21/05/2026
PIŁKA NOŻNA TO GRA I ZABAWA, NIESTETY JAK SIĘ OKAZUJE NIE DLA WSZYSTKICH
Program Aktywna Szkoła dzieli się na zadanie pierwsze (dla dzieci tylko z danej szkoły) w zamyśle miały być to dodatkowe zajęcia sportowe w konkretnej szkole oraz na zadanie drugie (dla wszystkich chętnych bez względu na to ile kto ma lat i do jakiej szkoły uczęszcza).
Klub Tygrys Huta Mińska wymyślił sobie strategie, która pozwala im prowadzić zajęcia w większości szkół w gminie Mińsk Mazowiecki oraz w innych placówkach w okolicy, dając możliwość dołączenia dzieciom bezpłatnie w ramach zadania pierwszego z Aktywnej Szkoły. Niby wszystko brzmi bardzo pięknie, szczytna idea dążąca do aktywizacji młodzieży natomiast w rzeczywistości trenerzy z klubu z Huty Mińskiej robią selekcję do swoich drużyn, które mają kłopoty kadrowe oczywiście później ściągając opłaty od rodziców, którzy zapisali dzieci na treningi. Nawiasem mówiąc za prowadzone zajęcia "bezpłatne", mają co miesiąc płacone z programu Aktywna Szkoła.
Ktoś powie, normalna praktyka, przepływ zawodników jest czymś naturalnym. Niestety nie w przypadku klubu z Huty Mińskiej. Tu odbywa się to w ten sposób, że trener oczernia wykonaną pracę w danym klubie, obiecując złote góry w Tygrysie i po regularnym nawijaniu makaronu na uszy dzieciom oraz rodzicom szuka okazji by najzdolniejszych zawodników przekabacić do swojej drużyny.
Długo znosiliśmy te nieprzyzwoite praktyki, które nie mają nic wspólnego z dobrym wychowaniem, kulturą i dbaniem o rozwój młodzieży. Nie było żadnego kontaktu w kwestii zabierania na mecze i treningi klubowe 8 letniego Fabiana, który był z nami od 4 lat, czyli od jego pierwszych kroków z piłką. Po prostu trener z Huty Mińskiej, który jest wfistą w szkole gdzie na co dzień uczęszcza Fabian zobaczył, że chłopak się wyróżnia i tak po prostu dał mu koszulkę klubową, podczas gdy w tym samym okresie nadal uczęszczał na nasze treningi. TO SIĘ STAŁO BEZ JAKIEGOKOLWIEK KONTAKTU Z NAMI. Nie zamierzamy na siłę nikogo przekonywać o wartości naszych treningów, dlatego jeśli rodzice Fabiana woleli by ich syn trenował w Hucie, to ok. Nam chodzi tylko o sposób w jaki to się wszystko zadziało.
To jeszcze nie wszystko. Czarę goryczy przelała sprawa chłopców z szóstej klasy, którzy na naszym treningu skarżą się na trenera z Tygrysa, że ten na tych właśnie szkolnych dodatkowych zajęciach chciał ich włączyć do swojej drużyny bo jak twierdzi "W Tygrysie będzie gra na poważnie". Dodał również, że nasze treningi niczego nie uczą. To warto zadać pytanie dlaczego w takim razie klub z Huty Mińskiej jest tak bardzo zainteresowany ściąganiem do siebie naszych zawodników?
Dlaczego 8 letni chłopak idzie do nich na mecze i strzela większość bramek, po czym wygrywa im mecze i jest najlepszym zawodnikiem w drużynie? Podobno niczego nie uczymy, to jakim cudem wyżej wspomniany Fabian jest lepszy od dzieci, które trenują w Tygrysie pod bacznym okiem trenerów, którzy praktykują te nieprzyzwoite metody pozyskiwania zawodników?
Zawsze skupiamy się na sobie i tym co możemy zrobić lepiej. Nie oceniamy pracy jakiegokolwiek trenera czy klubu. Nie mamy z kimkolwiek stosunków negatywnych i mamy nadzieję, że tak pozostanie, natomiast nie możemy przyzwalać na to, by jakikolwiek trener w ten sposób zachowywał się w stosunku do naszych podopiecznych. Wykonujemy swoją pracę rzetelnie, najlepiej jak potrafimy, cały czas robimy postępy organizacyjne, więc całkowicie nie na miejscu jest gdy młody człowiek słucha od dorosłego człowieka, że miejsce w którym trenuje od lat jest "gorsze" czy "niepoważne". Takim praktykom mówimy stanowcze NIE.