13/08/2019
Mądrze napisane!
BRAKUJĄCY ELEMENT
Większość jeźdźców jest strasznymi pesymistami, w końcu znają swoje i konia braki, a w tym sporcie zawsze jest coś do poprawy. Kiedy proszę, żeby opowiedzieli mi o swoich koniach to z reguły słyszę całą litanię wad i problemów, dodatkowo wypowiedzianą głosem pełnym rezygnacji. Gdybym ja w ten sposób mówiła o swoim mężu to chyba oznaczałoby jedno- rozwód.🤣
Co z nami koniarzami jest nie tak? Zamiast się cieszyć, że udało nam się zrealizować marzenie z dzieciństwa (przynajmniej u mnie tak było) to my ciągle mamy czarne myśli, zacięte twarze na treningach, spięte całe ciała.
Trochę to wygląda jak przykry obowiązek. Trenowanie w takiej atmosferze nie służy ani nam, ani naszym koniom, bo one to wszystko czują. Sama miałam taki niechlubny okres, kiedy byłam strasznie niezadowolona ze swojego konia, a bo za gruby, a bo brzydko się rusza itp. Pamiętam jak negatywnie się to na nim odbiło i obiecałam sobie, że nigdy więcej!
Najnowsze badania udowadniają, jak duży wpływ ma nasze nastawienie na efektywność treningu. Pozytywne nastawienie jest w stanie poprawić efekty tego co robimy z naszymi końmi o 25-30%! Trening wykonywany z pozytywnym nastawieniem powoduje znacznie większe wydzielanie korzystnych hormonów i stłumienie tych negatywnych np. kortyzolu.
Poza tym nasze nastawienie determinuje to co tak naprawdę dostrzeżemy w naszym koniu, bo widzimy tylko to, co spodziewamy się zobaczyć, co chcemy zobaczyć. Dlatego zjawisko to zostało nazwane "ślepotą poznawczą", oczy widzą, ale mózg tego nie rejestruje. To jak z rodzicami, którzy nie dopuszczają myśli, że ich dziecko bierze narkotyki, choć wszystkie jego zachowania na to wskazują.
Podobnie może być z naszymi końmi, nawet jeśli wykonają coś dobrze to my i tak tego nie dostrzeżemy, bo przecież nasz koń jest złośliwym, beznadziejnym leniem...
"Im bardziej pozytywne nastawienie, tym większa szansa na sukces, bo słońce zaświeci tam gdzie chcemy je zobaczyć."😉
Zdjęcie: Kasia Karpińska i pozytywnie nastawiona Magdalena Gręda☺️