Przystań Empatii - Magda Sokołowska

Przystań Empatii - Magda Sokołowska Jak dogadać się ze sobą i z innymi, by żyć razem lepiej niż jakoś. Empatyczna komunikacja bez lukru.

Czasem słyszę, że empatia kojarzy się ludziom z byciem miłym. Z ustępowaniem. Z niepokazywaniem złości. Z łagodnym uśmie...
23/06/2026

Czasem słyszę, że empatia kojarzy się ludziom z byciem miłym. Z ustępowaniem. Z niepokazywaniem złości. Z łagodnym uśmiechem niezależnie od tego, co dzieje się w środku.

Tymczasem empatia nie polega na byciu miłym za wszelką cenę. Polega na byciu w kontakcie ze sobą. A to oznacza również kontakt ze złością.

Złość sama w sobie nie jest problemem. Jest ważną informacją. Często mówi o przekroczonych granicach, niezauważonych potrzebach, doświadczeniu niesprawiedliwości czy braku wpływu.

Problem pojawia się wtedy, gdy przez lata nie było przestrzeni, by tę złość wyrażać. Gdy słyszeliśmy: „nie przesadzaj”, „uspokój się”, „nie złość się”, „grzeczne dzieci się nie złoszczą”. Wiele osób nauczyło się wtedy zamrażać złość i odcinać od niej kontakt.

Ale emocje nie znikają tylko dlatego, że przestajemy je czuć. Często gromadzą się przez lata niczym woda zatrzymana przez tamę.

I dlatego bywa, że kiedy człowiek zaczyna zdrowieć, odzyskiwać kontakt ze sobą i swoimi granicami, ta złość nagle staje się bardzo mocna. Czasem wręcz rażąca dla otoczenia. Nie dlatego, że pojawiła się znikąd, ale dlatego, że przez długi czas nie miała prawa wybrzmieć.

W pracy z traumą czy długotrwałym doświadczeniem pomijania siebie taki etap jest często naturalnym elementem procesu zdrowienia. Złość odzyskuje głos.

Nie chodzi o to, by ranić nią innych. Chodzi o to, by ją usłyszeć, przyjąć i zrozumieć, co próbuje nam powiedzieć.

Bo złość, która zostanie zauważona i przyjęta, może stać się nie siłą niszczącą, ale siłą przywracającą granice, godność i poczucie wpływu. A czasem także początkiem prawdziwego uzdrowienia relacji.

Z empatią 💙

Magda

Są takie chwile, które zostają w sercu na długo.W piątek zakończyłyśmy drugą edycję Babskich Warsztatów w Folwark Konny ...
21/06/2026

Są takie chwile, które zostają w sercu na długo.
W piątek zakończyłyśmy drugą edycję Babskich Warsztatów w Folwark Konny Hermanów „Dobra dla siebie, lepsza dla innych”. I kiedy patrzę na tę kartkę i kwiaty, które dostałam od uczestniczek, czuję przede wszystkim ogromną wdzięczność.💖

Bo te spotkania nigdy nie były tylko o zdobywaniu wiedzy. Były o podróży w głąb siebie. O zatrzymywaniu się przy tym, co żywe. O odkrywaniu swoich emocji, potrzeb, granic i wartości. O uczeniu się łagodniejszego spojrzenia na siebie w świecie, który często zachęca nas raczej do oceniania niż do rozumienia.

Przez wiele miesięcy tworzyłyśmy krąg kobiet, które przychodziły takie, jakie są. Z radościami i zmęczeniem. Z sukcesami i trudnościami. Z pytaniami, na które nie zawsze od razu znajdowały odpowiedzi. Była przestrzeń na śmiech, wzruszenie, refleksję i zwykłą ludzką obecność.

Rozmawiałyśmy o poczuciu własnej wartości. O stawianiu granic. O odwadze bycia sobą. O tym, jak towarzyszyć sobie w codziennych zmaganiach z większą życzliwością. Bez spiny. Bez presji by ciągle być „lepszą wersją siebie”. Raczej z ciekawością i zgodą na to, że rozwój nie musi boleć, żeby był prawdziwy.

Przyznam Wam też coś osobistego.

Czasem, gdy patrzę na świat pełen pośpiechu, ocen i internetowych sporów, pojawia się we mnie pytanie, czy mówienie o empatii naprawdę ma sens. Czy to, co robię, jest komuś potrzebne.

