03/09/2026
Trzeci dzień września, a ja mam wrażenie, jakby ten rok szkolny trwał już co najmniej miesiąc. 😂
Wanda zaczęła przedszkole, Rysiu drugą klasę, Antosia kolejny rok szkoły. Nowe plany, godziny, zajęcia, rzeczy do przyniesienia, podpisania, kupienia i zapamiętania.
Do tego praca, dom, codzienne sprawy i moje ambitne próby znalezienia jeszcze kawałka dnia dla siebie.
I oczywiście gdzieś z tyłu głowy pojawia się myśl: „Muszę się po prostu lepiej zorganizować”.
Tylko coraz częściej dochodzę do wniosku, że nawet najlepszy kalendarz nie przewidzi dziecka, które o 21:37 przypomni sobie, że JUTRO czegoś potrzebuje. 😂
Nie wszystko da się zaplanować. Nie nad wszystkim da się zapanować. Czasem dzień układa się zupełnie inaczej, niż miał.
Więc we wrześniu ćwiczę nową umiejętność: życie w kontrolowanym chaosie. 😅
Robię, co mogę. Ogarnę to, co zdążę. Reszta poczeka.
Powiedzcie, że u Was początek września wygląda podobnie. 😂