06/01/2024
Zdrowy egoizm…
Ja…w centrum💚
*Znajdź „swój kawałek podłogi”. Swój pokój albo choćby kącik, ulubiony fotel. Czyli swoje i tylko swoje miejsce, które sam mogę zagospodarowywać.
*Dotrzyj do swojego wewnętrznego dziecka. To znaczy: przypomnij sobie, o czym marzyłeś, co lubiłeś, a czego nie. Z czego się cieszyłeś, a co sprawiało ci ból. Zastanów się, co z tamtego dziecka w tobie zostało, co z tamtych marzeń udało się zrealizować. Zobacz dziecko w sobie, daj mu uwagę, akceptację i miłość.
*Dopuść do głosu swoje prawdziwe pragnienia. Czyli zrzuć z siebie gorset nałożony przez konwenanse, stereotypy, innych ludzi. Na przykład taki, że starszej pani nie wypada chodzić na tańce, a młodej – dziergać na drutach. Mogę robić to, czego pragnę. Muszę tylko spełnić jeden warunek – nie wolno mi krzywdzić innych.
*Daj sobie prawo do nicnierobienia. Do drzemki w środku dnia, leżenia pod gruszą na dowolnie wybranym boku, gapienia się w niebo. Bez poczucia winy i wyrzutów sumienia. Nawet jeśli jako dziecko byłeś za to karany, a może właśnie dlatego.
*Uwierz, że nie jesteś niezastąpiony. Gdy wymaga tego stan zdrowia, każdy twój obowiązek, zarówno domowy, jak i zawodowy, może przejąć ktoś inny. I świat się nie zawali!
*Nie bój się odmawiać, mówić „nie” i mieć swoje zdanie. Czasami to trudne dla nas i bolesne dla innych, ale w rezultacie wszystkim wychodzi na dobre.
*Zerwij z przekonaniem, że musisz być zawsze doskonały. Jako pracownik, rodzic, żona, mąż, córka, syn, przyjaciel, przyjaciółka. Nie musisz. Być wystarczająco dobry – tylko tyle.
*Uświadom sobie, że to ty jesteś odpowiedzialny za swoje zdrowie fizyczne i psychiczne. Nie lekarz, dietetyk, trener, psychoterapeuta. Owszem, powinno się ich radzić, korzystać z ich wiedzy, współpracować z nimi, ale to ty podejmujesz zawsze ostateczną decyzję.
*Pobądź w ciszy, sam ze sobą, pomedytuj. Najlepiej słychać wtedy własne myśli, pragnienia, potrzeby. To trudne? Ale w ostatecznym rozrachunku ozdrowieńcze.
Tekst Alina Gutek miesięcznik „Zwierciadło”…
Serdeczności🤎