17/07/2026
to przeszłość?
W ostatnim roku coraz częściej zaczęłam wspominać na szkoleniach i wykładach o rosnącym trendzie minimalizowania cyfrowych bodźców przez Millenialsów, żartując, że kto wie czy za całkiem niedługo nie wrócimy do promowania swoich usług w kanałach tradycyjnych.
🔮 Rok temu były to refleksje z cyklu . Dziś mamy już dane i nowy trend w SM!
Z badania GlobalWebIndex (🇺🇸🇬🇧) wynika, że 7 na 10 użytkowników Internetu w wieku 16-64 lat próbuje w jakiś sposób złagodzić swoją konsumpcję cyfrową. Kto decyduje się na to najczęściej? Millenialsi z wyższym wykształceniem pracujący jako tzw. „white-collar workers”. Wygląda na to, że święty spokój i higiena cyfrowa stają się nową formą luksusu! ✨
Jak ze wszystkim, tak i w tym przypadku: przechodząc na CYFROWY DETOKS (ograniczenie SM do zera) większość prób kończy się efektem jojo i kompulsywnym nadrabianiem po kilku dniach zaległości. Eksperci coraz częściej radzą więc przejście na CYFROWĄ DIETĘ czyli świadome ograniczenie sięgania po telefon. Ustawienie limitów czasów na pochłaniające nas aplikacje, wyniesienie telefonów z sypialni, ustalenie konkretnych godzin scrollowania itp. zabiegi, które mają pomóc nam redukować stres i przebodźcowanie.
Jak wytrzymać w tym dłużej niż 2 dni? Zacisnąć zęby, znaleźć na ten czas inne zajęcie i…konsekwencją wyczekać momentu, w którym nasz nawyk dostarczania 🧠 dopaminy przez sięganie po telefon w każdej małej chwili nudy osłabnie. Brzmi trudno nawet kiedy się to czyta, prawda? 😁
Czyli jednak…być może drukowane krzyżówki, kolorowe magazyny i nowe wydanie Bravo z Mamdaryną na okładce od Lidl Polska rzeczywiście stają się millenhialsowym strzałem w 10? 🎯
A Wy jak? Próbujecie wdrażać cyfrową dietę czy jeszcze jesteście na to za młodzi? 😉