26/12/2024
Barka ma już 20 lat. U nas od 4 lat. Właściwie na emeryturze jako że jest bardzo podatna na kontuzje ścięgien. Wet mówi, że to raczej związane z jej życiem spędzonym w zamknięciu gdzie nie miała zapewnionego zdrowego ruchu i ścięgna nie były stymulowane i nie miały okazji się wzmocnić. Obecnie jest akurat dobrze ale bierzemy ją tylko bardzo okazjonalnie na spacery, raczej bez biegania, chyba że ona jest chętna a podłoże bezpieczne dla jej nóg ale i wtedy nie za wiele. Chwila nieuwagi lub trochę za dużo i może sobie znowu naderwać ścięgna więc nie warto ryzykować. Brakuje jej niestety regularnej opieki, ma niby 3 wolontariuszki ale czasem przez parę tygodni nikt do niej nie przyjedzie i o nią indywidualnie nie zadba. Mimo to jest cały czas w towarzystwie znanych koni i od kiedy mamy kózkę to barka zaczęła jej matkować czyli wydaje się ją trochę traktować jak swojego źrebaka, których miała parę. Jest dobrą matką 🙂. Chciałabym powiedzieć że poza słabymi nogami zdrowie jej dopisuje dobre, ale jak przystało na starszego konia bolą ją też trochę już stawy, dlatego ze swojej strony staram się podawać jej żelatynę i zioła przeciwzapalne, jedna z wolontariuszek też oferowała się zakupić zapas ziół ostatnio. W ostatnich kilku dniach niestety zrobiła sobie coś w oko, bardzo łzawiło, a po dwóch dniach zauważyłam że jest nieco zamglnone. Zdaje mi się że widzi na to oko, ale będę dopiero konsultować z wetem tą sytuację. Niestety rzadko jakoś jej robię zdjęcia, postaram się to nadrobić. W każdym razie Barunia żyje i kopie jeśli wypada mi tak powiedzieć 😁