25/10/2022
hej, w miniony weekend brałem udział w zawodach kulturystycznych.
w sobotę miały miejsce VI OTWARTE MISTRZOSTWA WIELKOPOLSKI WKULTURYSTYCE I FITNESS w Grodzisku Wielkopolskim.
w dniu weryfikacji wniosłem 102,5kg, więc startowałem z największymi i najlepszymi zawodnikami w naszym kraju, którzy karierę sportową prowadzą od lat, zdobywając na arenie narodowej, międzynarodowej i światowej liczne tytuły.
w sobotę było nas 7, wywalczyłem 4 lokatę , czyli było blisko podium, ale razem z Mateuszem wiedzieliśmy, że kolejnego dnia możemy walczyć o lepszą lokatę, tak więc mój trener a zarazem przyjaciel na spokojnie w przeanalizował plan na następne godziny, na kolejne posiłki, podaż wody , soli i węglowodanów (dla zwykłego człowieka to fizyka Kwantowa)
więc ponieważ bezgranicznie ufam Mateuszowi wykonałem wszystkie zalecenia krok po kroku i spokojnie mogłem spać, kiedy pojechałem rano na wizualny raport wiedzieliśmy że będzie lepiej niż dnia poprzedniego.
kolejny posiłek po powrocie do domu i przed wyjazdem na Puchar Polski. Forma poprawiła się znacznie w stosunku do dnia poprzedniego, ale już zmagałem się z 16 zawodnikami, każdy był bardzo dobrze przygotowany, w końcu walka o Puchar Polski toczy się na najwyższym poziomie.
na 16 zawodników zdobyłem 3 miejsce , ustępując jedynie zwycięzcy kategorii +90kg i do 90kg, tym samym przeskakując dwóch zawodników, którym ustąpiłem miejsca dnia poprzedniego. to były niesamowite emocje.
nie było nigdy mnie tam gdyby nie Wy,
Moja KOCHANA Żona, to ona jako pierwsza namówiła mnie do tego, kiedy powiedziałem że będą zawody w Grodzisku jedyne słowa , które padły z jej ust "zrób to, nie rezygnuj z marzeń, marzenia trzeba spełniać " poczułem ogromnego kopa motywacji, dziękuję Ci kochanie, że znosiłaś moje humory, nawet wtedy kiedy ja już sam siebie miałem dość, za pomoc i zrozumienie.
Mój przyjaciel , trener i starszy brat, którego nigdy nie miałem do czasu aż się poznaliśmy, dziękuję Ci że zawsze o każdej porze dnia i nocy mogłem i mogę na Ciebie liczyć, zawsze jesteś przy mnie na każdych zawodach, ale to tylko mały procent , który widząc właśnie tam , na zdjęciach i z moich opowieści, jesteś bardzo skromnym człowiekiem o wielkim sercu, Twój ogrom wiedzy związany z pracą trenera, prowadzaniem zawodników jak i zwykłych ludzi jest niesamowity, co widać po osiągnięciach twoich podopiecznych, po zdobytych trofeach i metamorfozach sylwetek. Dziękuje Ci że zawsze jesteś sobą .
Dziękuje Marcinowi za ogromną pomoc w kwestii mojej diety ,dziki czemu mam ten komfort, że nie muszę się martwić o najlepsze źródło białka , białka pochodzącego z kurzych jaj , mogę zawsze na Ciebie liczyć , to ile zrobiłeś dla mnie w tym roku to mogę liczyć w tysiącach jaj , a wiesz ,że idzie ich bardzo dużo, minimum 700szt. miesięcznie, jest to moje główne źródło białek w diecie, całkowicie mi służą a patrząc na to ile taka osoba z takim zapotrzebowaniem jak ja musi uzupełniać białka w diecie jest to bardzo duża "cegiełka" w dążeniu do spełnienia marzeń.
Dziękuje Ci Rafał za wspólne treningi , za motywacje i również ogromną pomoc (wiesz o czym mówię) za wspólne wiosenne przygotowania , ten czas był niesamowitym przeżyciem, za słowa wsparcia i ten klimat na pokoju w dniach startów, takie cos trzeba przeżyć .
Dziękuje Bartoszowi Reślińskiemu za tak duży wkład w rozwój tej dyscypliny , za organizację i promowanie zawodów , gdyby nie TY to bym nie pojechał do Grodziska na zobaczyć na własne oczy jak to wygląda od "kuchni" , wtedy wiedziałem że chcę to robić i tak też się stało.
Gratuluje Danielowi, Piotrowi S. i Piotrkowi B.za zdobyte miejsca , za przygotowanie formy na medal !!! Dziękuje Wam za wspólna rywalizacje :)
Dziękuje Ci Paweł za to że byłeś na zawodach cały czas ze mną , za wspólnego maka poi zawodach i kibicowanie ;)
Dziękuje mojej mamie , moim barcią i Tacie mojej żony za kibicowanie, czuje wsze wsparcie od samego początku jak tylko zacząłem przygodę z tym sportem.
Dziękuję WSZYSTKIM za miłe słowa, za gratulacje i słowa motywacji, trzymaliście kciuki i dało to rezultat,
Jesteście niesamowici co daje mi kopa motywacji do zdobywania kolejnych celów.
Plany już są ustalone ( Mateusz już miał wszystko gotowe kiedy schodziłem ze sceny) ten człowiek mnie zadziwia , bo wskoczyłby za mną w ogień :)
właśnie wchodzimy w okres masowy, przy kolejnym wyjściu chcemy wynieść moja sylwetkę na wyższy poziom , podnosząc poprzeczkę rywalom i walczyć o jeszcze wyższe lokaty z większą wagą i jeszcze lepsza definicją .
A więc efekt końcowy widać na scenie, ale to ten ogrom ludzi stoi za sukcesem i dzięki Wam mogę to robić i być lepszą wersją samego siebie.