I właśnie w takim czasie dostałam tę kartkę.

Przeczytałam słowa o odwadze, łagodności, słuchaniu sercem, budowaniu relacji opartych na zaufaniu. I pomyślałam, że może właśnie o to chodzi. Nie o wielkie zmiany świata. Tylko o jedno serce, jedną rozmowę, jedną relację naraz.

Kochane, dziękuję każdej z Was za zaufanie. Za Waszą otwartość, autentyczność i gotowość do zaglądania w miejsca, które nie zawsze są łatwe. To dla mnie ogromny przywilej móc przez chwilę towarzyszyć Wam na Waszej drodze.

Z sercem pełnym wdzięczności i z przekonaniem, że kiedy uczymy się być dobre dla siebie, naprawdę stajemy się lepsze dla innych. ❤️🌷

Akademia Dobrych Rozmów to cykl warsztatów o empatycznej komunikacji w codziennym życiu. Bo dobra rozmowa to coś więcej ...
17/06/2026

Akademia Dobrych Rozmów to cykl warsztatów o empatycznej komunikacji w codziennym życiu. Bo dobra rozmowa to coś więcej niż wymiana słów to przestrzeń, w której rodzi się zrozumienie, bliskość, zaufanie i autentyczne spotkanie. 💙

Kończę ten cykl z ogromną wdzięcznością i poczuciem sensu. Za ludzi, którzy mają odwagę zatrzymać się na chwilę głębiej, uczyć się słuchać sercem i budować mosty zamiast murów.

Wracam do domu w obfitości darów, które przynoszą takie spotkania. 🦋

Jednym z najpiękniejszych prezentów, jakie możemy dać naszym dzieciom, jest troska o własne wewnętrzne dziecko. Żeby wie...
01/06/2026

Jednym z najpiękniejszych prezentów, jakie możemy dać naszym dzieciom, jest troska o własne wewnętrzne dziecko. Żeby wiedziało, że na miłość, uwagę i bliskość nie trzeba zasługiwać.
Dziś, w Dzień Dziecka, może warto zatrzymać się na chwilę i zobaczyć swoje wewnętrzne dziecko. Ukochaj tę małą dziewczynkę lub małego chłopca.
Być może to dziecko uwierzyło kiedyś, że musi radzić sobie samo. Że nie powinno zawracać głowy dorosłym swoimi potrzebami, emocjami czy pytaniami. Że lepiej nie przeszkadzać, nie sprawiać problemów i nie prosić o zbyt wiele, bo wtedy łatwiej zachować bliskość, akceptację i poczucie przynależności.
Być może uwierzyło, że płacz, złość, lęk czy smutek nie są mile widziane, więc nauczyło się chować je głęboko. Tak głęboko, że po latach łatwiej jest mówić o tym, co trzeba zrobić, niż o tym, co naprawdę czuje.
Być może uwierzyło, że żeby czuć się ważne i wartościowe, musi się starać.
Musi osiągać. Musi spełniać oczekiwania innych. Musi zasłużyć na uwagę, ciepło i miłość.

Ale być może było też inaczej.
Być może uwierzyło, że nie da rady. Że nie jest wystarczająco mądre.
Wystarczająco zdolne.
Wystarczająco dobre.
I zamiast żyć pełnią życia, nauczyło się wycofywać.
Nie próbować.
Nie marzyć zbyt odważnie.
Nie wychylać się za bardzo, żeby nie przeżyć kolejnego rozczarowania.
A później mijają lata.
Dorastasz. I często nawet nie zauważasz, że nadal żyjesz według zasad, które stworzyło przestraszone dziecko. Przycinasz siebie do oczekiwań innych ludzi. Pomniejszasz swoje potrzeby, żeby nikomu nie sprawić kłopotu. Mówisz „wszystko w porządku”, kiedy wcale nie jest w porządku. Nie prosisz o pomoc, bo nauczyłeś/aś się wierzyć, że musisz poradzić sobie sam/a.
Dajesz innym zrozumienie, troskę i wsparcie, których sam czasem najbardziej potrzebujesz. Albo biegniesz przez życie, próbując udowodnić swoją wartość. Albo stoisz w miejscu, bo dawno temu uwierzyłeś/aś, że jej nie masz.
A pod tym wszystkim często kryje się ta sama tęsknota.
Tęsknota za tym, by usłyszeć:
Jesteś ważna/ważny.
Cieszę się, że jesteś.
Nie musisz już zasługiwać na miłość.

