24/01/2016
Józbee Ultimate 2016
Rok temu 5 żelaznych typiar, w tym roku 8. Jadzia uciekła na drugą halę kibicować Kujawiakom.
Zanim przejdziemy do skróconej analizy meczowej, musimy zaznaczyć, że słabo nam idzie relacjonowanie czy ogólnie tworzenie tzw. kontentu na potrzeby mediów społecznościowych. Ten czas w większości poświęcamy na analizę naszej gry i błędów, czasami gramy w kalambury. Od Józbee zaczynamy kręcić mecze, tylko szukamy etatowego kamerzysty, bo każda z nas skupiona jest bardziej na boisku niż nagrywkach. Nad tym też pracujemy! Dziękujemy Open za spontaniczne wrzuty na filmach i fotach w aparacie kiedy nie patrzyłyśmy (czyli zawsze) jesteście spoko ;)
Nie widać tego po skorsach, ale w każdym meczu walczyłyśmy do końca, stawiając czynny opór przeciwniczkom, niejednokrotnie zaskakując je w obronie i ataku. Naszym priorytetem na Józbee było eliminowanie błędów krok po kroku, złapanie flow i wprowadzanie stopniowych zmian w ustawieniach. Drużynę w takim składzie budujemy od niedawna, mimo to, jesteśmy zadowolone - o 2 meczach wolimy zapomnieć, reszta to małe i większe sukcesy każdej z nas. Spokojnie, wiemy co mamy poprawić, dalej się ogrywamy i na kolejnych turniejach możecie spodziewać się coraz mocniejszej gry Qjawianek.
Józbee finiszujemy na 9. miejscu, czyli oczko wyżej niż rok temu. Małymi kroczkami, gonimy lepszych!
Przyczajony tygrys, ukryty smok - cierpliwie do celu.
Dziękujemy organizatorom i naszym przeciwniczkom za intensywny weekend, 5!
Skład: Ania, Sawa, Ola, Aga, Pati, Iga, Karenina, Jadzia