawiera do 95% ciał stałych w postaci pigmentu, dodatku wosku i olejów. Te 5% rozpuszczalnika służy w zasadzie do rozpuszczenia wosku i pigmentu, np Osmo, Koopmans, Remmers.
Z mojego doświadczenia wynika, że najbardziej sensownym i wdzięcznym kolorem dla tarasu, jest kolor szary. Taki kolor nawet w przypadku zaniedbania impregnacji przez kilka lat, przybiera kolor szarej patyny, która po impregnacji szarym kolorem zamienia się w to co mieliśmy na początku. Tego typu kolor oleju jest złotym środkiem na minimalną obsługę tarasu.
Pozdrawiam.