Dlatego dziś chcę Ci powiedzieć coś ważnego. Dziewczynko. Chłopaku.
Jesteś ważny/ważny, bo jesteś. Nie dlatego, że wszystko ogarniasz. Nie dlatego, że jesteś silny/silna. Nie dlatego, że spełniasz oczekiwania innych. Nie dlatego, że nikogo nie potrzebujesz. Jesteś ważny/ważna dlatego, że istniejesz.

Jesteś cudem.
Akceptacja i przynależność, za którymi być może gonisz przez całe życie, nigdy nie miały być nagrodą za bycie wystarczająco dobrym. Od początku należały do Ciebie.
A bezwarunkowa miłość, za którą tęsknisz, być może od początku próbowała odnaleźć drogę do Ciebie. 💛

Zapraszam ciepło 💓
29/05/2026

Zapraszam ciepło 💓

🔝Mamy dla Ciebie coś wyjątkowego!
Czujesz, że cały czas jesteś „na wysokich obrotach”?
Ogarniasz pracę, dom, dzieci, obowiązki… ale coraz częściej masz wrażenie, że sama dla siebie już nie masz miejsca?
To szkolenie jest właśnie dla Ciebie. 💛
Zapraszamy na bezpłatne warsztaty:

„Dobrostan w praktyce – jak żyć i pracować w równowadze bez przeciążenia”

📅 3 czerwca 2026
🕘 godz. 9.00–15.00
📍 Jarocin

Podczas spotkania:
✔ nauczysz się rozpoznawać sygnały przeciążenia i stresu
✔ dowiesz się, jak regulować napięcie i odzyskiwać spokój
✔ poznasz proste techniki oddechowe i praktyki uważności
✔ nauczysz się stawiać granice bez poczucia winy
✔ zrozumiesz, dlaczego ciągłe „muszę” odbiera energię i jak to zmienić

To nie będą „suche wykłady”.
To warsztaty pełne praktycznych ćwiczeń, rozmów i narzędzi, które możesz wykorzystać od razu w codziennym życiu.
Warsztaty poprowadzi Przystań Empatii - Magda Sokołowska – trenerka, coachka i mediatorka, która od lat wspiera kobiety i zespoły w budowaniu życia opartego na większym spokoju, świadomości i autentyczności.
💬 Zadbaliśmy także o komfort uczestniczek – podczas warsztatów przewidziane są odpowiednio dobrane przerwy oraz poczęstunek.
⚠ Ilość miejsc jest ograniczona.
📩 Zgłoszenia przyjmujemy w wiadomości prywatnej do poniedziałku, 1 czerwca.

Może to właśnie ten moment, żeby choć na chwilę przestać tylko „dawać radę”… i zacząć zadbać także o siebie.

Projekt finansowany z Europejskie dla Wielkopolski

Do mamy, która wieczorem siedzi w ciszy i ma poczucie, że znowu nie była taka, jak chciała. Do tej, która rano obiecuje ...
26/05/2026

Do mamy, która wieczorem siedzi w ciszy i ma poczucie, że znowu nie była taka, jak chciała. Do tej, która rano obiecuje sobie spokój, cierpliwość i łagodność… a potem wystarczy kilka trudnych momentów, zmęczenie, hałas, kolejne „mamo” i nagle reaguje inaczej, niż planowała.
A później przychodzi poczucie winy i myśli:
„Co jest ze mną nie tak?”,
Dlaczego nie umiem po prostu być spokojna?”, „Przecież tak bardzo kocham swoje dzieci…”.

Kochana mamo, widzę Cię. Widzę, jak bardzo się starasz. Widzę Twoje codzienne zmagania. Widzę Cię płaczącą w łazience z bezsilności.

I chcę Ci dać znać, że można jednocześnie kochać najmocniej na świecie i być potwornie zmęczoną.
Można tęsknić za chwilą samotności i mieć wyrzuty sumienia, że się jej potrzebuje. Można mieć ogromną świadomość, czytać o emocjach i więzi… a i tak czasem reagować z miejsca bólu, przeciążenia albo bezsilności.

