05/01/2018
Sporo mnie nie było...
Ale pomimo wzlotów i upadków się nie poddaje...
Rok 2017 był dla mnie rokiem pokretnym... miałam przy swym boku małego człowieka, którego musiałam się nauczyć A który każdego dnia mnie zaskakiwal... W lutym przekazaliśmy temu małemu czlowiecxkowi swoją wiarę, w maju powiedziałam TAK przed oltarzem, w wakacje byliśmy cała rodzina w stronach rodzinnych mojej mamy gdzie mam cudowne wspomnienia z dzieciństwa i jeszcze wiele innych dalekich i bliskich podróży odbylysmy.
Niestety przez ten rok przytylam dość sporo bo ok 15kg. I co kilka miesięcy próbowałam A to poćwiczyć A to zdrowo się odżywiać Ale miesiąc minął A grzechów więcej niż bez pilnowania się... No i tak minął mi rok pełen atrakcji jednak rok w którym się porządnie zaniedbana...
Tak zaczęłam od 1.01 planując sobie i pojemiczkujac dzień wcześniej. Liczę że ten rok poświęcę sobie, swojemu zdrowiu i ciału... więc trzymajcie kciuki za mnie 👍
Ps. Co dzień robię masę pajacykow. Moja córka tak się śmieje jak robię że aż żal jej tego nie pokazywać 🤣