10/01/2026
Dzisiaj odeszła od nas Pamela, klacz, która ponad 12 lat była z nami.
Od wielu lat była kontuzjowana, a ostatnie dwa lata to była ciągła walka o jej lepsze samopoczucie. Ale dzisiaj dałyśmy jej odpocząć. Już na zawsze.
Dla osób, które nie miały okazji poznać Pamciaka - był to koń, od którego ciężko było odejść z pastwiska. I to dosłownie. Potrafiła iść za człowiekiem aż do jego znudzenia, byle tylko dostać jeszcze porcję głasków.
Była niezwykłą matką - wychowywała także inne, nieswoje źrebaki. Niewątpliwie stanowiła fundament naszego stada. To ona się rozpychała i zawsze miała coś do powiedzenia. Zapamiętamy ją jako atencjuszkę, ale też konia o wielkim sercu.
Pamela (2005 - 2026)