Bo świadomość nie wyłącza automatycznie zmęczonego układu nerwowego. A ciało, które przez lata żyło w napięciu, nie nauczy się bezpieczeństwa w tydzień. Zwłaszcza jeśli przez długi czas musiałaś być silna, dzielna i bardziej uważna na innych niż na siebie. I może właśnie dlatego czasem mówisz o dwa słowa za dużo.
Zamykasz się w sobie.
Tracisz cierpliwość. To nie znaczy, że kochasz za mało. To może oznaczać, że przez lata próbowałaś unieść za dużo sama.

Kochana Mamo, Twoje dziecko nie potrzebuje mamy idealnej. Potrzebuje mamy prawdziwej. Takiej, która potrafi wrócić, przytulić i powiedzieć:
„Mama też czasem popełnia błędy, ciągle się uczy i bardzo Cię kocha.”
I może dziś nie potrzebujesz bardziej się starać. Może potrzebujesz pierwszy raz od dawna przestać być dla siebie aż tak surowa.

Bo być może to właśnie łagodność wobec siebie jest tym, czego najbardziej potrzebuje dziś nie tylko Twoje serce… ale też Twoje dziecko.💖💖💖

Z czułością

Magda- mama dwójki synów 🙂

Często na warsztatach opowiadam o swojej drodze.  O tym, że kiedyś byłam królową udowadniania racji. Potrafiłam strzelać...
24/05/2026

Często na warsztatach opowiadam o swojej drodze. O tym, że kiedyś byłam królową udowadniania racji. Potrafiłam strzelać słowami jak z karabinu, szybko, celnie i bez większego zatrzymania nad tym, co zostaje w drugim człowieku po takiej wymianie.
Dziś już wiem, że potrzeba ciągłego udowadniania racji czy podnoszenia głosu bardzo często nie bierze się ze „złego charakteru”.
Z perspektywy neurobiologii to często sposób, w jaki układ nerwowy nauczył się walczyć o bycie zauważonym i usłyszanym.
Kiedy przez długi czas ktoś doświadczał niewysłuchania, odrzucenia albo braku przestrzeni na własne emocje, jakaś część w nim zaczyna wierzyć, że trzeba mówić głośniej, mocniej, bardziej stanowczo, żeby w końcu zostać dostrzeżonym.
To nie usprawiedliwia ranienia innych, ale pomaga zrozumieć, skąd biorą się pewne reakcje.
Często pod krzykiem, napięciem czy potrzebą wygrywania kryje się nie siła, ale dawny brak poczucia bezpieczeństwa i głęboka potrzeba kontaktu.
Później zaczęłam odkrywać czym naprawdę jest empatia w komunikacji.
Nie „miłe mówienie”.
Nie zgadzanie się ze wszystkim.
Ale odwagę, by słuchać głębiej.Siebie i innych.

A jeszcze później przyszła duchowa przemiana, która zaczęła powoli zmieniać moje serce i sposób patrzenia na ludzi.
Nie chcę już wygrywać bitew na rację.
Coraz bardziej chcę rozumieć.
Coraz częściej widzę, że pod trudnym zachowaniem człowieka bardzo często stoi jakaś historia, jakieś zranienie, jakaś niezaspokojona potrzeba.
Patrzę dziś na swoją drogę z ogromną wdzięcznością.
Bo dzięki niej mogę towarzyszyć innym z większą uważnością i empatią.
Nie znam tej drogi tylko z książek czy szkoleń.
Sama doświadczyłam, jak trudne potrafi być otwieranie się na uczucia i emocje swoje i innych ludzi.
Jak łatwo schować się za złością, ironią, udowadnianiem racji albo „radzeniem sobie”.
I jak wiele odwagi wymaga zatrzymanie się i powiedzenie sobie:
„już tego nie chcę”.

Ile trzeba mieć w sobie siły by, pozostać wrażliwym w świecie pełnym hejtu. 💙

Bardzo wierzę, że
Można łagodniej.
Bliżej siebie i innych.
Można

Z empatią
Magdalena🌸

Czasem w relacjach dochodzimy do miejsca, w którym zaczynamy tracić nadzieję, że naprawdę można się jeszcze usłyszeć.Że ...
20/05/2026

Czasem w relacjach dochodzimy do miejsca, w którym zaczynamy tracić nadzieję, że naprawdę można się jeszcze usłyszeć.
Że zamiast napięcia, nieporozumień i wzajemnych pretensji może pojawić się więcej zrozumienia, spokoju i bliskości.

