08/06/2026
ORZEŁ NIEBORÓW 3:3 POGOŃ GODZIANÓW
To był mecz, który dostarczył kibicom w Nieborowie ogromnych emocji i pokazał charakter naszej drużyny. Niestety, mimo przewagi w grze i stworzenia większej liczby sytuacji bramkowych, Orzeł ponownie zapłacił wysoką cenę za własne błędy, dopisując do ligowego dorobku tylko jeden punkt.
Od pierwszego gwizdka to gospodarze nadawali ton wydarzeniom na boisku, jednak jako pierwsi do siatki trafili goście. W 13. minucie Pogoń Godzianów wykorzystała swoją okazję i objęła prowadzenie. Odpowiedź Orła była jednak błyskawiczna. W 20. minucie kapitalnym przeglądem pola popisał się bramkarz Tyberiusz Kołosowski, który długim podaniem uruchomił Sebastiana Potargowicza. Napastnik Orła nie zmarnował szansy i pewnym strzałem doprowadził do wyrównania.
Do przerwy utrzymał się remis 1:1, choć to gospodarze sprawiali lepsze wrażenie i częściej gościli pod bramką rywali.
Po zmianie stron wydawało się, że zdobycie kolejnej bramki przez Orła jest jedynie kwestią czasu. Tymczasem w 59. minucie, po nieporozumieniu w szeregach defensywnych gospodarzy, goście ponownie objęli prowadzenie. Orzeł nie zamierzał się poddawać i ruszył do odrabiania strat, jednak otwarcie gry stworzyło przeciwnikom dodatkowe przestrzenie. Jedna z kontr zakończyła się sytuacją sam na sam, po której Pogoń podwyższyła wynik na 3:1.
Gdy wielu obserwatorów zaczęło już spisywać gospodarzy na straty, drużyna pokazała ogromne serce do walki. W 87. minucie Sebastian Potargowicz został sfaulowany tuż przed polem karnym. Do piłki podszedł Dominik Kozieł, który fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego w samo okienko przywrócił nadzieję miejscowym kibicom. ( bramka do obejrzenia w komentarzu )
Orzeł poszedł za ciosem. W doliczonym czasie gry, po składnej akcji z udziałem Dominika Kozieła, Filip Domińczak oddał kapitalny strzał z dystansu, nie dając bramkarzowi szans i doprowadzając do remisu 3:3.
Na tym emocje się nie zakończyły. W ostatnich minutach doliczonego czasu gry gospodarze mieli jeszcze okazje, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak tym razem zabrakło odrobiny szczęścia.
Remis pozostawia ogromny niedosyt. Orzeł był drużyną lepszą, prowadził grę i stworzył więcej sytuacji bramkowych. Niestety, po raz kolejny indywidualne błędy i nieporozumienia sprawiły, że zamiast kompletu punktów do tabeli trafia tylko jeden.
Przed nami ostatnia kolejka sezonu. Losy utrzymania nadal pozostają nierozstrzygnięte, a walka o pozostanie w lidze rozstrzygnie się dopiero w ostatnim meczu. Emocji z pewnością nie zabraknie.