23/08/2024
Spontan to moje drugie imię. Pozwalam sobie aby niosła mnie fala. Gdybym urodziła się nad morzem , to na bank bym serfowała, ale urodziłam się w Zakopcu, więc się wspinam ❤
Kocham to. Dużo by pisać dlaczego. Czuję wówczas mocno swoje ciało, siłę, moc. Czuję swoją kobiecość i grację, gdy płynnie wchodzę w sekwencje ruchów. Mój umysł się uspokaja jak podczas medytacji. Jest kontakt z przyrodą, ludźmi, ze sobą.
Wyjechałam na jeden dzień, a podróżowałam przez tydzień. Poznałam nowe rejony na Jurze. Wspinałam się z Czechem na Pandzie, ale umawianie się z nieznajomymi wiąże się z ryzykiem. Czech nie do końca rozumiał komendę "blok" i zrzucił mi prawie na głowę telefon, który wypadł mu z kieszeni... Kolejnego dnia wspinałam się z dziewczynami na Kopciówkach. Było mega fajnie i towarzysko i wspinaczkowo. Zrobiłam Apacza VI 2 .
A potem pojechałam dalej . Najpierw na Sleże pojeździć na rowerze, a później do Srebrnej Góry na enduro. Było mega. Ostatni dzień wspinałam się z Karolem na Sczytniku. Bardzo fajny wspin. Pewny partner, bezpieczna asekuracja, podobny poziom trudności dróg. Zrobiłam kilka fajnych dróg, w tym dwie VI 1+ i wstawiłam się na patentowanie VI 2+.
No i mam parcie na więcej. Rozbrykałam się 😎 Masz propozycję? Pisz śmiało!