Dziś podczas Akademii Dobrych Rozmów zatrzymywaliśmy się przy emocjach, potrzebach i przy tym, jak budować mosty zamiast murów w bardzo zwyczajnych, codziennych rozmowach.

Bo empatyczna komunikacja nie polega na mówieniu „idealnie”.
To raczej droga do większej uważności na siebie i drugiego człowieka.
Do zatrzymania się zanim odpowiem.
Do próby usłyszenia, co kryje się pod emocjami, napięciem czy trudnymi słowami.

I dotyczy to zarówno relacji osobistych, jak i zawodowych.
Tam, gdzie ludzie czują się słuchani i traktowani z życzliwością, łatwiej buduje się zaufanie, zrozumienie i dobrą współpracę.

To nie dzieje się od razu.
Czasem stare reakcje wracają szybciej niż świadomość.
Czasem łatwiej zbudować mur niż zostać w kontakcie.
Warto pamiętać, że Dobra Rozmowa to nie perfekcja.
To gotowość, by wracać do siebie nawzajem z odrobiną większej życzliwością empatii do siebie i do drugiego człowieka. 🫶

I właśnie tego uczymy się razem. 💓
Bo
Można


Fot. Paweł Gomółka

Parafia pw. Świętego Marcina w Jarocinie

Jak dobrze jest czasem zatrzymać się i przypomnieć sobie, że warto zadbać o swój dobrostan w swojej zwykłej codzienności...
15/05/2026

Jak dobrze jest czasem zatrzymać się i przypomnieć sobie, że warto zadbać o swój dobrostan w swojej zwykłej codzienności 💖 Nie odkładając tego na później. Bo nasze przebodźcowane układy nerwowe naprawdę nie potrzebują żadnej rewolucji. To raczej powrót do prostych praktyk i rytuałów. Siła prostoty.
Pięknego weekendu 🌸

Mamy właśnie kolejny, chyba już 18. dwudniowy zjazd kursu z neurobiologii. Uczymy się patrzeć na trudne doświadczenia cz...
07/05/2026

Mamy właśnie kolejny, chyba już 18. dwudniowy zjazd kursu z neurobiologii. Uczymy się patrzeć na trudne doświadczenia człowieka z większą życzliwością i uważnością.
Tak, by tworzyć przestrzeń bezpieczeństwa emocjonalnego bez oceniania, umniejszania i naprawiania na siłę.

Coraz bardziej rozumiem, że trauma boli nie tylko przez to, co się wydarzyło, ale też przez to, że człowiek przeżywał to sam.

I nie chodzi tylko o fizyczny brak ludzi wokół.
Można siedzieć z kimś przy jednym stole, spędzać razem godziny, a mimo to wyjść z poczuciem bycia niewidzianym, niezauważonym, nieprzyjętym.
Z poczuciem, że nasze przeżycia są zbyt trudne, zbyt niewygodne albo nieważne.

To zostawia ślad w układzie nerwowym.
Często chowamy te doświadczenia głęboko do „piwnicy” naszej świadomości.
Ale ciało pamięta.
I czasem nawet po wielu latach odzywa się to w różnych mechanizmach obronnych, napięciu, wycofaniu czy lęku.

Ten kurs i ludzie, z którymi odkrywam meandry ludzkiej psychiki, dają mi coś bardzo cennego, otulającą obecność, zaufanie i nadzieję.
Nadzieję, że istnieją relacje, w których możemy być przyjęci w swojej prawdzie i autentyczności.
Ze swoim bólem, złością, smutkiem, niezgodą.

Bo wszystko, co czujemy, jest ważną informacją o nas i o naszych potrzebach.

Przyjęcie siebie w prawdzie nawet tej bolesnej jest niezwykle uwalniające.
I chyba właśnie to jest jednym z największych darów naszego układu nerwowego: że w bezpiecznej relacji możemy przestać się ukrywać.

Za takim światem tęsknię.
Taki świat chcę współtworzyć.
I takim człowiekiem chcę być dla siebie i dla innych.💓

Adres

Nowe Miasto Nad Warta

Telefon

+48503302801

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Przystań Empatii - Magda Sokołowska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Przystań Empatii - Magda Sokołowska:

Udostępnij

Kategoria