31/08/2026
Zdjęcia i pare słów o niedzielnym meczu trenera Konrada Wróblewskiego:
Pierwszy mecz ligowy u siebie zaczynamy od zwycięstwa. Od pierwszych minut zarzucamy wysoki pressing, co daje nam szybkie prowadzenie w 5', za sprawą Krystiana Majewskiego, który się w końcu odblokował. Nie spuściliśmy z tonu pomimo zdobytej bramki i stwarzamy sobie liczne sytuacje, ale brakuje nam albo odrobinę dokładności albo bramkarz gości wybrania nasze strzały. Na szczęście w 33' Krystian dokłada drugie trafienie i do przerwy spokojnie dowozimy prowadzenie. W przerwie dokonujemy korekty ustawienia i na drugie 45' wychodzimy z takim samym nastawieniem i skupieniem, żeby nie zaprzepaścić wypracowanej przewagi. Do 60' gramy na wysokich obrotach stwarzając sobie okazje za okazją kwitując to bramką Mateusza Kozickiego. Przy 3:0 wkrada się lekkie rozluźnienie, ale w 69' cudownym strzałem z 25m popisuje się Mati kompletując dublet. Niestety za szybko przywitaliśmy się z gąską, bo od tego momentu wdało się rozluźnienie i zamiast spokojnie panować nad sytuacją na boisku, wdajemy się w typową Bklasową kopaninę, która w 80' i 81' wykorzystują goście zadając nam szybkie dwa ciosy doprowadzając do wyniku 4:2 i nerwowej końcówce. Na szczęście to wystarczyło, żebyśmy się przebudzili, dowożąc ten wynik do końca, pomimo ambitnej walki młodej ekipy z Olsztynka.
Cieszy nastawienie i walka do końca, której chwilami nam brakowało w ostatnich meczach. Szkoda niewykorzystanych sytuacji, bo mogliśmy ten mecz zamknąć dużo wcześniej zwłaszcza, że nasi skrzydłowi Damian i Bartek niesamowicie napsuli dzisiaj krwi obrońcom i zasługiwali na swoje trafienia. Za tydzień będziemy walczyć o rozpoczęcie serii punktowej na wyjeździe z rezerwami Aklasowego Różnowa.