11/05/2026
Pracując nad materiałami szkoleniowymi natknęłam się na takie zdanie:
,, O ile nie zmienisz wewnętrznego przekonania o sobie - nie będziesz umiał zmienić swoich zewnętrznych działań względem innych.”
Upraszczając, nie dasz nic, ponadto, co masz w sobie.
Nie mamy wpływu na to gdzie się urodziliśmy, jaki dom nas kształtował, kto o nas decydował, wiec faktycznie możemy mieć nasz życiowy plecak wypakowany po brzegi ekwipunkiem, który wyłącznie ciąży. Możemy nawet bardzo długo nie wiedzieć, co za balast dźwigamy.
Tylko na poziomie czucia dociera do nas, że jakoś tak ciężko być optymistą, jakoś tak trudno ufać ludziom, jakoś tak niemożliwie wierzyć w siebie. Umniejszanie za to wychodzi nam genialnie, a szczególnie to, co dotyczy nas samych spłaszczamy i składamy na coraz drobniejsze kawałki, żeby być tycią karteluszką, a nie ryzą papieru.
Chcemy się schować, żeby już nikt i nic się do nas nie przyczepiło, nie oceniło, nie wydało kolejnego werdyktu bez sprawdzenia wszystkich danych i okoliczności. Bo cierpimy na nadmiar etykiet przyklejonych nam przez innych, które już wręcz zespoliły się z naszą skórą i chociaż chwilę wcześniej czuliśmy, że one nie są o nas , teraz zaczynamy sądzić, że może jednak są.
Chaos w głowie, chaos w sercu tak trudno wtedy zobaczyć w sobie dobro, miłość, radość, serdeczność, umiejętności, talenty, zdolności i predyspozycje. Mamy tylko doświadczenia, w których nie daliśmy rady, nie powiodło się, zawaliliśmy, zepsuliśmy, zaniedbaliśmy.
Gdy pytam moich podopiecznych ,,a jak Ci było w szkole?” - żeby cofnąć się do twardych dysków zapisanych w głowie, to przeważnie, a właściwie zawsze w pierwszej kolejności słyszę: ,, byłam kiepska z matmy, nie miałam talentu do języków, miałam okropną klasę, nie wybierali mnie do drużyny” Nie pamiętamy najpiękniejszej pracy plastycznej, która wisiała w gablocie, ani skakania w gumę na przerwach, ani ustnej pochwały za najbardziej zadbany piórnik. Prawdopodobnie chwalenia i motywowania było dużo mniej niż uwag, wyśmiewania i stresu.
Zobacz jak działa nasz umysł , czym go karmimy on tak projektuje rzeczywistość.
Odłóż plecak, odklej etykiety, zapytaj co chciałabyś powiedzieć światu, bliskim i tym, na których Ci zależy, a potem wszystko to zacznij najpierw mówić do siebie!
Powtarzaj to tak długo, aż zacznie w Tobie żyć!
Bo jak zacznie w Tobie żyć, będziesz tym właśnie emanować.
Na początku naszego życia o wszystkim decydują warunki które mamy, ale im jesteśmy starsi tym bardziej decydować zaczynają wybory, których dokonujemy.
Życzę więc sobie i Wam dobrych wyborów tego, co sobie wkładamy do głowy na własny temat ❤️