26/08/2026
Granat Borki 0:2 Dziki Skarżysko-Kamienna |
1. kolejka Keeza A Klasy
Nie tak wyobrażaliśmy sobie start sezonu 😡
Przegrywamy w Mniowie 0:2 z Dzikami Skarżysko-Kamienna. Daliśmy się wciągnąć w ich grę - dużo walki, chaosu, mało naszej piłki. Mimo to mieliśmy swoje sytuacje. Kilka naprawdę dobrych okazji żeby ten mecz odwrócić. Zabrakło nam skuteczności i zimnej głowy pod bramką.
To dopiero 1. kolejka, sezon jest długi. Wyciągamy wnioski i jedziemy dalej. ✊
Swój setny mecz w naszych barwach rozegrał Rafał Kolus. 🥳
100 meczów dla Granatu Borki. W deszczu, w upale, na błocie w B klasie i w ważnych meczach w A klasie. Zawsze tak samo zaangażowany, zawsze sercem za klubem.
Rafał to nie tylko zawodnik - to filar tej drużyny i człowiek który od lat buduje Granat. Na boisku i poza nim. Takich ludzi się nie zastąpi.
Rafał, dziękujemy Ci za każdy z tych 100 meczów. Za oddanie, za charakter i za to że jesteś z nami na dobre i na złe. Szacunek! 👏🔵⚪️
I niestety mamy też gorsze wieści...
Po meczu z Bolminem czekaliśmy na diagnozę Kacpra Pakuły. Badania niestety potwierdziły najgorsze - zerwany MCL. Kacper, jesteśmy z Tobą. Wracaj silniejszy, cała drużyna za Tobą! 🙏
A w meczu z Dzikami kontuzji doznał Jakub Zakrzewski - złamana ręka. Kuba, szybkiego powrotu na boisko!
To był ciężki tydzień dla nas jako drużyny. Ale jesteśmy razem.
🎙 Trener Marcin Zieliński :
"Za nami okres przygotowawczy, w którym działo się naprawdę wiele. Dużo zmian, nowy trener, 10 nowych zawodników - młodych, głodnych gry. To duże wyzwanie dla mnie jako trenera, bo zespół potrzebuje czasu na zgranie się, na stabilizację i zrozumienie. Do tego dochodzi rywalizacja na pozycjach. Czasu nie było dużo i z niecierpliwością czekaliśmy na pierwszy mecz, ale nie tak wyobrażałem sobie start sezonu.
W pierwszym meczu pucharowym z powodu kontuzji tracę na kilka tygodni dwóch kluczowych zawodników. W pierwszym meczu ligowym mam w kadrze 11 młodzieżowców, którzy są gotowi walczyć o każdy punkt.
Przyjechała do nas doświadczona drużyna ze Skarżyska. Uświadamiałem chłopców, że czeka nas twarda gra i że musimy unikać pojedynków w powietrzu. Mamy swoje okazje, poprzeczkę, ale to przeciwnik strzela bramkę do przerwy.
Do tego chyba klątwa, która na nas spadła i kolejna kontuzja jeszcze przed przerwą. Kuba - wielki szacunek, takich piłkarzy się ceni i nie zapomina. Chłopak od 25. minuty, jak się później okazało, gra do końca meczu ze złamaną ręką.
W drugiej połowie za bardzo się otwieramy, ale to dlatego, że chcę odwrócić losy spotkania. Nie wykorzystujemy swoich okazji i zostajemy skarceni drugą bramką.
Dziękuję chłopakom za walkę. Oby wszyscy wrócili jak najszybciej do zdrowia.
Gratulacje dla Rafała za 100. mecz w barwach naszego Granatu 👏"