07/05/2026
Kilka zdań po szkoleniu z Mary Wanless.
Pierwsze pytanie, jakie Mary zadaje, to czy jeździec
wylądowałby na stopach, jeśli koń by spod niego
zniknął. Jest to wyznacznik, czy jeździec siedzi w
równowadze ! Większość osób wylądowałaby na pupie i
potem na plecach. Spowodowane jest to odchylaniem
tułowia poza pion lub ułożeniem nóg za bardzo z
przodu.
Drugi temat, który pojawiał się na większości
treningów, to przepływ energii w ciele konia. Mary mówi
o kole młyńskim, które kręci się między łopatkami
konia do przodu. Jeździec swoim dosiadem ( głównie
osadzeniem, czyli odpowiednim napięciem mięśni
tułowia) pcha wodę od tyłu do przodu w to koło. Na
koniec przychodzi wizualizacja tubki z pastą do zębów.
Jeśli energia jest pastą do zębów, którą przepychamy,
to z przodu musi być zakrętka ( miękki kontakt ), która
zapobiega wyciekaniu pasty ( energii ). Jeśli jest
kontakt, to energia wraca to zadnich nóg konia i mamy
idealny obwód.
Ja ćwiczyłam głównie sterowanie oraz kłus ćwiczebny :-)
Świadome jeździectwo